W regionalnej tradycji dynia obecna jest od dawna, podobnie jak obchody święta św. Marcina, przypadające na 11 listopada. Każda tradycja ma swoje korzenie. W przypadku dyni i Marcina sięgają one zamierzchłych czasów i nie do końca są takie oczywiste, jakimi się dziś wydają.
Zwyczaj upamiętniania św. Marcina przywędrował na Śląsk z Francji, gdzie Marcin był biskupem w Tours i zyskał wielką popularność w średniowieczu. Wedle dawnych przekazów, jesienne święto na Śląsku bynajmniej nie odnosiło się wyłącznie do świętego i jego dokonań, jak jest to dziś powszechnie praktykowane, lecz miało raczej charakter dziękczynny, związany z zakończeniem zbiorów. Geneza obchodów może mieć związek z dawnymi wierzeniami pogańskimi. Przełom października i listopada wiązał się bowiem w wielu dawnych kulturach ze świętami ku czci zmarłych. Przypuszcza się więc, że na kanwie dawnych wierzeń dokonał się tzw. synkretyzm, czyli celowe wchłonięcie popularnych pogańskich świąt i postaci w okresie chrystianizacji, a następnie zastąpienie ich chrześcijańskimi odpowiednikami, w celu ułatwienia przyjęcia nowej wiary.
Według mitologii germańskiej jednym z pogańskich bogów był Wotan (Odyn w mitologii nordyckiej), przedstawiany jako szary jeździec z włócznią. Miał on w zwyczaju wędrować po świecie ludzi w przebraniu, testując przy tym ich gościnność i odwagę, a następnie nagradzać za bezinteresowność. Mitycznego Wotana doskonale odzwierciedlał rzeczywisty Marcin: również jeździec, również bezinteresowny i wrażliwy na los człowieka. Według mitu o Dzikim Gonie, Wotan prowadził nocny pochód zmarłych dusz i demonów. Wątek ten znajduje swoje odzwierciedlenie w pogańskim zwyczaju palenia ognisk i rozświetlania ciemności, co miało odstraszać złe duchy, oczyszczać i oświetlać drogę duszom zmarłych. Współczesne Zaduszki są zbieżne datowo ze słowiańskimi Dziadami i celtyckim świętem Samhain (dziś Halloween).
Tradycję rozświetlania ciemności lampionami wydrążonymi z warzyw wyjaśnia irlandzka historia ludowa o „Jack-o’-lantern” (tłum. „Skąpy Jacek”). W dużym skrócie sprytny i podstępny bohater wielokrotnie oszukał diabła. Po śmierci Diabeł dał mu nauczkę, skazując na tułaczkę w wiecznej ciemności. Ofiarował mu tylko żarzący się węgiel z piekła, aby oświetlał drogę. Jacek umieścił ten węgiel w wydrążonej rzepie lub brukwi i od tego czasu błąka się po świecie ze swoją latarnią.
Na Górnym Śląsku od co najmniej dwustu lat praktykowano zwyczaj dziecięcych parad po zapadnięciu zmroku. Dzieci spacerowały z umieszczonymi na kijach świecącymi „głowami” – wydrążonymi i podświetlonymi świeczką dyniami – śpiewając piosenki i zbierając datki. Na Dolnym Śląsku, zwłaszcza w okolicach Świdnicy i Strzegomia, powszechnie bawiono się w skrobanie twarzy w dyniach, a częściej – w dostępniejszych rzepach. Drążono oczy, nozdrza, uśmiechnięte usta i przyozdabiano je długimi, lnianymi brodami. Do wydrążonej rzepy lub dyni wkładano świecę, a całość umieszczano na kiju, którą wieczorem zanoszono przed okna znajomych – dopóki ktoś jej nie zobaczył i się nie przestraszył, lub choćby udał, że się przestraszył, aby nie psuć zabawy.
Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 28 października - E-WYDANIE dostępne tutaj.



![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)
![[ZDJĘCIA] 685-kilowa „Tereska” i rekordowy bigos! Festiwal Dyni w Krapkowicach przyciągnął tłumy Na zdjęciu festiwal dyni bania fest Krapkowice powiat krapkowice dynie giganty i rekord Guinnessa bigos](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-685-kilowa-tereska-i-rekordowy-bigos-festiwal-dyni-w-krapkowicach-przyciagnal-tlumy-1758998137.png)
![[ZDJĘCIA] Tragiczny wypadek w Dobrej na DW409. Nie żyje nienarodzone dziecko, trzy osoby ranne, dwa śmigłowce LPR w akcji Na zdjęciu Zniszczone samochody i działania służb na miejscu wypadku w miejscowości Dobra na DW409](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-dramatyczny-wypadek-w-dobru-na-dw409-trzy-osoby-ranne-dwa-smiglowce-lpr-w-akcji-1765447482.png)

Napisz komentarz
Komentarze