Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 11 lipca 2026 23:54
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Święty Marcin i dynia na patyku

Ledwie miesiąc temu celebrowaliśmy dziesiątą edycję Festiwalu Dyni. Święto to, zapoczątkowane w nowoczesnej formie przez powiat krapkowicki, nawiązuje do smaków i barw jesieni, wśród których dynia zajmuje miejsce szczególne. Mniej oczywisty jest jej związek z obchodami św. Marcina i Halloween oraz wspólne korzenie śląskich zwyczajów.
Święty Marcin i dynia na patyku
fot.poglądowe

W regionalnej tradycji dynia obecna jest od dawna, podobnie jak obchody święta św. Marcina, przypadające na 11 listopada. Każda tradycja ma swoje korzenie. W przypadku dyni i Marcina sięgają one zamierzchłych czasów i nie do końca są takie oczywiste, jakimi się dziś wydają.

Zwyczaj upamiętniania św. Marcina przywędrował na Śląsk z Francji, gdzie Marcin był biskupem w Tours i zyskał wielką popularność w średniowieczu. Wedle dawnych przekazów, jesienne święto na Śląsku bynajmniej nie odnosiło się wyłącznie do świętego i jego dokonań, jak jest to dziś powszechnie praktykowane, lecz miało raczej charakter dziękczynny, związany z zakończeniem zbiorów. Geneza obchodów może mieć związek z dawnymi wierzeniami pogańskimi. Przełom października i listopada wiązał się bowiem w wielu dawnych kulturach ze świętami ku czci zmarłych. Przypuszcza się więc, że na kanwie dawnych wierzeń dokonał się tzw. synkretyzm, czyli celowe wchłonięcie popularnych pogańskich świąt i postaci w okresie chrystianizacji, a następnie zastąpienie ich chrześcijańskimi odpowiednikami, w celu ułatwienia przyjęcia nowej wiary.

Według mitologii germańskiej jednym z pogańskich bogów był Wotan (Odyn w mitologii nordyckiej), przedstawiany jako szary jeździec z włócznią. Miał on w zwyczaju wędrować po świecie ludzi w przebraniu, testując przy tym ich gościnność i odwagę, a następnie nagradzać za bezinteresowność. Mitycznego Wotana doskonale odzwierciedlał rzeczywisty Marcin: również jeździec, również bezinteresowny i wrażliwy na los człowieka. Według mitu o Dzikim Gonie, Wotan prowadził nocny pochód zmarłych dusz i demonów. Wątek ten znajduje swoje odzwierciedlenie w pogańskim zwyczaju palenia ognisk i rozświetlania ciemności, co miało odstraszać złe duchy, oczyszczać i oświetlać drogę duszom zmarłych. Współczesne Zaduszki są zbieżne datowo ze słowiańskimi Dziadami i celtyckim świętem Samhain (dziś Halloween).

Tradycję rozświetlania ciemności lampionami wydrążonymi z warzyw wyjaśnia irlandzka historia ludowa o „Jack-o’-lantern” (tłum. „Skąpy Jacek”). W dużym skrócie sprytny i podstępny bohater wielokrotnie oszukał diabła. Po śmierci Diabeł dał mu nauczkę, skazując na tułaczkę w wiecznej ciemności. Ofiarował mu tylko żarzący się węgiel z piekła, aby oświetlał drogę. Jacek umieścił ten węgiel w wydrążonej rzepie lub brukwi i od tego czasu błąka się po świecie ze swoją latarnią.

Na Górnym Śląsku od co najmniej dwustu lat praktykowano zwyczaj dziecięcych parad po zapadnięciu zmroku. Dzieci spacerowały z umieszczonymi na kijach świecącymi „głowami” – wydrążonymi i podświetlonymi świeczką dyniami – śpiewając piosenki i zbierając datki. Na Dolnym Śląsku, zwłaszcza w okolicach Świdnicy i Strzegomia, powszechnie bawiono się w skrobanie twarzy w dyniach, a częściej – w dostępniejszych rzepach. Drążono oczy, nozdrza, uśmiechnięte usta i przyozdabiano je długimi, lnianymi brodami. Do wydrążonej rzepy lub dyni wkładano świecę, a całość umieszczano na kiju, którą wieczorem zanoszono przed okna znajomych – dopóki ktoś jej nie zobaczył i się nie przestraszył, lub choćby udał, że się przestraszył, aby nie psuć zabawy.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z  28 października - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: An Treść komentarza: Minęło 15 lat .....i wszystkie obawy mieszkańców się potwierdziły.... komu dziękować za taki stan rzeczy.....jak myślicie? Niżej li*** do artykułu NTO na ten temat https://nto.pl/w-krapkowicach-beda-kolejne-sklepy-sieciowe/ar/c3-4106641 Data dodania komentarza: 10.07.2026, 23:42 Źródło komentarza: „Lewiatan” na rynku w Krapkowicach kończy działalność. To już trzeci lokal, który znika z centrum miasta Autor komentarza: Muminek Treść komentarza: To fajnie że dwa lata po powodzi są w końcu jakieś plany Data dodania komentarza: 10.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: GDDKiA pokazała projekt odbudowy DK45 po powodzi Autor komentarza: Norbert Treść komentarza: A to nic nowego, pedzenie po 100 w wsi Strzeleczki to normale jusz. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 17:03 Źródło komentarza: Seria piratów drogowych w powiecie krapkowickim. W kilka dni sześciu kierowców straciło prawa jazdy Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Wszystko fajnie jeszcze żeby takie autobusy były w wioskach takich jak Malnia Chorula Kamionek czy Obrowiec Data dodania komentarza: 1.07.2026, 16:40 Źródło komentarza: Darmowa linia na basen! Krapkowice i Gogolin uruchamiają wakacyjne połączenie dla mieszkańców Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Jaki z tego wniosek? Nie przyznawać się Data dodania komentarza: 1.07.2026, 07:57 Źródło komentarza: Zniszczyli elewację biblioteki w Zdzieszowicach. Policja szybko namierzyła dwóch podejrzanych Autor komentarza: jak talala Treść komentarza: i to sa ważne rzeczy dla ludzi a szczególnie dla rodziców a nie zniwniok w Obrowcu Data dodania komentarza: 22.06.2026, 10:59 Źródło komentarza: 89 tys. wniosków o 800+ w Opolskiem! Sprawdź, do kiedy złożyć wniosek, by nie stracić pieniędzy
Reklama
Reklama
Reklama