Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 01:52
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Święty Marcin i dynia na patyku

Ledwie miesiąc temu celebrowaliśmy dziesiątą edycję Festiwalu Dyni. Święto to, zapoczątkowane w nowoczesnej formie przez powiat krapkowicki, nawiązuje do smaków i barw jesieni, wśród których dynia zajmuje miejsce szczególne. Mniej oczywisty jest jej związek z obchodami św. Marcina i Halloween oraz wspólne korzenie śląskich zwyczajów.
Święty Marcin i dynia na patyku
fot.poglądowe

W regionalnej tradycji dynia obecna jest od dawna, podobnie jak obchody święta św. Marcina, przypadające na 11 listopada. Każda tradycja ma swoje korzenie. W przypadku dyni i Marcina sięgają one zamierzchłych czasów i nie do końca są takie oczywiste, jakimi się dziś wydają.

Zwyczaj upamiętniania św. Marcina przywędrował na Śląsk z Francji, gdzie Marcin był biskupem w Tours i zyskał wielką popularność w średniowieczu. Wedle dawnych przekazów, jesienne święto na Śląsku bynajmniej nie odnosiło się wyłącznie do świętego i jego dokonań, jak jest to dziś powszechnie praktykowane, lecz miało raczej charakter dziękczynny, związany z zakończeniem zbiorów. Geneza obchodów może mieć związek z dawnymi wierzeniami pogańskimi. Przełom października i listopada wiązał się bowiem w wielu dawnych kulturach ze świętami ku czci zmarłych. Przypuszcza się więc, że na kanwie dawnych wierzeń dokonał się tzw. synkretyzm, czyli celowe wchłonięcie popularnych pogańskich świąt i postaci w okresie chrystianizacji, a następnie zastąpienie ich chrześcijańskimi odpowiednikami, w celu ułatwienia przyjęcia nowej wiary.

Według mitologii germańskiej jednym z pogańskich bogów był Wotan (Odyn w mitologii nordyckiej), przedstawiany jako szary jeździec z włócznią. Miał on w zwyczaju wędrować po świecie ludzi w przebraniu, testując przy tym ich gościnność i odwagę, a następnie nagradzać za bezinteresowność. Mitycznego Wotana doskonale odzwierciedlał rzeczywisty Marcin: również jeździec, również bezinteresowny i wrażliwy na los człowieka. Według mitu o Dzikim Gonie, Wotan prowadził nocny pochód zmarłych dusz i demonów. Wątek ten znajduje swoje odzwierciedlenie w pogańskim zwyczaju palenia ognisk i rozświetlania ciemności, co miało odstraszać złe duchy, oczyszczać i oświetlać drogę duszom zmarłych. Współczesne Zaduszki są zbieżne datowo ze słowiańskimi Dziadami i celtyckim świętem Samhain (dziś Halloween).

Tradycję rozświetlania ciemności lampionami wydrążonymi z warzyw wyjaśnia irlandzka historia ludowa o „Jack-o’-lantern” (tłum. „Skąpy Jacek”). W dużym skrócie sprytny i podstępny bohater wielokrotnie oszukał diabła. Po śmierci Diabeł dał mu nauczkę, skazując na tułaczkę w wiecznej ciemności. Ofiarował mu tylko żarzący się węgiel z piekła, aby oświetlał drogę. Jacek umieścił ten węgiel w wydrążonej rzepie lub brukwi i od tego czasu błąka się po świecie ze swoją latarnią.

Na Górnym Śląsku od co najmniej dwustu lat praktykowano zwyczaj dziecięcych parad po zapadnięciu zmroku. Dzieci spacerowały z umieszczonymi na kijach świecącymi „głowami” – wydrążonymi i podświetlonymi świeczką dyniami – śpiewając piosenki i zbierając datki. Na Dolnym Śląsku, zwłaszcza w okolicach Świdnicy i Strzegomia, powszechnie bawiono się w skrobanie twarzy w dyniach, a częściej – w dostępniejszych rzepach. Drążono oczy, nozdrza, uśmiechnięte usta i przyozdabiano je długimi, lnianymi brodami. Do wydrążonej rzepy lub dyni wkładano świecę, a całość umieszczano na kiju, którą wieczorem zanoszono przed okna znajomych – dopóki ktoś jej nie zobaczył i się nie przestraszył, lub choćby udał, że się przestraszył, aby nie psuć zabawy.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z  28 października - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia Autor komentarza: Chudini Treść komentarza: A milicja ile w tym momencie miała 🫣 kmh😱 Data dodania komentarza: 17.08.2026, 18:19 Źródło komentarza: 201 km/h na DK 45. BMW pędziło o 131 km/h za szybko. Kierowca stracił prawo jazdy Autor komentarza: TakiJeden Treść komentarza: Jak widzę stojących na poboczu z radarem to mam ochotę zapytać ile było zdarzeń drogowych w tym miejscu. W ok 80% stoją w miejscu wygodnym, gdzie nie zobaczysz pieszego. Niech staną np w Gogolinie na głównej drodze ale na dwa auta w jakieś odległości to będzie to miało jakiś sens. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 10:23 Źródło komentarza: Piratów drogowych przybywa. W powiecie krapkowickim policja zatrzymała ich o 40 proc. więcej Autor komentarza: Lechu Treść komentarza: "odpowiednio potraktować" poproszę o doprecyzowanie myśli? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 07:50 Źródło komentarza: Paliła w piecu płytami meblowymi. Straż miejska interweniowała
Reklama
Reklama
Reklama