Mieszkańcy ulicy Strzeleckiej w Gogolinie są świadkami niepokojącego zjawiska. Bocian, który gniazduje na tamtejszym słupie energetycznym, zaczął zaplatać w swoją konstrukcję… plastikowe śmieci. To, co pojawiło się w jego „domu”, budzi poruszenie wśród lokalnej społeczności.
Sprawa szybko stała się tematem numer jeden w lokalnych rozmowach. Internauci zastanawiają się, czy gmina lub inne odpowiednie służby mają prawo usunąć plastik z gniazda. Okazuje się, że wszelkie działania w tym momencie są nie tylko niewskazane, ale wręcz niedozwolone.
- Trwa okres lęgowy. Nie wolno podejmować żadnych działań w tej kwestii - stanowczo przestrzega Rafał Świerad, lokalny działacz proekologiczny. - Próba usunięcia śmieci mogłaby spłoszyć ptaki, a nawet doprowadzić do porzucenia jaj lub piskląt.
Rafał Świerad nie ma jednak wątpliwości, skąd problem się bierze. Sprawa jest naprawdę poważna.
- Rodzi się pytanie, dlaczego rolnicy pozostawiają swoje śmieci? – pyta retorycznie Rafał Świerad. - Cała sytuacja pokazuje tak de facto, jak śmiecimy i jak nie dbamy o środowisko.
Okazuje się, że plastik w gnieździe to nie tylko estetyczny problem. Stwarza duże zagrożenie zarówno dla młodych, jak i dorosłych ptaków. Bociany mogą zaplątać się w sznurki lub folie. W skrajnych przypadkach śmieci mogą doprowadzić nawet do śmierci.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze