Chwile grozy w Gogolinie w powiecie krapkowickim. 37-letni mężczyzna wykonujący prace remontowe na dachu budynku gospodarczego nagle dostał napadu drgawek. Do zdarzenia doszło w piątek 8 maja około godziny 12:15 przy ulicy Strzeleckiej. Tylko szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii.
Mężczyzna pracował na wysokości około 7 metrów, gdy nagle zasłabł. Osoby znajdujące się w pobliżu natychmiast podbiegły i przytrzymały go, by nie spadł z dachu. Na miejsce błyskawicznie wezwano służby ratunkowe.
Do akcji skierowano trzy zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krapkowicach oraz strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej w Gogolinie. Ratownicy musieli działać bardzo ostrożnie, ponieważ poszkodowany znajdował się wysoko nad ziemią.
– Strażacy udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy kwalifikowanej, a następnie za pomocą wysięgnika sprowadzili go z dachu na ziemię – informuje st. bryg. Lucjan Lubaszka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach. – W chwili zdejmowania z dachu poszkodowany był przytomny.
Na dole czekał już Zespół Ratownictwa Medycznego. 37-latek został przetransportowany do szpitala na dalsze badania.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze