To nie był zwykły wieczór w Domu Kultury w Strzeleczkach. Śmiech, śląski humor, muzyka i zapach domowych wypieków stworzyły atmosferę, którą uczestnicy długo będą wspominać. Kabaretowa Majówka przyciągnęła pełną salę i pokazała, że lokalna rozrywka wciąż ma się świetnie.
Wydarzenie rozpoczął stand-up Wojtka Glenska, który od pierwszych minut złapał kontakt z publicznością. Śląski humor, opowieści „po naszymu” i szybkie tempo występu sprawiły, że sala szybko weszła w odpowiedni klimat.
Następnie scenę przejął Michał Froehlich, znany jako „Pan Babcia”, w towarzystwie Jadwigi Spyry oraz Katarzyny Spyry Antyki. Publiczność mogła usłyszeć historie z życia artysty, wspólnie pośpiewać i sprawdzić swoją znajomość śląskiej gwary. Jak się okazało – test został zdany bez większych problemów.
Dużym zainteresowaniem cieszył się również nietypowy element wydarzenia. Na scenie, w 50-letnim prodiżu, przygotowywano tradycyjną „zistę”, której zapach szybko wypełnił cały Dom Kultury. W przygotowaniach uczestniczył również burmistrz Marek Pietruszka, co spotkało się z dużym entuzjazmem publiczności.
Swoje stoisko miały także Koła Gospodyń Wiejskich, które przygotowały domowe ciasta, desery, kawę, herbatę oraz lokalne przysmaki. Nie zabrakło również rękodzieła, w tym lawendowych soli do kąpieli.
Finałem wieczoru była degustacja świeżo przygotowanej „zisty”, która szybko zniknęła z talerzy.
Kabaretowa Majówka w Strzeleczkach pokazała, że lokalne wydarzenia łączą rozrywkę, tradycję i integrację mieszkańców. W Domu Kultury nie brakowało śmiechu, rozmów i wspólnej zabawy, a organizatorzy już zapowiadają kolejne edycje.


Napisz komentarz
Komentarze