– Na początku 2026 roku mniejszość niemiecka w Polsce ma za sobą 35 lat instytucjonalnej działalności. Czy dziś jest silniejsza niż kiedykolwiek, czy raczej stoi przed największą próbą w swojej historii?
– To ciekawe pytanie, ale chyba ani jedno, ani drugie. Mamy przecież świadomość, że mniejszość niemiecka z pewnością była liczebnie dużo silniejsza na początku lat 90. Z drugiej strony organizacyjnie przeszliśmy bardzo długą drogę i dziś jesteśmy sprawnie funkcjonującym NGO, otwartym na nowe inicjatywy, potrafiącym skutecznie pozyskiwać środki z różnych źródeł. Nasze cele pozostają bez zmian – to dbałość o niemiecką kulturę, język i tożsamość. Zmieniają się natomiast metody działalności. A jeśli chodzi o to, co Pani nazwała „próbami”, z którymi przyjdzie nam się mierzyć, to mam świadomość, że wiele z nich dopiero przed nami.
– Rok 2025 był dla TSKN rokiem jubileuszowym. Co, patrząc z dzisiejszej perspektywy, uważa Pan za największy sukces tych 35 lat, a co za największe niespełnione oczekiwanie?
– Tych sukcesów w ciągu 35 lat jest naprawdę wiele. Myślę jednak, że największym pozostaje zaangażowanie tysięcy ludzi, którzy oddolnie dbali i nadal dbają o dziedzictwo językowe i kulturowe. To ich ogromne zaangażowanie na rzecz lokalnych społeczności sprawia, że do dziś mamy piękne, zadbane miejscowości z wieloma aktywnymi mieszkańcami. To pozostaje jednym z wyróżników naszego województwa. Efektów tej dbałości jest bardzo dużo: język niemiecki w szkołach, tablice dwujęzyczne, kursy, projekty dotyczące historii i tradycji. Natomiast jeśli chodzi o niespełnione oczekiwania, to wciąż pozostaje nim oświata na najwyższym poziomie. Z upływem lat coraz bardziej widzimy i odczuwamy, jak bardzo brakuje nam dobrych, co najmniej dwujęzycznych przedszkoli i szkół.
– Czy te 35 lat to bardziej historia walki o prawa, czy raczej codziennej, cichej pracy u podstaw?
– Jedno i drugie, bo tego po prostu nie da się rozdzielić. Szczególnie na początku była to przede wszystkim walka o prawa – do języka, do pisowni imion i nazwisk, do dostępu do kultury. Z biegiem czasu stała się to mieszanka codzienności – realizacji projektów, spotkań, zebrań – z ciągłym zabieganiem o prawa, które wprawdzie istnieją na papierze, chociażby w zapisach Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, ale w praktyce często nie są realizowane.
– Jak ocenia Pan rok 2025 pod względem relacji z władzami centralnymi?
– Z całą pewnością dużym krokiem naprzód była tzw. mała nowelizacja ustawy o mniejszościach, dzięki której w Kancelarii Sejmu powstał Sekretariat strony mniejszościowej Komisji Wspólnej. Biorąc pod uwagę fakt, że od 2023 roku nie mamy już w Sejmie żadnego posła otwarcie identyfikującego się z którąkolwiek mniejszością, niezwykle istotne jest to, że od listopada funkcjonuje tam biuro „zakotwiczone” bezpośrednio w Kancelarii Sejmu. Pozytywnym wydarzeniem była także nowelizacja rozporządzenia dotyczącego edukacji języków mniejszości w klasach VII i VIII szkoły podstawowej. Obecne rozwiązania dają więcej możliwości i wychodzą naprzeciw problemom, z którymi borykaliśmy się przez kilka lat. Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: liczyliśmy na więcej. Nadzieja na kolejne nowelizacje i pozytywne zmiany pozostaje z nami również w 2026 roku.
– Czy po wydarzeniach 2025 roku państwo lepiej rozumie specyfikę mniejszości narodowych?
– Samo przywrócenie godzin języka mniejszości niemieckiej jest sygnałem, że obecnie rządzący rozumieją, iż w demokratycznym państwie prawa nie może być różnego traktowania mniejszości. Polskie prawodawstwo jest skonstruowane w taki sposób, że wszystkim mniejszościom przysługują te same prawa i od tego nie może być odstępstw. Jednak gdy zagłębimy się w obowiązujące prawo mniejszościowe, wciąż widzimy, jak słabo bywa ono rozumiane i wdrażane. Mniejszości nie wystarczy tolerować. Jeśli państwo chce, aby one trwały – a do tego zobowiązuje się w konstytucji i ustawach – musi je aktywnie wspierać. I z tym zrozumieniem wciąż mamy problem.
Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 27 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)


Napisz komentarz
Komentarze