Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 05:30
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Konsultacje społeczne

KRAPKOWICE: Sady wciąż bez porozumienia. Spór o drogi, parkingi i bezpieczeństwo

Nie przyniosło przełomu kolejne spotkanie dotyczące przyszłości osiedla Sady w Krapkowicach. Spór wokół sprzedaży gruntów, planowanej drogi publicznej, parkowania oraz dojazdu do garaży wciąż budzi duże emocje wśród mieszkańców. Konsultacje społeczne trwają, ale porozumienia nadal brak.
Mieszkańcy osiedla Sady w Krapkowicach podczas konsultacji społecznych dotyczących planu zagospodarowania i przebiegu nowej drogi.
Spotkanie mieszkańców osiedla Sady z władzami Krapkowic dotyczące projektu planu zagospodarowania przestrzennego i nowej drogi publicznej.

Autor: Łukasz Winkler/Tygodnik Krapkowicki

Nie ma przełomu w sprawie, jaka od niemal roku budzi emocje na osiedlu Sady w Krapkowicach po sprzedaży części gruntów przez Międzyzakładową Spółdzielnię Mieszkaniową „Zjednoczenie” lokalnemu deweloperowi. Problem z czasem przerodził się w wielowątkowy spór urbanistyczny, komunikacyjny i społeczny, dotykający wielu mieszkańców osiedla.

Przypomnijmy w skrócie: w styczniu ubiegłego roku spółdzielnia sprzedała deweloperowi grunty, które przez lata były postrzegane przez mieszkańców jako tereny wspólne – m.in. chodniki, parkingi i dojazdy do bloków. O transakcji lokatorzy dowiedzieli się dopiero po kilku miesiącach, co zapoczątkowało analizę dokumentów geodezyjnych i ujawniło, że sprzedane działki obejmują także fragmenty istniejącej infrastruktury osiedla, w tym miejsca postojowe i ciągi piesze.

Sprzedaż gruntów oznacza realne ograniczenie dostępnych miejsc parkingowych – według szacunków mieszkańców nawet około 50 samochodów będzie musiało zniknąć z tej części osiedla, gdzie już dziś parkowanie stanowi poważny problem.

Po nagłośnieniu sprawy przez mieszkańców oraz „Tygodnik Krapkowicki”, do rozmów włączył się burmistrz Krapkowic Andrzej Kasiura – mimo że formalnie gmina nie była stroną transakcji. Po zapoznaniu się z sytuacją włodarz miasta we wrześniu zorganizował spotkanie z udziałem przedstawicieli dewelopera, spółdzielni, urzędu oraz mieszkańców osiedla.

Rozmowy nie należały do łatwych, jednak udało się wypracować jeden konkretny element: koncepcję publicznej drogi wewnętrznej, która miałaby oddzielać istniejące bloki od terenu planowanej nowej zabudowy. Pierwsza wersja zakładała poprowadzenie drogi od Alei Jana Pawła II w rejonie bloku nr 8, następnie w pobliżu czwartych klatek bloków 5, 4, 3 i 2, by ponownie połączyć ją z Aleją Jana Pawła II w okolicach żłobka.

Spotkanie 2 lutego: trzy kwestie sporne

Do tematu powrócono 2 lutego podczas spotkania otwartego wraz z dyżurem projektanta, które odbyło się w sali konferencyjnej przy ul. Osiedle Sady 1 w Krapkowicach. W spotkaniu uczestniczyło ponad 50 mieszkańców oraz burmistrz Krapkowic Andrzej Kasiura wraz ze swoim zastępcą Arnoldem Joszko. Prezentacja aktualnego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ujawniła trzy zasadnicze punkty sporne: zmianę przebiegu drogi publicznej, brak jednoznacznych deklaracji dotyczących miejsc parkingowych oraz niepewność mieszkańców związana z dojazdem do garaży położonych przy lesie i ewentualne utrudnienia z dostępem do tych położonych tuż przy granicy działek zakupionych przez dewelopera.

Już na wstępie spotkania okazało się, że zaprezentowany projekt różni się od koncepcji omawianej we wrześniu. Jak wyjaśniał Adam Ziaja, główny specjalista ds. planowania przestrzennego i urbanistyki w krapkowickim magistracie, publiczna droga wewnętrzna ma mieć formę ślepej ulicy, połączonej z Aleją Jana Pawła II tylko w jednym miejscu – na wysokości żłobka.

– Wpłynęły wnioski do pana burmistrza. Tych wniosków było dosyć sporo z dużą liczbą podpisów. Jednym z nich było, aby droga publiczna, która miałaby wchodzić w osiedle, aby nie biegła w stronę południową, czyli w stronę Alei Jana Pawła II – mówił Adam Ziaja.

Zmiany zostały naniesione do planu na wniosek mieszkańców bloku numer 8 i 9, którzy argumentowali, iż nie zgadzają się aby droga ta przebiegała w pobliżu bloku numer 8. Zgłoszone uwagi zostały przedstawione radnym na komisjach, a burmistrz zaprezentował nową propozycję. Radni zaakceptowali tę koncepcję do dalszego procedowania i konsultacji społecznych.

– Został zmieniony przebieg drogi która ma biec przez osiedle. Były obawy, że ona się stanie przelotowa, że pojazdy mogą zbyt szybko jeździć. Więc droga została skrócona. Na ten moment ta koncepcja jest aktualna – przekazał urzędnik.

„Projekt nie do zaakceptowania”

Informacja ta wywołała zdecydowaną reakcję części mieszkańców.

– Projekt ten jest nie do zaakceptowania – mówił pan Zygmunt. – Słyszeli Państwo o pożarach? Szczególnie tego sprzed kilku dni w Polkowicach, gdzie spłonął market? 23 jednostki gasiły ten sklep. Był plac, były parkingi puste, mieli się gdzie zmieścić. Popatrzcie na ten nowy projekt planu… Załóżmy, że płonie blok numer 5. Gdzie te 23 straże staną, gdzie wysięgnik sięgnie, gdzie te straże będą manewrować? – stawiał pytania nie kryjąc emocji mieszkaniec bloku numer 5 wskazując na ewentualne jego zdaniem zagrożenie wynikające ze skrócenia w planie drogi publicznej, która w pierwszym projekcie miała skręcać za blokiem numer 5 w stronę Alei Jana Pawła II.

Adam Ziaja odpowiadał, że projekt nie likwiduje istniejących dróg wewnętrznych.

– To, że ma być wybudowana nowa droga publiczna odgradzająca osiedla od siebie, nie zwalnia właścicieli terenów z tego, żeby zrobić odpowiednie drogi pożarowe, które biegną do samych budynków. Te drogi wewnętrze, które są pomiędzy istniejącymi już budynkami na osiedlu, one zostają, tego nikt nie zabuduje. One służą i będą służyć do tego, żeby w razie sytuacji katastroficznej, był możliwy dojazd. Ten projekt planu zagospodarowania przestrzennego nie mówi, że nie może zostać jakaś forma połączenia pomiędzy budynkami 5 i 8. 

– Apeluję o rozum i logikę – ripostował pan Zygmunt.

Do dyskusji włączył się również burmistrz Andrzej Kasiura.

- To co my proponujemy na pewno polepszy sytuację. Czy ona będzie idealna? Nie wiem. Każdy blok powinien mieć zapewnioną drogę pożarową i to jest zadanie właściciela czy zarządcy terenu. My proponujemy przygotowanie planu zagospodarowania, który wyznaczy drogę spełniającą wszelkie wymogi, która będzie umożliwiać dojazd do wszystkich bloków starego osiedla i także wyjazd z bloków z nowego osiedla. I tak plan zagospodarowania przestrzennego będzie te sprawy regulował. – odnotował włodarz miasta. 

Głos zabrała także pani Magdalena z bloku nr 2.

- Pierwsza koncepcja o której rozmawialiśmy we wrześniu, jest najbardziej właściwa do przyjęcia. Państwo chcą w tej chwili zrobić ślepą drogę. A przecież dojdzie około 250 nowych mieszkań, naszych już istniejących jest 300, ja sobie nie wyobrażam wyjeżdżać rano jedną ślepą drogą z zatoczką. Ja jestem mieszkanką bloku numer 2 od strony planowanej drogi, czyli cały ruch będzie się odbywać pod moimi oknami, tam i z powrotem. I my nie wiemy czy będzie alternatywa tych dróg pożarowych pomiędzy, czy tam sobie spółdzielnia nie postawi za rok, za dwa klombu z kwiatami i dojazd przeciwpożarowy będzie z jednej i drugiej strony, ale nie będzie przejazdu. Ja rozumiem mieszkańców bloków 8 i 9, którzy chcą mieć piękne wyjście z bloku i szeroki przejazd, ale tam pomiędzy blokami 8 a 5 jest bardzo duży pas, żeby tę drogę zrobić, żeby ona była połączona z jednej i z drugiej strony i ten ruch odciążyć, nie na zasadzie ślepej ulicy pomiędzy starym osiedlem a nowym. Żadne ślepe drogi nie są dobre. – argumentowała pani Magdalena. 

– Nie mieliśmy silnego poparcia tej pierwszej opcji, a mieliśmy silny negatyw wobec tej opcji – odpowiadał Adam Ziaja.

Parkowanie: problem wciąż nierozwiązany….

Drugą zapalną kwestią pozostaje parkowanie, szczególnie dla mieszkańców trzecich i czwartych klatek bloków nr 3, 4 i 5. Teren, na którym dziś parkują, należy już do prywatnego właściciela, a w przyszłości ma zostać przejęty przez gminę pod budowę drogi publicznej. Oznacza to likwidację obecnych miejsc postojowych bez gwarancji powstania nowych.

– Chciałbym wiedzieć czy na tej drodze przewidziane są parkingi. Bo jeśli mamy się odnosić do tego planu, to ta wiedza jest dla nas bardzo ważna. – pytał pan Piotr z bloku numer 4.

Do problemu ustosunkował się Adam Ziaja:

– Ta sprawa zostanie ustalona dopiero….  

...

To sprawa, która dotyczy naszego regionu.
Pełny artykuł dostępny w e-wydaniu gazety.
👉 Kup wydanie papierowe z 10 lutego lub online. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszka***a KrapkowicTreść komentarza: Gratulacje dla Gogolina. Super że powstanie lodowisko, skate park, myśli się tam przyszłościowo i chce zatrzymać młodych. Zgadzam się z tym co napisano o Krapkowicach. Pod rządami pana Kasiury to miasto idzie na dno i powoli traci fu***cje miejskie. Burmistrz ma mieszkańców gdzieś a jeśli zadają mu pytania to unika odpowiedzi, usuwa komentarze i blokuje osoby na profilach społecznościowych. Buractwo i brak dialogu. Kto wybrał taką osobę po tym co odwala od 15 lat ? Niech ci ludzie się obudzą.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 14:06Źródło komentarza: Lodowisko zimą, skate park latem. Gogolin stawia na obiekt za ponad 10 mln złAutor komentarza: PatrycjaTreść komentarza: A może gmina coś ze swojego bogatego budżetu by dorzuciła ?Data dodania komentarza: 10.02.2026, 14:12Źródło komentarza: Szkoła w Krapkowicach zbiera na defibrylator AED. „Tu liczą się sekundy”Autor komentarza: ktosiekTreść komentarza: Brawo Gogolin ! W przeciwieństwie do Krapkowic to miasto rozwija się i myśli przyszłościowo. Co roku lato z RMF Maxx, Skatepark, Lodowisko, wszystko działa jak należy. Krapkowice to grajdół i prowincja, to co zrobił Kasiura i jego fąfle z tego miasta zasługuje na rozliczenie. W Krapkowicach wywala się fachowców na bruk (przykład KDK), miasto jest brudne, zaniedbane, traci życie po 17:00 a po 20:00 jest odcięte od świata bo PKS zlikwidował połączenia a burmistrz od miesiąca siedzi w urzędzie i drapie się lewą ręką za prawe ucho ignorując mieszkańców i traktując ich jak zbędny element. Obieca; informację w tej sprawie i przywrócenie połączeń, gdzie to jest ? Też kiedyś obiecał lodowisko na Ry***u, teraz kłapie na lewo i prawo o rewitalizacji i centrum przesiadkowym. Obawiam się że z tego gadania pozostanie tyle co z gadania o lodowisku. Po co nam centrum przesiadkowe z którego nigdzie się nie dojedzie ? Ma spełniać taką samą rolę jak łazie***a u Solskich ? (kto oglądał pewną polską komedię to wie o co chodzi )Data dodania komentarza: 10.02.2026, 07:15Źródło komentarza: Lodowisko zimą, skate park latem. Gogolin stawia na obiekt za ponad 10 mln złAutor komentarza: KozakTreść komentarza: To może ta władza o której pisali dopiero co se premie u was bezpodstawnie dawała odda kase to napewno od jednej osoby wiecej niż te 50k bedxieData dodania komentarza: 9.02.2026, 11:33Źródło komentarza: KRAPKOWICE: Bezdomni, koszty i wzywaniaAutor komentarza: NaiwnyTreść komentarza: Zadaniem przewodniczącego Rady jest przygotowanie i prowadzenie obrad więc kogo on tam reprezemtowal.Data dodania komentarza: 6.02.2026, 18:15Źródło komentarza: Przez 20 lat rozświetlali święta w Krapkowicach. Na sesji symbolicznie podziękowano państwu JaschikAutor komentarza: Za ludzmiTreść komentarza: W d... .aja ludzi bezdomnych na opolskiej jak psy w schroniskach ludzie siedzą na paru metrach tylko Koj e postawić jeszcze co kto madrzejszy co nieda sobą pomiatać to go ma pokuj chotelpwy wsadzają w sportowym a reszta niech się martwi więźniowie mają wiele większe i leprze waru***i w raz z wyżywieniem tylko w pols e takie cuda masakraData dodania komentarza: 5.02.2026, 21:26Źródło komentarza: KRAPKOWICE: Bezdomni, koszty i wzywania
Reklama
Reklama