Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 01:51
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Czarna karta w historii Krapkowic. 75 lat od katastrofy na Odrze

16 marca to data, która w historii Krapkowic zapisała się wyjątkowo tragicznie. Dokładnie 75 lat temu doszło do największej katastrofy komunikacyjnej w dziejach ziemi krapkowickiej. W lodowatych wodach Odry zginęło kilkanaście osób wracających z pracy do domu.
Czarna karta w historii Krapkowic. 75 lat od katastrofy na Odrze
W tym miejscu na Odrze 16 marca 1951 roku doszło do tragicznej katastrofy promu, w której zginęło 17 pracowników zakładów obuwniczych z Otmętu wracających z pracy do domu.

Autor: fot. Tygodnik Krapkowicki

Był piątek, 16 marca 1951 roku. Około godziny 14.30 pierwsza zmiana pracownic i pracowników zakładów obuwniczych w Otmęcie skończyła pracę. Dzień był chłodny, a wielogodzinna szychta dała się pracującym we znaki. Po wyjściu z zakładu część z nich spieszyła się do domów po drugiej stronie rzeki, gdzie czekały rodziny i dzieci.

W tamtym czasie w tym miejscu nie było jeszcze mostu. Po jego zniszczeniu w czasie wojny, w latach 1946–1963 funkcjonowała tu zastępcza przeprawa promowa. W praktyce była to łódź kursująca między brzegami Odry, którą codziennie przeprawiali się mieszkańcy i pracownicy pobliskich zakładów.

Tego dnia na pokład weszło jednak znacznie więcej osób, niż przewidywały możliwości jednostki. Według relacji świadków na łodzi mogło znaleźć się ponad 20 pasażerów, a wraz z nimi także rowery. Tymczasem maksymalna liczba osób, którą mogła bezpiecznie przewieźć łódź, wynosiła około 12.

Prom odbił od brzegu i ruszył w stronę przeciwległego lądu. Kiedy znajdował się mniej więcej na środku rzeki, doszło do tragedii. Łódź nagle przechyliła się na jedną ze stron. Pasażerowie w panice chwycili się liny, która miała stabilizować przeprawę. To jednak tylko pogorszyło sytuację. Przechylona jednostka zaczęła nabierać wody.

Po chwili prom przewrócił się do góry dnem. Ciężko ubrani robotnicy i robotnice wpadli do lodowatej, wezbranej Odry. Wysoki stan wody i silny nurt nie dawały wielkich szans na ratunek. Wielu próbowało dopłynąć do brzegu, jednak nie wszystkim się to udało. W katastrofie zginęło 17 osób.

Ofiary pochowano po cichu, w gronie najbliższych. O tragedii milczała również ówczesna prasa. Przez wiele lat wydarzenie to pozostawało niemal zapomniane. Historycy przypuszczają, że sprawę starano się wyciszyć między innymi dlatego, że organizatorem przeprawy były zakłady obuwnicze.

Dopiero po wielu dekadach tragedia została oficjalnie upamiętniona. W 2022 roku, w pobliżu miejsca katastrofy, oddano hołd tragicznie zmarłym pracownikom ówczesnej „Ołty”. Na zrewitalizowanym Moście Północnym krapkowicki samorząd z burmistrzem Andrzejem Kasiurą na czele odsłonił tablicę przypominającą o dramatycznym wydarzeniu z 1951 roku. Inicjatorką upamiętnienia ofiar była radna miejska Maria Karwecka, która zabiegała o to, by pamięć o tej tragedii na stałe wróciła do lokalnej historii.

Dziś, po 75 latach, mieszkańcy Krapkowic coraz częściej wracają pamięcią do tamtych wydarzeń. Katastrofa na Odrze przypomina o ludziach, którzy po prostu wracali z pracy do domu – i o tragedii, która w jednej chwili odebrała życie siedemnastu osobom oraz na zawsze zapisała się w historii miasta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: boBudowniczy Treść komentarza: Waru***i były idealne bo sucho widno w srodku dnia i nie jechał pod słońce więc nie piszcie że nie dostosował prędkości do waru***ów na drodze,, może skrolowal telefon albo pisał gdzie bądź i nie zauważył że jest na łuku, auto po dachowanu na zlom a co z kierowcą? Widzialem gościa lekko poturbowanego jak się otrzepywal wiec chyba jesnak predkosctnie byla szalona Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:57 Źródło komentarza: Dwa groźne zdarzenia na DK45 w kilkanaście minut. Dachowanie audi w Krapkowicach i wypadek między Stradunią a Mechnicą Autor komentarza: 456 Treść komentarza: Podpisuję się pod tym komentarzem obiema rękami. Zadaniem tej pseudościeżki i intencją tych, którzy ją wymyślili, jest tylko i wyłącznie wygnanie rowerzystów z ulicy, a nie jakakolwiek poprawa bezpieczeństwa. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:16 Źródło komentarza: Ulica Opolska w Krapkowicach z nową ścieżką pieszo‑rowerową. Bezpieczeństwo mieszkańców wreszcie wzrosło Autor komentarza: Beata Treść komentarza: Brawo Strażacy!!! Uwaga dla piszącego ten artykuł: a może by tak zamiast wymieniać osoby, które wręczały nagrody, należałoby raczej wymienić z imienia i nazwiska osoby, które zwyciężyły? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 19:36 Źródło komentarza: Pełny rynsztunek, ciężkie opony i walka z czasem. „Żelazny Strażak” znów rozgrzał Gogolin Autor komentarza: Ggggfff Treść komentarza: Ten kombajn dawno już powinien nie kosić .to muzeum na kołach z przed 40 lat .ale politycy zniszczyli polski ursus i rolnicy kosza starymi złomami z zachodu zamiast nowoczesnym bizonem po zmianach konstrukcynych i unowoczesnieniu Data dodania komentarza: 29.07.2026, 14:55 Źródło komentarza: Kombajn zapalił się podczas prac polowych w Komornikach. Na miejscu pięć zastępów straży Autor komentarza: Emeryt Treść komentarza: oby nie skończyło się jak w Gogolinie Data dodania komentarza: 28.07.2026, 23:22 Źródło komentarza: W Kamieniu Śląskim powstanie czterogwiazdkowy hotel z 107 pokojami Autor komentarza: justa Treść komentarza: to nie był żaden pociąg podstawiony tylko kolejny który jechał, jechaliśmy nim z Zabrza do Wrocławia. Czekaliśmy na strażaków żeby pomogli przesiąść się do naszego składu, i na zgodę na odjazd, pociąg był nabity ludzmi na maxa. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 13:03 Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Śmiertelne potrącenie na linii kolejowej Górażdże–Przywory
Reklama
Reklama
Reklama