Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
niedziela, 1 listopada 2026 17:08
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Tajemnicza historia wraku i ludzkich kości - nowe informacje

Historia odnalezionego na dnie Odry w Obrowcu zatopionego samochodu ma swój dalszy ciąg – niestety dramatyczny. O ile z pierwszych doniesień wynikało, że wewnątrz wraku nie widać ciała, po jego wydobyciu na brzeg i dokładnej penetracji wnętrza okazało się, że w mule były jednak zagrzebane ludzkie kości. Auto oraz jego właściciel zostali zgłoszeni jako zaginieni w 2005 roku. Można domniemywać, że w środku znajdował się poszukiwany od 17 lat mieszkaniec Zabrza.
Tajemnicza historia wraku i ludzkich kości - nowe informacje

Autor: OSP Obrowiec

W wydaniu „Tygodnika Krapkowickiego” z 5 lipca donosiliśmy o „Tajemniczym wraku w Odrze”, jaki został odnaleziony trzy dni wcześniej. W momencie wydania poprzedniego numeru naszej gazety auta nie udało się jeszcze wyciągnąć i ze znaleziskiem wiązało się wiele pytań i niejasności, również zarówno policja, jak i strażacy, którzy prowadzili tam działania, wypowiadali się na ten temat powściągliwie i ostrożnie. Przypomnijmy, auto znajdowało się na tak dużej głębokości (ok. 4 m) i było tak mocno pokryte mułem z zewnątrz i wewnątrz, że ciężko było zobaczyć, co w nim jest. (...) Policja szybko ustaliła właściciela, ale nie ujawniono, że on też zgłoszony był jako zaginiony. A chodziło – jak niebawem wyszło na jaw - o Marcina Sakowicza, mieszkańca Zabrza, o którego tajemniczym zniknięciu media informowały parokrotnie, między innymi poszukiwany był też za pośrednictwem programu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Nie ma pewności, czy to właśnie jego szczątki znaleziono – zlecono badania genetyczne. Można tak jednak domniemywać…

Tajemnicza historia

Marcin Sakowicz w chwili zaginięcia miał 25 lat. Historia jest dość tajemnicza. 12 kwietnia 2005 roku wyjechał z domu wczesnym rankiem, miał udać się do banku, aby opłacić czesne za studia, a następnie pojechać na kurs operatora wózka widłowego. W żadne z tych miejsc jednak nie dotarł. Słuch o nim zaginął. W artykule opublikowanym na ten temat w „Dzienniku Zachodnim” 17 czerwca 2005 roku możemy przeczytać na podstawie relacji jego rodziny, że nigdy wcześniej nie zdarzało się, aby nie było z nim kontaktu, jeśli się spóźnił, to najwyżej godzinę i dzwonił, aby uprzedzić. Tym razem nagle przepadł i jak sprawdzono, nie zabrał ze sobą paszportu ani większej sumy pieniędzy. Był żonaty od dwóch lat, miał półtoraroczną córeczkę, mocno wątpliwe było, by nagle wyjechał i zostawił rodzinę... (…)

Szukał innego zaginionego

Do makabrycznego znaleziska nie doszłoby, gdyby nie Marcel Korkuś – słynny polski nurek, który wielokrotnie wykorzystywał już swoje umiejętności do poszukiwań osób zaginionych i ofiar utonięć. (...) Korkuś robi to bezinteresownie od lat, nie pobiera pieniędzy. (…) To właśnie on natknął się na wrak w Obrowcu – choć szukał w tym miejscu innego auta i innej zaginionej osoby (zgłoszenie sprzed 5 lat).

Szczegóły i więcej informacji z powiatu krapkowickiego w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 12 lipca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nurek 03.09.2022 16:37
Morderstwo doskonałe pozorujące samobójstwo. Tkanek miękkich brak, jeśli nie było obrażeń kości nie do wyjaśnienia... jedyne co możnay zobaczyć w telefonii komórkowej, jeśli miał telefon, czy wersja z ba***iem się zgadza i gdzie komórka się logowała i o której...

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Miejscowy. Treść komentarza: A jak do mnie znajomi przyjadą to gdzie mają parkować, jak w pobliżu żadnych miejsc nie ma. To wina spółdzielni, że wyznaczyła za mało miejsc. Przecież nie zmuszę przyjaciół czy rodziny, żeby dwa kilometry z buta szła, bo spółdzielnia nie potrafi wyznaczyć odpowiedniej liczby miejsc parkingowych. Jak sobie pensje podnieść to juz potrafią. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 01:25 Źródło komentarza: Parking tylko dla mieszkańców, ale miejsca zajmują inni. Problem na osiedlu w Otmęcie Autor komentarza: Arkadio Treść komentarza: Most na dk45 nagle stał się przejezdny, ale tylko dla dostarczenia materiałów do budowy mostu południowego, cała reszta transportu ciężkiego musi jeździć objazdami. Kpina z przewoźników. Włodarze krapkowiccy powini odpowiedzieć za wcześniejsze ekspertyzy że most na dk 45 nie nadaje sie do użytku. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 22:25 Źródło komentarza: Budują most na środku Odry. Sprzęt i beton trzeba transportować barką Autor komentarza: Zimne zimno Treść komentarza: Awaria nadal nie usunięta, zimno jak w psiarni, brawa dla ECO. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 16:47 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Wiadomo. Treść komentarza: Tygodnik pisze, że awaria ma być usunięta w nocy. Dzisiaj 28.10.25r. Kaloryfery nada zimne. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Kogut sołtysa Treść komentarza: Ja mam tylko jedno pytanie, dlaczego odbiorcy płacą za straty w przesyle energii między ciepłownią, a odbiorcą skoro to nie jego stare rury? Wiedzieliście o tym? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:02 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Mejson Treść komentarza: Brawo brawo!! Świetna robota! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 07:34 Źródło komentarza: Krapkowice nabierają kolorów. Za graffiti stoi pasjonat, który ściąga artystów z całej Polski
Reklama
Reklama
Reklama