Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 21:07
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Dziedzictwo śląskiej szlachty w powiecie krapkowickim część 2

W poprzednim wydaniu „Tygodnika Krapkowickiego” pisaliśmy o śląskich rodach Tiele Winckler i von Haugwitz. Tym razem przyjrzymy się innemu znamienitemu rodowi, który pozostawił po sobie bogate dziedzictwo w regionie - Seherr-Thoss. Historia tej rodziny, której korzenie sięgają średniowiecza, jest nierozerwalnie związana z powiatem krapkowickim oraz szeroko pojętym Górnym Śląskiem.
Dziedzictwo śląskiej szlachty  w powiecie krapkowickim część 2

Źródło: Szymon Brekier

Ród Seherr-Thoss po raz pierwszy pojawia się w dokumentach 27 maja 1388 roku, w których wspomniani są bracia Mikołaj i Jan Zerin. Na przestrzeni wieków, pisownia nazwiska ulegała zmianom, co jest częstym zjawiskiem wśród starych rodów szlacheckich. W dniu 2 września 1775 roku Heinrich Leopold von Seherr-Thoss otrzymał pruski tytuł hrabiowski w Berlinie. Był on wówczas baronem z Teigelsdorf, Dobrau (naszej obecnej Dobrej) i innych posiadłości, a później pełnił funkcję głównego stolnika Śląska. Herb rodziny przedstawia w złotym polu ukośnie w lewo czerwony pień drzewa z trzema obciętymi gałęziami, a klejnot na hełmie z czerwono-złotymi labrami to skrzydło, zgodne z opisem tarczy.

Najbardziej znanym zabytkiem związanym z rodem Seherr-Thoss w powiecie krapkowickim jest pałac w Dobrej. Budowla została wzniesiona około 1750 roku dla hrabiego Erdmanna Karla von Roederna, a już 30 lat później w 1780 roku posiadłość nabył Leopold Heinrich von Seherr-Thoss. Pałac pozostawał w rękach tej rodziny aż do 1945 roku. W latach 1857-1860 hrabia Hermann Seherr-Thoss przebudował rezydencję w stylu neogotyckim i założył wokół niej rozległy park krajobrazowy. Budynek położony jest na niewielkim wzniesieniu i posiada charakterystyczne neogotyckie elementy architektoniczne, takie jak sześciokondygnacyjna wieża oraz symetryczne ryzality. Wnętrza pałacu cechuje dwutraktowy układ, a w niektórych pomieszczeniach zachowały się sklepienia. Park pierwotnie został zaprojektowany z wykorzystaniem naturalnego koryta rzeczki Białej. 

Prowadzą do niego dwie neogotyckie bramy. Z pałacem w Dobrej związana jest również tragiczna historia Muriel White. W 1909 roku Amerykanka poślubiła hrabiego Hermanna Seherr-Thoss, spadkobiercę dóbr w Dobrej. W obliczu nadchodzącego niebezpieczeństwa ze strony gestapo, Muriel, obawiając się represji z powodu swojego pochodzenia, popełniła samobójstwo 15 marca 1943 roku, skacząc z okna pałacu na parkową alejkę.

Oprócz pałacu w Dobrej, ród Seherr-Thoss posiadał również inne posiadłości w regionie. W Dobieszowicach, w drugiej połowie XIX wieku, powstał niewielki neogotycki dwór, którego fundatorem mógł być hrabia Manfred von Seherr-Thoss. W latach 1858-1861 majątek przeszedł w ręce rodziny Deloch, która zarządzała nim aż do końca II wojny światowej.

W miejscowości Walce również znajdowała się posiadłość rodziny Seherr-Thoss. Mieli być w posiadaniu małego pałacu oraz dworu. Od 1847 roku do około 1930 roku, kiedy to zadłużenie rodziny doprowadziło do przejęcia majątku przez Górnośląską Spółkę Ziemską z Opola, dobra były w posiadaniu tego rodu. Ostatecznie, w wyniku parcelacji, majątek uległ rozdrobnieniu.

Ostatnim pałacem, którym ród Seherr-Thoss czasowo zarządzał to był pałac w Rozkochowie. W 1851 r. Karol Filip Harrach sprzedał majątek rotmistrzowi Ernestowi von Seher-Thoss. W rękach rodu von Seher-Thoss Rozkochów pozostał do lat 40-tych XX wieku, gdy to majątek w związku z niepoprawnymi politycznie poglądami właścicieli skonfiskowały władze hitlerowskie. Pałac w Rozkochowie to dwukondygnacyjna, częściowo podpiwniczona budowla z cegły, składająca się z trzech skrzydeł obejmujących dziedziniec honorowy. Budynek ma wydłużony prostokątny korpus z dziewięcioosiową fasadą, centralnym ryzalitem i czworoboczną wieżą; otoczony jest parkiem o powierzchni 16 ha. 

Dziedzictwo rodu Seherr-Thoss w powiecie krapkowickim odzwierciedla burzliwą historię Górnego Śląska. Pałace, dwory i parki związane z tą rodziną to nie tylko świadectwo bogactwa i wpływów dawnych elit, ale także nieocenione dziedzictwo kulturowe, które nadal przyciąga uwagę historyków i miłośników architektury. Pomimo zaniedbania wielu z tych obiektów, ich historia wciąż żyje i jest ważną częścią lokalnej tożsamości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama