To już drugie podejście do zmian określanych potocznie jako „uwolnienie psów”. Pierwsza wersja ustawy została uchwalona jesienią ubiegłego roku, jednak w grudniu zawetował ją prezydent. Karol Nawrocki podkreślał wówczas, że choć idea ochrony zwierząt jest słuszna, to przepisy były zbyt sztywne i mogły powodować nowe problemy.
– Choć intencja, ochrona zwierząt, jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe – mówił wtedy prezydent.
Po wecie prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy. Jak podkreślają autorzy obecnych przepisów, wiele zgłoszonych uwag zostało uwzględnionych, a nowe rozwiązania wypracowano w kompromisie z udziałem przedstawicieli głowy państwa.
Nowelizacja przewiduje, że psy nadal będą mogły przebywać w kojcach, ale tylko pod warunkiem zapewnienia im odpowiednich warunków bytowych. Kojec będzie musiał mieć powierzchnię umożliwiającą swobodne poruszanie się oraz realizację naturalnych potrzeb zwierzęcia. Konstrukcja ma być trwała i stabilna, a co najmniej dwa boki powinny posiadać prześwity zapewniające dostęp światła i swobodny przepływ powietrza.
Nowe przepisy nakładają również obowiązek codziennego wyprowadzania psa poza kojec. Zakres ruchu ma być dostosowany do wieku zwierzęcia, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
Właściciele będą także zobowiązani do zapewnienia odpowiedniego schronienia dla psa utrzymywanego w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni. Buda będzie musiała być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących izolację termiczną i chronić zwierzę przed warunkami atmosferycznymi.
Minimalne wymagania dotyczące powierzchni kojców mają zostać określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa. To jedna z najważniejszych zmian względem wcześniejszej wersji ustawy, która zawierała sztywno określone wymiary.
Ustawodawca przewidział również wyjątki od zakazu trzymania zwierząt na uwięzi. Będzie to możliwe m.in. podczas transportu, udziału w wystawach czy zabiegach weterynaryjnych. Dopuszczalne ma być także krótkotrwałe i incydentalne uwiązanie psa poza miejscem jego stałego bytowania, o ile nie będzie to naruszało dobrostanu zwierzęcia.
Sprawa od miesięcy budzi duże emocje zarówno wśród obrońców praw zwierząt, jak i części właścicieli psów mieszkających na terenach wiejskich. Zwolennicy zmian podkreślają, że wieloletnie trzymanie zwierząt na łańcuchach prowadzi do cierpienia i agresji. Przeciwnicy wskazują natomiast na obawy związane z kosztami dostosowania posesji do nowych wymogów.
Jeśli ustawa przejdzie dalszy proces legislacyjny i zostanie podpisana przez prezydenta, nowe przepisy wejdą w życie po upływie okresu przejściowego przewidzianego w ustawie.


Napisz komentarz
Komentarze