Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 21:03
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Jedyny taki wiatrak w regionie

Wiatrak holenderski w Łowkowicach, zlokalizowany w powiecie krapkowickim, to jeden z najcenniejszych zabytków techniki na Śląsku Opolskim. Znajduje się w północno-zachodniej części wsi, przy ulicy Wiatrakowej, prowadzącej do Strzeleczek. Jest to jedyny zachowany w dobrym stanie przykład tego typu budowli w regionie, co czyni go unikatowym świadectwem dawnej sztuki młynarskiej.
Jedyny taki wiatrak w regionie

Źródło: fotodarek1.flog.pl

Łowkowice to wieś o bogatej historii, której początki sięgają średniowiecza. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z 1218 roku. W 1245 roku książę Władysław I przekazał wieś zakonowi cystersów w Kazimierzu. W późniejszych wiekach Łowkowice przechodziły przez ręce różnych rodów szlacheckich, aż w XVIII wieku znalazły się w granicach Królestwa Prus. Mimo licznych zmian politycznych i administracyjnych, wieś zachowała swój historyczny charakter. Łowkowice posiadały również własną pieczęć gminną, na której widniały skrzyżowane cepy i sierp – symbolizujące rolniczy charakter miejscowości. W XIX wieku w Łowkowicach funkcjonował folwark. Wiatrak został zbudowany w 1868 roku, jako jeden z pierwszych młynów holenderskich na terenie obecnego województwa Opolskiego. Wówczas był on nowoczesnym obiektem, którego właścicielem był młynarz o inicjałach „H.Ż.”. Do dzisiaj niewiadome jest, kim dokładnie był właściciel obiektu o tych inicjałach. Budowla pełniła swoją funkcję do 1936 roku, po czym przeszła w stan nieużywania. 

Młyny wietrzne można podzielić na kilka typów, różniących się sposobem działania. Pierwszym z nich są „koźlaki”, gdzie cały budynek młyna obraca się na drewnianej konstrukcji, pozwalając na ustawienie śmigieł w kierunku wiatru. Kolejnym typem są „paltraki”, w których budynek obraca się na kolistej szynie, co również umożliwia dostosowanie młyna do zmieniającego się kierunku wiatru.

Najbardziej zaawansowanym technicznie typem młyna wietrznego są „holendry”, wywodzące się z północnej Holandii. W przypadku tych młynów obraca się jedynie górna część budynku, tzw. czapa, wraz ze skrzydłami, co czyni je bardziej efektywnymi i wygodnymi w użytkowaniu. Tego rodzaju młyny po raz pierwszy pojawiły się na obecnych terenach Polski i Niemiec w XVIII wieku. Były one bardziej zaawansowane technologicznie w porównaniu do tradycyjnych koźlaków. W naszym regionie pierwsze holendry zaczęły powstawać w drugiej połowie XIX wieku. W 1861 roku na tym terenie istniało 260 koźlaków, ale tylko pięć holendrów. Do 1931 roku liczba koźlaków spadła do 74, a holendrów wzrosła do 16. W latach 60. XX wieku zinwentaryzowano dziewięć holendrów, z których jedynie dwa – w Łowkowicach i Gostomii – przetrwały w dobrym stanie i bez większych zmian architektonicznych. W 1966 roku wiatrak w Łowkowicach został wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków. Dzięki staraniom prywatnych właścicieli, w latach 90. XX wieku obiekt został odrestaurowany i przekształcony na kawiarnię, co zapewniło mu nową funkcję użytkową, jednocześnie zachowując jego pierwotny charakter.

Wiatrak w Łowkowicach zbudowany jest na planie okręgu o średnicy około 7,6 metra. Jest to konstrukcja murowana z cegły, otynkowana, z charakterystycznym stożkowym dachem, który pierwotnie był pokryty gontem, a obecnie papą. Budowla ma cztery kondygnacje i wysokość 9,5 metra. Na parterze mieściły się trzy pomieszczenia: sień, izba i spiżarnia. Wyższe kondygnacje były przeznaczone na urządzenia młynarskie, których ślady można było zobaczyć jeszcze w latach 60. XX wieku.

Ciekawostką architektoniczną są cztery pionowe rzędy zamkniętych łukiem wąskich okienek, które zapewniały dopływ światła do wnętrza. Od zachodniej strony do wiatraka przylega parterowa przybudówka, która dodaje budowli uroku i funkcjonalności. Warto również zauważyć, że śmigi wiatraka, które pierwotnie służyły do pracy młyna, obecnie są atrapami, co jednak nie odbiera obiektowi jego historycznej wartości.

Dziś Łowkowice, choć małe i niepozorne, są miejscem, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a wiatrak holenderski jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale również cennym świadectwem historii techniki młynarskiej na Śląsku Opolskim.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama