Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 12:37
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Kobieta w mundurze: odważna, profesjonalna, niezłomna

Choć kobiety w polskiej policji od 100 lat udowadniają swoją wartość, wciąż muszą zmagać się z uprzedzeniami – czy to w sprawach prowadzenia radiowozu, czy zarządzania agresywnymi podejrzanymi. Jak radzą sobie z wyzwaniem łączenia życia zawodowego z macierzyństwem i co zrobić, by nie stać się tylko „wyjątkiem”?
Kobieta w mundurze:  odważna, profesjonalna, niezłomna

Dominika Bassek rozmawia z asp. Joanną Jesse, policjantką krapkowickiej Komendy Policji, która po 17 latach służby nie boi się przełamywać stereotypów, by udowodnić, że mundur to nie tylko męska domena.

- 100-lecie kobiet w polskiej policji to ważna okazja do refleksji. Jak Pani doświadczenia w służbie wpłynęły na Pani postrzeganie roli kobiet w mundurze? Czy dostrzega Pani zmiany w społecznym odbiorze kobiet w tej służbie?
- Tak, zmiany są widoczne, ale nadal nie wszystko jest idealne. Często kobieta w mundurze wzbudza zdziwienie, a niekiedy również wątpliwości co do swoich kompetencji. Społeczeństwo wciąż utożsamia policjanta z silnym mężczyzną. Mimo to, przez te lata nie tylko udowodniłyśmy naszą wartość, ale i zawodowy profesjonalizm. Widzimy coraz więcej zrozumienia i akceptacji dla kobiet w tej roli. Społeczeństwo coraz częściej postrzega nas jako równorzędne funkcjonariuszki, a nie jako wyjątek od reguły.

- Przez 17 lat służby zetknęła się Pani z wieloma wyzwaniami. Jak udaje się Pani łączyć pasję do pracy z wymaganiami życia rodzinnego?
- Policja to praca pełna odpowiedzialności i nieprzewidywalności. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, a my, jako kobiety, często stajemy przed dylematem pogodzenia zawodowego życia z obowiązkami rodzinnymi. Niezwykle ważne jest elastyczne podejście do pracy, szczególnie, gdy zdarza się konieczność nagłych interwencji. Bycie mamą i funkcjonariuszką wymaga dużej determinacji, ale pokazujemy, że jest to możliwe, nawet w tak wymagającym zawodzie. 

- Wielu z nas ma wciąż zakorzenione stereotypowe wyobrażenia o kobietach w służbach mundurowych. Jakie osobiste doświadczenia z konfrontacją z tymi stereotypami były dla Pani najtrudniejsze, a które okazały się przełomowe w budowaniu Pani pozycji?
- Oczywiście. Najczęściej spotykam się z przekonaniem, że kobieta nie poradzi sobie w trudnej sytuacji, że mężczyzna lepiej zapanuje nad agresywnym podejrzanym. Tymczasem to nie siła fizyczna jest najważniejsza, a opanowanie i zdolność oceny sytuacji. Często to właśnie kobiety lepiej radzą sobie w sytuacjach wymagających negocjacji czy mediacji. Ciężko to mówić, ale jeszcze w dzisiejszych czasach zdarzają się opinie, że kobieta to najlepiej sprawdzi się w domu w opiece nad dziećmi i gotowaniem. Choć na szczęście słyszymy tego rodzaju opinii coraz mniej, to czasem się takie opinie zdarzają. Jest jeszcze jeden stereotyp, który naprawdę mnie denerwuje – ten, że kobiety nie potrafią prowadzić samochodów. To mit, który nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Pracuję z wieloma policjantkami, które doskonale radzą sobie za kierownicą – nie tylko zwykłych radiowozów, ale też motocykli służbowych czy pojazdów ciężarowych. Mają odpowiednie uprawnienia, doświadczenie i pewność siebie, nawet w sytuacjach stresowych jak jazda na sygnale, gdy liczy się każda sekunda. Co więcej, statystyki pokazują, że to mężczyźni częściej powodują wypadki drogowe. Kobiety zazwyczaj jeżdżą ostrożniej i bardziej odpowiedzialnie. Umiejętności za kierownicą nie zależą od płci – liczy się doświadczenie, trening i odpowiedzialność.

- Praca w służbach mundurowych bywa niezwykle wymagająca. Jak radzi sobie Pani z poczuciem presji w trudnych momentach, zwłaszcza gdy społeczne oczekiwania wobec kobiety w mundurze były wyższe niż wobec mężczyzny? 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 4 marca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama