Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 stycznia 2026 11:58
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Kobieta w mundurze: odważna, profesjonalna, niezłomna

Choć kobiety w polskiej policji od 100 lat udowadniają swoją wartość, wciąż muszą zmagać się z uprzedzeniami – czy to w sprawach prowadzenia radiowozu, czy zarządzania agresywnymi podejrzanymi. Jak radzą sobie z wyzwaniem łączenia życia zawodowego z macierzyństwem i co zrobić, by nie stać się tylko „wyjątkiem”?
Kobieta w mundurze:  odważna, profesjonalna, niezłomna

Dominika Bassek rozmawia z asp. Joanną Jesse, policjantką krapkowickiej Komendy Policji, która po 17 latach służby nie boi się przełamywać stereotypów, by udowodnić, że mundur to nie tylko męska domena.

- 100-lecie kobiet w polskiej policji to ważna okazja do refleksji. Jak Pani doświadczenia w służbie wpłynęły na Pani postrzeganie roli kobiet w mundurze? Czy dostrzega Pani zmiany w społecznym odbiorze kobiet w tej służbie?
- Tak, zmiany są widoczne, ale nadal nie wszystko jest idealne. Często kobieta w mundurze wzbudza zdziwienie, a niekiedy również wątpliwości co do swoich kompetencji. Społeczeństwo wciąż utożsamia policjanta z silnym mężczyzną. Mimo to, przez te lata nie tylko udowodniłyśmy naszą wartość, ale i zawodowy profesjonalizm. Widzimy coraz więcej zrozumienia i akceptacji dla kobiet w tej roli. Społeczeństwo coraz częściej postrzega nas jako równorzędne funkcjonariuszki, a nie jako wyjątek od reguły.

- Przez 17 lat służby zetknęła się Pani z wieloma wyzwaniami. Jak udaje się Pani łączyć pasję do pracy z wymaganiami życia rodzinnego?
- Policja to praca pełna odpowiedzialności i nieprzewidywalności. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, a my, jako kobiety, często stajemy przed dylematem pogodzenia zawodowego życia z obowiązkami rodzinnymi. Niezwykle ważne jest elastyczne podejście do pracy, szczególnie, gdy zdarza się konieczność nagłych interwencji. Bycie mamą i funkcjonariuszką wymaga dużej determinacji, ale pokazujemy, że jest to możliwe, nawet w tak wymagającym zawodzie. 

- Wielu z nas ma wciąż zakorzenione stereotypowe wyobrażenia o kobietach w służbach mundurowych. Jakie osobiste doświadczenia z konfrontacją z tymi stereotypami były dla Pani najtrudniejsze, a które okazały się przełomowe w budowaniu Pani pozycji?
- Oczywiście. Najczęściej spotykam się z przekonaniem, że kobieta nie poradzi sobie w trudnej sytuacji, że mężczyzna lepiej zapanuje nad agresywnym podejrzanym. Tymczasem to nie siła fizyczna jest najważniejsza, a opanowanie i zdolność oceny sytuacji. Często to właśnie kobiety lepiej radzą sobie w sytuacjach wymagających negocjacji czy mediacji. Ciężko to mówić, ale jeszcze w dzisiejszych czasach zdarzają się opinie, że kobieta to najlepiej sprawdzi się w domu w opiece nad dziećmi i gotowaniem. Choć na szczęście słyszymy tego rodzaju opinii coraz mniej, to czasem się takie opinie zdarzają. Jest jeszcze jeden stereotyp, który naprawdę mnie denerwuje – ten, że kobiety nie potrafią prowadzić samochodów. To mit, który nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Pracuję z wieloma policjantkami, które doskonale radzą sobie za kierownicą – nie tylko zwykłych radiowozów, ale też motocykli służbowych czy pojazdów ciężarowych. Mają odpowiednie uprawnienia, doświadczenie i pewność siebie, nawet w sytuacjach stresowych jak jazda na sygnale, gdy liczy się każda sekunda. Co więcej, statystyki pokazują, że to mężczyźni częściej powodują wypadki drogowe. Kobiety zazwyczaj jeżdżą ostrożniej i bardziej odpowiedzialnie. Umiejętności za kierownicą nie zależą od płci – liczy się doświadczenie, trening i odpowiedzialność.

- Praca w służbach mundurowych bywa niezwykle wymagająca. Jak radzi sobie Pani z poczuciem presji w trudnych momentach, zwłaszcza gdy społeczne oczekiwania wobec kobiety w mundurze były wyższe niż wobec mężczyzny? 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 4 marca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama