Okres przygotowań do mistrzostw nie był łatwy, naznaczony chorobami i licznymi trudnościami. Mimo tych przeciwności Sabina Kuchnia wykazała się niezwykłą siłą charakteru i determinacją, udowadniając, że pasja i wytrwałość są w stanie pokonać wszelkie przeszkody.
Efekt jej walki i poświęcenia przeszedł najśmielsze oczekiwania. Na dystansie 50 metrów stylem motylkowym oraz na 400 metrów stylem dowolnym sięgnęła po złote medale. Do tego dorzuciła dwa srebrne krążki, zdobyte na 50 i 100 metrów stylem dowolnym. Te cztery medale to nie tylko niebywały sukces sportowy, ale przede wszystkim poruszająca historia wytrwałości, walki z własnymi słabościami i niewiarygodnej inspiracji dla innych.
Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 26 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.
Napisz komentarz
Komentarze