Na początku przypomnijmy naszym czytelnikom, że w październiku ubiegłego roku zakończył się remont dachu drewnianej świątyni w Malni. Prace polegały na zastąpieniu jednej warstwy klepki na nowe poszycie, składające się z podwójnej warstwy gontu. Nowy dach zbudowano z łupanego świerku, który jest rekomendowany dla tego rodzaju obiektów drewnianych. Następnie dach został zaimpregnowany i zabezpieczony odpowiednimi preparatami.
Już wtedy proboszcz parafii ksiądz Hubert Sklorz mówił, że zakres prac konserwatorsko-renowatorskich trzeba będzie poszerzyć o remont wieży świątyni. Szybko wyszło na jaw, że i ona jest w nie najlepszym stanie.
Po roku plany wdrożono w życie - parafia zdecydowała się na przeprowadzenie remontu. 20 października rozstawiono rusztowania, a roboty ruszyły dokładnie 27 października.
- Prace polegały na wymianie desek ścian obwodowych wieży – tłumaczy ksiądz Hubert Sklorz. – Nowe deski sosnowe liczą od 15 do 22 centymetrów i były łączone na pióro-wpust. Z kolei na narożnikach mocowano je czołowo.
Po położeniu desek zostały one zaimpregnowane specjalnymi preparatami konserwującymi i zabezpieczającymi drewno. Finalnie kościół nie będzie już pomalowany charakterystyczną, czarną farbą, jak to było wcześniej.
- Obecnie zalecenia konserwatorskie są takie, by pozostawić drewno w jego naturalnych odcieniach, które ściemnieje z biegiem lat – podsumowuje proboszcz.
Koszt inwestycji wynosi ponad 70 tysięcy złotych. Trzeba jednak wspomnieć, że zadanie jest dofinansowane z budżetu gminy Gogolin.
Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 18 listopada - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze