Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 00:17
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Największym błędem jest nie zrobić nic

Jak zachować się na miejscu wypadku? Czego absolutnie nie wolno pominąć podczas wzywania pomocy? Czy bać się użycia AED? O zasadach pierwszej pomocy i najczęstszych obawach osób udzielających wsparcia rozmawiamy z Martą Szóstko, pielęgniarką, sekretarz OSP Odrowąż i instruktorką Akademii Pierwszego Ratownika oraz Dorotą Kołdrzak, opiekunką osób starszych, strażakiem-ratownikiem i koordynatorką Programu Pierwszy Ratownik.
Największym błędem jest nie zrobić nic

- Jaki jest najważniejszy, pierwszy krok, który powinna wykonać osoba znajdująca się na miejscu zdarzenia?
- Najważniejsze jest jedno: zadbać o własne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo otoczenia. To podstawowa zasada w każdej sytuacji – niezależnie od tego, czy widzimy wypadek, czy znajdujemy osobę, która zasłabła. Jeśli ratownik naraża siebie, nie pomoże nikomu. Dopiero gdy upewnimy się, że nic nam nie grozi, możemy podejść do poszkodowanego.

- W jaki sposób prawidłowo wezwać pomoc? O czym trzeba koniecznie pamiętać, dzwoniąc na numer alarmowy?
- Wezwanie pomocy jest równie ważne jak sama resuscytacja – to klucz do skutecznego działania służb. Po pierwsze: zachowaj spokój i dzwoń pod 999 lub 112. Jeżeli potrzebny jest wyłącznie zespół ratownictwa medycznego, wystarczy 999. W sytuacjach niejasnych lub wymagających udziału innych służb – wybieramy 112. Dyspozytor musi usłyszeć kilka podstawowych informacji:
• Dokładne miejsce zdarzenia – ulica, numer budynku, kilometraż drogi, kierunek jazdy, punkty orientacyjne.
• Co się stało – krótki opis sytuacji.
• Liczba poszkodowanych – również informacja, czy są dzieci, osoby uwięzione lub nieprzytomne.
• Stan poszkodowanych – czy oddychają, są przytomni, mają krwotok lub widoczne urazy.
• Dane osoby zgłaszającej i numer telefonu.
I bardzo ważne: nie rozłączaj się pierwszy. Dyspozytor może mieć dodatkowe pytania lub udzielić wskazówek, które mogą uratować życie.
- Jak krok po kroku przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową u osoby dorosłej?
- Najpierw oceniamy bezpieczeństwo i upewniamy się, że możemy działać. Potem:
• Sprawdzamy przytomność – potrząsamy delikatnie i głośno wołamy.
• Natychmiast dzwonimy po pomoc – zgodnie z najnowszymi wytycznymi ERC 2025 robimy to od razu, jeszcze zanim sprawdzimy oddech. Dyspozytor poprowadzi nas dalej.
• Oceniamy oddech przez 10 sekund – patrzymy na klatkę piersiową, słuchamy i czujemy ruch powietrza.
• Jeśli oddech jest prawidłowy – układamy w pozycji bezpiecznej.
• Jeśli oddechu brak – rozpoczynamy RKO.
Uciski wykonujemy na środku klatki piersiowej, głęboko na 5–6 cm, w tempie 100–120 razy na minutę. Po 30 uciśnięciach wykonujemy 2 oddechy ratownicze – ale jeśli ktoś nie chce ich robić, może prowadzić same uciski. Ważna jest ciągłość i odpowiedni rytm.
Jeżeli mamy dostęp do AED – używamy go jak najszybciej. Urządzenie samo przeprowadzi analizę rytmu i poinstruuje, co robić. RKO kontynuujemy aż przyjedzie pomoc, osoba zacznie normalnie oddychać, nie będziemy w stanie dalej działać, dyspozytor poleci przerwać.

- Kiedy i jak używać AED? Czy jest się czego bać?
- Wiele osób boi się AED, a niepotrzebnie. Ten sprzęt został stworzony właśnie dla osób bez przeszkolenia. Jest intuicyjny, bezpieczny i prowadzi użytkownika krok po kroku głosem. Używamy go zawsze, gdy osoba jest nieprzytomna, nie oddycha lub oddycha nieprawidłowo, pomoc jest już wezwana, a AED znajduje się w pobliżu. Procedura jest prosta: włączamy urządzenie, odsłaniamy klatkę piersiową, przyklejamy elektrody zgodnie z rysunkami. Podczas analizy rytmu nie dotykamy poszkodowanego. Jeśli AED zaleci wyładowanie – upewniamy się, że nikt nie dotyka chorego i naciskamy przycisk. Po wstrząsie natychmiast wracamy do ucisków. Najważniejsze: AED nie zrobi nikomu krzywdy. Nie wyzwoli impulsu, jeśli nie ma wskazań. Można mu zaufać.
- Jak postępować z osobą nieprzytomną, ale oddychającą?
• To wciąż stan zagrożenia życia. Postępujemy według schematu: 
• Upewniamy się, że miejsce jest bezpieczne.
• Sprawdzamy przytomność.
• Wzywamy pomoc – 999 lub 112.
• Sprawdzamy oddech przez maksymalnie 10 sekund.

Jeśli oddech jest prawidłowy, układamy osobę w pozycji bocznej bezpiecznej, aby utrzymać drożność dróg oddechowych i zapobiec zachłyśnięciu. Cały czas monitorujemy oddech – co minutę. Jeśli oddech ustanie, natychmiast przechodzimy do RKO. Nie zostawiamy poszkodowanego samego.
- Co robić, gdy jesteśmy świadkami wypadku samochodowego, a poszkodowany jest uwięziony w pojeździe?
- To jedna z najtrudniejszych sytuacji, bo emocje są ogromne, a każdy ruch musi być przemyślany. Najważniejsze zasady:
• Zabezpiecz miejsce – zatrzymaj się za wypadkiem, włącz światła awaryjne, załóż odblaski, ustaw trójkąt.
• Wezwij pomoc – podaj dokładną lokalizację, liczbę poszkodowanych i informację, czy ktoś jest uwięziony.
• Oceń zagrożenie – jeśli nie ma pożaru ani dymu, nie wyciągaj poszkodowanego.
• Utrzymuj kontakt – podejdź do auta, rozmawiaj z poszkodowanym, uspokajaj. Powiedz, że pomoc jedzie.
• Udziel pomoc doraźną – jeśli jest krwotok, możesz ucisnąć ranę przez otwarte drzwi, a jeśli dostęp na to pozwala i jest bezpiecznie, możesz ocenić oddech.

Ewakuacja tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, np. gdy samochód się pali lub grozi zawaleniem. To bardzo ważne: nie wyciągamy poszkodowanego na siłę. To może pogłębić ewentualne urazy kręgosłupa i zrobić więcej szkody niż pożytku. Od tego są strażacy z odpowiednim sprzętem.

- Wiele osób boi się, że podczas RKO złamie poszkodowanemu żebra. Co im Pani powie?
- To jedna z najczęstszych obaw i zupełnie naturalna. Ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy: lepiej złamane żebro niż zatrzymane krążenie. Złamania żeber podczas RKO zdarzają się często, szczególnie u osób starszych, i nie oznaczają błędu. To konsekwencja prawidłowej głębokości ucisków. Lekarze poradzą sobie z urazami – ale jeśli nie zaczniemy resuscytacji, poszkodowany nie będzie miał szans. Najważniejsze są: odpowiednia głębokość, tempo 100–120/min i pozwolenie klatce piersiowej na pełny powrót. Nawet niedoskonała RKO daje poszkodowanemu dużo większą szansę przeżycia.

- Jaka jest zdaniem Pań najważniejsza „złota myśl”, którą każdy powinien zapamiętać na wypadek konieczności udzielenia pierwszej pomocy?
- „Nie bój się pomagać – największym błędem jest nie zrobić nic.” To naprawdę esencja pierwszej pomocy. Nie trzeba być fachowcem. Wystarczy nie odwracać wzroku i podjąć działanie. W ratowaniu życia liczą się sekundy, a nie perfekcja.

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama