Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 18:11
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Dzieci na granicy przeciążenia

W gabinetach psychologicznych w całym kraju – także w powiecie krapkowickim – coraz częściej słychać nie tylko o problemach wychowawczych, lecz o lękach, przeciążeniu i emocjonalnym wypaleniu najmłodszych. Rodzice przychodzą po pomoc, bo czują, że świat przyspieszył szybciej, niż ich dzieci są w stanie za nim nadążyć. O tym, jakie sygnały powinny nas zaniepokoić, jak technologia zmienia dziecięcą psychikę i kiedy warto zgłosić się do specjalisty, Dominika Bassek rozmawia ze Sławomirem Lipianinem, psychologiem.
Dzieci na granicy przeciążenia

- Jakie trzy najczęstsze powody zgłaszania się rodziców do gabinetu widzi Pan obecnie? Czy zmieniły się one na przestrzeni ostatnich lat?
- Pierwszym i najczęstszym powodem konsultacji jest wsparcie w organizacji dokumentacji oraz całego procesu diagnostycznego. Wielu rodziców czuje się zagubionych wśród formalności, a jednocześnie coraz częściej podejrzewa trudności neurorozwojowe, takie jak ADHD, spektrum autyzmu czy specyficzne trudności w uczeniu się. Drugim obszarem są problemy z koncentracją, podzielnością uwagi i szeroko pojętym funkcjonowaniem wykonawczym, które utrudniają naukę i codzienne funkcjonowanie dziecka. Trzecia grupa trudności to kwestie wychowawcze: wybuchy złości, impulsywność, konflikty, agresywne reakcje czy problemy w relacjach rówieśniczych. W ostatnich latach widać wyraźną zmianę. Kiedyś dominowały problemy wychowawcze, dziś rodzice coraz częściej zgłaszają się z troską o dobrostan emocjonalny swoich dzieci. Pojawia się więcej lęków, przeciążenia, trudności z regulacją emocji, a także temat związany z nadużywaniem technologii. Coraz więcej rodziców szuka nie tylko rozwiązania, ale przede wszystkim zrozumienia i spójnego obrazu funkcjonowania dziecka.

- Które zachowania dzieci są często bagatelizowane, a powinny stać się sygnałem alarmowym do skorzystania z pomocy specjalisty?
- Najczęściej bagatelizowane jest coś, co stało się społecznie akceptowane, choć wcale nie jest bezpieczne dla młodego mózgu – zbyt wczesne korzystanie z telefonów i mediów społecznościowych. Rodzice robią to z troski, chcąc zapewnić dziecku kontakt lub zajęcie, jednak badania są jednoznaczne: wczesna i intensywna ekspozycja na smartfon wpływa negatywnie na rozwój uwagi, regulację emocji i sen. Smartfony to nie jedyne zagrożenie. Nadmierna obecność elektroniki – choćby telewizor działający w tle – powoduje przestymulowanie, osłabia regulację emocjonalną i ogranicza ciekawość świata. W wielu domach urządzenia zaczynają zastępować relację, a to powinno być wyraźnym sygnałem alarmowym. Bagatelizowane są także przemocowe zachowania dzieci, nawet jeśli pojawiają się „tylko” w zabawie. Jeżeli takie zachowania są częste, intensywne lub powodują cierpienie innych dzieci, warto przyjrzeć im się bliżej.

- Dzisiejsze dzieci żyją pod dużą presją – szkoły, ocen, zajęć dodatkowych. Jaką cenę emocjonalną płacą za to najmłodsi?
- Reakcje dzieci są bardzo indywidualne, jednak cena za nadmiar presji bywa wysoka: przewlekłe napięcie, trudności ze snem, obniżone poczucie własnej wartości oparte jedynie na ocenach, a także spadek motywacji i ciekawości. Coraz częściej u dzieci obserwuje się przestymulowanie, przeciążenie i wypalenie – zjawiska dawniej kojarzone głównie z dorosłymi.
Nadmiar oczekiwań odbiera przestrzeń do odpoczynku, spontanicznej zabawy i budowania relacji – a to fundament zdrowego rozwoju psychicznego.

- Jak współczesne technologie i media społecznościowe wpływają na psychikę dzieci?
- Technologia ułatwia życie, ale młody mózg jest wobec niej szczególnie bezbronny. Narzędzia cyfrowe projektowane są tak, by angażować uwagę – im młodsze dziecko, tym silniejszy wpływ. U młodszych dzieci nadmiar technologii przekłada się na trudności z koncentracją, impulsywność, problemy ze snem i przestymulowanie. Ogranicza kontakt z dorosłymi, zabawę symboliczną i eksplorowanie świata wszystkimi zmysłami. U starszych dochodzą presja porównywania się, hejt, lęk przed odrzuceniem czy FOMO. To utrudnia budowanie zdrowej samooceny. Media społecznościowe stanowią też realne zagrożenie: dziecko może trafić na treści pornograficzne, brutalne nagrania, reklamy używek czy osoby chcące je wykorzystać. Dlatego kluczowe pytanie brzmi nie „czy technologia jest dobra?”, lecz „jak wpływa na moje dziecko i ile miejsca zajmuje w jego życiu?”.

- Agresja u dziecka budzi niepokój. Jak odróżnić tę naturalną od sygnału problemu emocjonalnego?
- Są okresy rozwojowe, w których wzmożona emocjonalność jest czymś naturalnym – u dwulatków, przedszkolaków i nastolatków. Jednak niepokój powinny budzić sytuacje, gdy agresja jest częsta, intensywna, trudna do zatrzymania, pojawia się bez przyczyny lub towarzyszy jej lęk czy izolacja. Szczególnie uważnie warto traktować zachowania wymierzone w młodsze, słabsze dzieci lub zwierzęta – często są sygnałem głębszych problemów emocjonalnych.

-  Jakie są pierwsze kroki, które może wykonać rodzic, gdy zauważy wybuchy złości lub agresji?
-  Najpierw – uważna obserwacja. Warto przeanalizować, co poprzedza wybuch: jakie bodźce docierają do dziecka, jak wyglądał jego dzień, czy jest zmęczone, zestresowane lub przestymulowane. Równie ważne jest spojrzenie na siebie: jak my regulujemy emocje, jak mówimy do dziecka, jaki przykład dajemy. Dopiero wtedy można wprowadzać odpowiednie działania: nazywanie emocji, zapewnienie bezpieczeństwa, spokojne granice, przewidywalność, czas na odpoczynek i ruch. Jeśli trudności się utrzymują, zebrane obserwacje będą cenną wskazówką dla specjalisty.

- Co powiedziałby Pan rodzicom, którzy czują, że „coś jest nie tak”, ale wahają się przed zgłoszeniem do specjalisty?
To naturalne, że się wahacie. Im silniejsza więź z dzieckiem, tym trudniej spojrzeć na jego trudności z dystansu. Miłość rodzica nie pozwala być w pełni obiektywnym – i to jest całkowicie normalne. Konsultacja u specjalisty nie polega na ocenianiu rodzica ani etykietowaniu dziecka. To rozmowa, której celem jest zrozumienie sytuacji i zaplanowanie dalszych kroków. Zawsze można skonsultować się z innym specjalistą. Diagnoza nie jest wyrokiem – jest początkiem drogi wsparcia. A odwaga rodzica, który zrobi pierwszy krok, daje dziecku to, czego najbardziej potrzebuje: pewność, że nie musi zmagać się z trudnościami samotnie.

- Dziękuję za rozmowę.

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama