Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 13:27
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Świąteczna tradycja, która przyciąga setki osób

[ZDJĘCIA] Setki ludzi, kolędy i historia, która porusza cały region: Oder Blass Band zagrał kolędy u Jaschików

Nie było sceny, biletów ani kampanii promocyjnej, a mimo to na koncert w Otmęcie przyszły setki osób. Tradycyjny występ Oder Blass Band w garażu państwa Jaschików po raz kolejny udowodnił, że najważniejsze wydarzenia w powiecie krapkowickim rodzą się z pasji, a nie z wielkomilionowych budżetów.
Na zdjęciu Koncert kolęd Oder Blass Band w garażu państwa Jaschików w Otmęcie przy ulicy Chrobrego 77 – tłum ludzi na podwórku i świąteczna iluminacja

Autor: Tygodnik Krapkowicki

W sobotę 27 grudnia, po godzinie 16.00, posesja państwa Jaschików przy ul. Chrobrego w Otmęcie znów przeżyła oblężenie. Garaż zamienił się w salę koncertową, a podwórko – w miejsce spotkania setek osób. Wszystko za sprawą tradycyjnego już koncertu kolęd, pastorałek i świątecznych utworów w wykonaniu zespołu Oder Blass Band z Żywocic.

W repertuarze znalazły się zarówno klasyczne „Cicha noc”, jak i bardziej rozrywkowe akcenty po „Jingle Bells”. Kilkunastu muzyków z trąbkami, puzonami, tubą i perkusją ledwo zmieściło się w garażu, ale to publiczność zrobiła największe wrażenie. Ludzi było tak wielu, że – jak mówili sami uczestnicy – „nie było gdzie szpilki wcisnąć”.

Dla muzyków Oder Blass Band ten występ miał w tym roku szczególny wymiar.

– Gramy ten koncert z jeszcze większym sentymentem – mówi Andrzej Namysło, kierownik zespołu. – Kiedy dowiedzieliśmy się, że pan Henryk nie planuje już robić tak imponującej iluminacji, wiedzieliśmy, że musimy przygotować coś naprawdę wyjątkowego.

Jak wspomina, pomysł koncertów narodził się ponad dekadę temu zupełnie spontanicznie:

– Byliśmy tu kiedyś prywatnie z rodziną i słyszeliśmy rozmowy ludzi: wszystko jest piękne, wszystko ekstra, ale brakuje muzyki. I wtedy postanowiliśmy, że będziemy tu grać. I gramy już ponad 10 lat.

Samochody zaparkowane były na ul. Chrobrego i w okolicznych uliczkach. Dzień wcześniej, w drugi dzień świąt, policja musiała nawet interweniować i kierować ruchem w Otmęcie, bo natężenie odwiedzających przerosło oczekiwania. Wśród gości panowała atmosfera prawdziwego święta – ktoś przyniósł pokrojoną struclę z makiem i częstował nią zupełnie obcych ludzi.

Goście z całego świata i radość, która wraca

Henryk Jaschik nie ukrywa wzruszenia. 

– Wczoraj byli u nas odwiedzający nawet z Kamerunu, Filipin czy Tajlandii – mówi. – Serce mi się raduje, kiedy widzę tylu uśmiechniętych ludzi, którym podoba się moja praca. Moja i żony, bo w tym roku bardzo mi pomagała.

Choć w ostatnich miesiącach zmaga się z problemami zdrowotnymi, pasja wciąż w nim jest. I – jak się okazuje – nie tylko w nim.

Zapytany przez nas o to, czy decyzja o zakończeniu przygotowywania wielkiej iluminacji jest ostateczna, odpowiada szczerze:

– Taki był plan, przez moją chorobę. Ale ludzie chcieliby, żebym żył 150 lat i dalej robił światełka – uśmiecha się. – Mamy nieoficjalną zapowiedź, że jeśli będziemy chcieli to kontynuować, znajdzie się pomocnik. Bo tak do końca nie umiemy z tego zrezygnować. To nasza pasja i daje nam ogromną radość.

Jeśli pomoc się znajdzie, w przyszłym roku iluminacja może wrócić – może skromniejsza, mniejsza, ale wciąż z tym samym sercem.

Koncert w garażu Jaschików to dziś coś więcej niż lokalna atrakcja. I choć 6 stycznia, w święto Trzech Króli, imponująca iluminacja zabłyśnie po raz ostatni w dotychczasowej skali, jedno jest pewne: w Otmęcie światło jeszcze długo nie zgaśnie. Bo tworzą je ludzie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama