- Od 1 stycznia działa Centrum Kultury i Czytelnictwa w Walcach. Co było głównym impulsem do połączenia GOK-u i biblioteki w jedną instytucję?
- Głównym impulsem była chęć stworzenia jednego, silnego ośrodka, który skupi wszystkie zasoby kulturalne gminy. Świat się zmienia – dziś granica między czytelnikiem a uczestnikiem koncertu czy warsztatów coraz bardziej się zaciera. Połączenie Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki pozwala nam lepiej zarządzać całym procesem animacji kultury w gminie. Zamiast dwóch osobnych instytucji budujemy jeden kreatywny zespół, który może planować działania, wzajemnie się inspirując.
- Jakie realne korzyści z tej zmiany odczują mieszkańcy gminy Walce już w najbliższych miesiącach?
- Przede wszystkim większą spójność oferty. Dzięki połączeniu sił możemy organizować wydarzenia, które wcześniej były trudne do zrealizowania. Ujednolicamy kalendarz imprez, poprawiamy koordynację działań. Mieszkańcy zyskują jedno rozpoznawalne miejsce, w którym znajdą „pełen pakiet” usług kulturalnych – od wypożyczenia bestsellera po naukę gry na instrumentach.
- Czy połączenie oznacza zmiany w codziennym funkcjonowaniu biblioteki i dostępie do księgozbioru?
- Dostęp do książek pozostaje absolutnym priorytetem. Zmiany będą, ale wyłącznie na lepsze. Chcemy, by biblioteka była żywym miejscem – takim, w którym po wizycie przy regałach można zostać na prelekcji, spotkaniu czy po prostu na kawie. Połączenie struktur ułatwia logistykę i, mam nadzieję, w przyszłości pozwoli nam poszerzać ofertę wydawniczą. W tym okresie bardzo liczę na wsparcie pani dyrektor Edyty Garus, która przeszła na emeryturę. Jej doświadczenie i głos doradczy będą dla mnie i nowego zespołu biblioteki niezwykle cenne.
- CKiC obejmuje także filie w Brożcu, Rozkochowie i Straduni. Jaką rolę będą one odgrywać w nowej strukturze?
Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze