Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 17 kwietnia 2026 11:20
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/
Wiosna zaskakuje w polskich lasach

Wiosenne grzyby już w lasach! Smardze, boczniaki i… groźne sobowtóry. Na co uważać?

Choć większości z nas grzybobranie kojarzy się z jesienią, wiosna potrafi zaskoczyć niezwykłą różnorodnością gatunków. W lasach pojawiają się pierwsze owocniki — od jadalnych majówek i boczniaków po chronione smardze i silnie trujące piestrzenice. To idealny czas na leśne spacery, ale również moment, w którym szczególnie trzeba uważać.
Wiosenne grzyby rosnące na pniu drzewa w polskim lesie

Autor: Wikipedia.org

Choć sezon grzybowy kojarzy się głównie z jesienią, grzyby pojawiają się przez cały rok, a wiosna potrafi zaskoczyć ich różnorodnością. Już przed nadejściem wiosny fenologicznej, która przypada zwykle na drugą dekadę maja, w lasach można dostrzec pierwsze owocniki i oznaki budzącej się do życia przyrody.  To jednak nie tylko czas odkryć, ale i ostrożności – obok gatunków jadalnych spotkamy także grzyby chronione oraz silnie trujące. Dlatego wiosenne wyprawy warto łączyć z uważną obserwacją i wiedzą.

Pierwsze w roku grzyby
Grzyby można spotkać w polskich lasach przez cały rok, jednak ich pojawianie się jest ściśle uzależnione od temperatury oraz wilgotności podłoża i powietrza. Już pod koniec zimy, zwłaszcza w południowej części kraju i w rejonach górskich, pojawia się rzadki zwiastun sezonu – wodnicha marcowa (Hygrophorus marzuolus). Jak wskazuje nazwa, owocnikuje już od marca. Rośnie głównie w lasach iglastych, szczególnie jodłowych, często na nasłonecznionych stokach. Ze względu na nietypową porę występowania trudno ją pomylić z innymi gatunkami, choć bywa mylona z wodnichą odymioną lub gąską – na szczęście są to również grzyby jadalne.

W czasie odwilży łatwo natrafić na grzyby nadrzewne. Jednym z najczęściej spotykanych jest boczniak ostrygowaty – smaczny i dobrze znany gatunek, który występuje dziko od jesieni aż do wiosny. Jego muszlowate owocniki rosną w skupieniach na pniach drzew liściastych, takich jak brzozy, topole czy jesiony. Obok niego pojawia się także łycznik późny (Sarcomyxa serotina), często z nim mylony – ma jednak żółtawy trzon i bywa uznawany za grzyb o wątpliwej wartości kulinarnej, dlatego lepiej go nie zbierać.

Na pniach bzu czarnego i innych drzew liściastych można spotkać uszaka bzowego (Auricularia auricula-judae), zwanego „uchem Judasza”. Ten galaretowaty, elastyczny grzyb jest ceniony w kuchni azjatyckiej, choć jego smak pozostaje bardzo delikatny. Do najwcześniejszych gatunków należy także płomiennica zimowa (Flammulina velutipes), owocnikująca nawet podczas łagodnych zim.
W okresie przedwiośnia, rozpoczynającym się zwykle w trzeciej dekadzie marca wraz z pyleniem leszczyny, liczba gatunków jest jeszcze niewielka ze względu na przymrozki. Pod koniec tego czasu pojawiają się jednak pierwsze drobne, ale charakterystyczne grzyby – sklerotka bulwiasta (Sclerotinia tuberosa) oraz kubianka kotkowa (Ciboria amentacea), rozwijająca się na opadłych „kotkach” olszy. Choć łatwo je przeoczyć, stanowią ciekawy przykład tego, jak wcześnie wiosna zaczyna się w świecie grzybów.

Wiosna w pełni
W drugiej połowie maja, gdy kwitnie bez lilak, masowo pojawia się majówka wiosenna (Calocybe gambosa), grzyb jadalny, którego smak bywa oceniany różnie, oraz bruzdniczek największy, również jadalny, lecz polecany jedynie doświadczonym grzybiarzom, ze względu na możliwość pomylenia go z trującymi białymi lejkówkami. W tym czasie można również spotkać łuskwiaka zmiennego, jadalnego saprotrofa używanego w zupach i sosach (kapelusze są smaczne, trzony zbyt łykowate), pieniążka dębowego, jadalnego jako grzyb domieszkowy, oraz żółciaka siarkowego (Laetiporus sulphureus), rosnącego na drzewach liściastych, o jaskrawożółtej barwie i charakterystycznym dachówkowatym układzie owocników. Młode osobniki żółciaka są soczyste i delikatne w smaku, przydatne kulinarnie, choć niewprawne oko może pomylić go z chronioną jodłownicą górską.

Smardze i ich sobowtóry
Najbardziej poszukiwanymi grzybami wiosennymi są smardze, pojawiające się od drugiej połowy marca aż do maja, najczęściej na żyznych siedliskach, w dolinach rzek, a nawet w ogrodach i sadach. Smardz jadalny (M. esculenta) charakteryzuje się główką przypominającą plaster miodu i jest wyjątkowo ceniony, choć w Polsce podlega ochronie częściowej. Smardz stożkowaty (M. conica) oraz smardz wyniosły (M. elata) mają ciemniejsze żebra i spotykane są w lasach łęgowych oraz na brzegach lasów. Rzadkim gatunkiem jest smardzówka czeska (Verpa bohemica), od 2014 roku objęta w Polsce ochroną częściową. Ostrzeżenie dla grzybiarzy: największym zagrożeniem jest pomylenie smardzy z piestrzenicą kasztanowatą (Gyromitra esculenta), silnie trującym „sobowtórem” smardza, zawierającym gyromitrynę, która może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe oraz uszkodzenia wątroby, nerek, szpiku kostnego i wzroku. Piestrzenica ma główkę silnie pofałdowaną jak mózg, podczas gdy smardze cechują regularne zagłębienia przypominające plaster miodu. Zgodnie z przepisami, zbiór smardzów w lasach wymaga specjalnego zezwolenia i dozwolony jest jedynie na stanowiskach uprawnych, w ogrodach, szkółkach leśnych czy parkach, które nie są obszarami chronionymi.

Po pierwsze bezpieczeństwo
Wiosenne grzybobranie to doskonała okazja do spaceru i obserwacji przyrody, jednak najważniejsze jest bezpieczeństwo. Zbierajmy tylko te gatunki, które znamy bezbłędnie, zwracając szczególną uwagę na trujące, jak piestrzenica kasztanowata. Nie niszczmy grzybów niejadalnych – są pokarmem dla zwierząt i ważnym elementem ekosystemu. Korzystajmy z przewiewnych koszy, unikajmy foliowych toreb, a także miejsc zanieczyszczonych, przy szosach czy w aglomeracjach, ponieważ grzyby łatwo kumulują metale ciężkie. Warto pamiętać, że najpiękniejsze grzyby często najlepiej podziwiać wzrokiem lub uwiecznić na zdjęciu, chroniąc je dla przyszłych pokoleń.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama