Nie zwalnia tempa w „serie A” walecki LZS. Wicelider grupy numer cztery na wyjeździe pokonał Cukrownika Baborów i utrzymał jednopunktową stratę do lidera z Dziergowic. Szyków Odrzance nie udało się pokrzyżować drużynie z Żywocic, która przed własną publicznością poległa 1-4.
Do Baborowa team Leszka Juszczaka jechał z bilansem pięciu zwycięstw odniesionych po kolei i był faworytem tej potyczki. Jak groźni potrafią być jednak gospodarze przed tygodniem przekonał się sam lider, który u siebie sensacyjnie zremisował z Cukrownikiem. Wcześniej Baborowianie wygrali m.in. z Żywocicami, Ciskiem, Łanami i Śląskiem Reńska Wieś. Od 33.minuty waleccy futboliści musieli gonić wynik, bo strzegącego ich „świątyni” Fabiana Kipkę zdołał zaskoczyć Natan Skraba. Goście cierpliwie czekali na swoją szansę i ta pojawiła się zaraz po przerwie. Wykorzystał ją Marcel Burczyk i w 49.minucie obie ekipy godził remis. Ten rezultat przetrwał zaledwie kilkanaście minut, bo sposób na pokonanie golkipera gospodarzy znalazł grający szkoleniowiec Walczan, Leszek Juszczak. Przyjezdni dowieźli korzystny wynik do końca i po raz siódmy zgarnęli pełną pulę.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze