Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 09:34
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Urzędnicy kontra fotowoltaika

Cały świat lobbuje za transformacją energetyczną w kierunku rezygnacji z węgla na rzecz źródeł odnawialnych. Tymczasem, jak się okazuje, ci którzy odważyli się zainwestować w fotowoltaikę, zmagają się z wielkimi problemami, gdyż urzędnicy każą im rozbierać panele.
Urzędnicy kontra fotowoltaika

Źródło: freepik.com

O swojej krucjacie w obronie zamontowanej przy domu mikroinstalacji opowiedzieli nam państwo Tomasz i Klaudyna Ocipińscy z Obrowca. Małżeństwo jest rozgoryczone i opowiada swoją historię ku przestrodze innym. Wbrew kampanii popularyzującej fotowoltaikę, w praktyce okazuje się, że czasem urzędy nie sprzyjają tego rodzaju przedsięwzięciom. Wręcz przeciwnie.

- Zainwestowaliśmy w  mikroinstalację fotowoltaiczną o mocy 17,5 KWp na gruncie przy naszym domu w ubiegłym roku. Działka jest częściowo przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową, a częściowo jest rolna, gdzie przepisy dopuszczają lokalizację instalacji Odnawialnych Źródeł Energii, ponieważ jest to ziemia rolna klasy VI – relacjonuje Tomasz Ocipiński. – Ustawodawca wprowadził taki zapis, więc jest to bezsporne. To nie jest farma fotowoltaiczna, a prąd produkujemy i magazynujemy dla własnych potrzeb,  m.in. ogrzewamy nim dom pompą ciepła. Ta instalacja w 100 procentach spełnia nasze zapotrzebowanie na prąd, za który wcześniej płaciliśmy już przeszło 1 000 zł miesięcznie… System na bieżąco pokazuje nam uzyski oraz oszczędności dla środowiska, jakie ona daje: od początku jej działania zaoszczędziliśmy dla środowiska już  13 ton CO2! Można byłoby pomyśleć, że każdy powie więc „brawo”, oby takich inwestycji było jak najwięcej…

Wydawałoby się, że to modelowe rozwiązanie, że Ocipińscy z Obrowca będą wskazywani jako przykład innym, jak dołożyć swoją cegiełkę do troski o klimat i środowisko. A przy okazji, jak mądrze zainwestować i przestać płacić krocie za prąd i ogrzewanie. Wydawałoby się...

- Już w trakcie budowy instalacji dostałem prywatnego SMS-a od jednego z pracowników urzędu  w Gogolinie, że nasza fotowoltaika nie ma prawa tu stać, ponieważ zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego jest to ziemia rolna i on ostrzega, że będzie musiał wszcząć postępowanie naprawcze, co wiąże się z rozbiórką  – opowiada dalej Ocipiński. - Bardzo się zdziwiliśmy, bo po pierwsze urząd gminy nie jest właściwy dla takich spraw i pracownik urzędu miasta Gogolin nie posiada legitymacji urzędowej do wszczęcia takiego postępowania, a po drugie ustawodawca aby wykluczyć wszelkie wątpliwości, w 2021 roku znowelizował  ustawę o odnawialnych źródłach energii i określił tam, że instalacje o mocy do 1000 KWp (w przeliczeniu to 57 takich instalacji jak nasza) mogą być legalnie lokalizowane na gruntach rolnych niskich klas (IV, V i VI) bez konieczności uzgodnień w planowaniu przestrzennym. Również wcześniej były takie możliwości, ale nowelizacja została zrobiona, aby to doprecyzować, żeby nikt nie miał wątpliwości.  Ale jak się okazuje, urzędnicy zawsze mogą się „doczepić”… 

Szczegóły i więcej informacji z powiatu krapkowickiego w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 30 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama