Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 12:02
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Opowieść o zamku Templariuszy w Zakrzowie

W gminie Gogolin legend nie brakuje. O Templariuszach z Tempelbergu przy Obrowcu wiele mieszkańców pobliskich miejscowości już słyszało, jednak o Zakrzowie w tych opowieściach już rzadko się wspomina, choć również skrywa on swoje tajemnice i interesujące historie, które warto odkryć.
Opowieść o zamku Templariuszy w Zakrzowie

Źródło: palaclucja.pl

W centrum wioski stoi żółty pałacyk, w którego cieniu skrywa się już zarośnięta legenda. To właśnie ona jest punktem wyjściowym do historii o Templariuszach. Oficjalnie są znani jako Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona. Byli średniowiecznym zakonem rycerskim założonym w 1119 roku w Jerozolimie. Ich głównym celem była ochrona pielgrzymów podróżujących do Ziemi Świętej oraz obrona chrześcijańskich terytoriów. Zakon zyskał ogromne bogactwo i wpływy. Na Śląsku templariusze również mieli swoje posiadłości i prowadzili działalność gospodarczą oraz militarną.

W 1398 roku wspomniano o wiosce rycerskiej pod nazwą Zackraw, która swoją etymologię zawdzięcza krzakom, stąd jej nazwa tłumaczona jest jako miejsce za krzakami. Zamek w Zakrzowie został wzniesiony w XIV wieku przez Zakon Templariuszy, którego głównym celem było ochranianie ważnych dróg handlowych: szlaku solnego i satynowego. Pełnił wtedy funkcję siedziby dla zakonników, którzy kontrolowali strategicznie położoną trasę na tych terenach. Legendarne opowieści mówią o wielkich bitwach krzyżowych i epickich przygodach, które miały miejsce wokół tego monumentalnego obiektu. Dziś nadal krążą historie o duchach minionych wieków, w tym o białej damie, której dusza według ludowych przekazów nie może opuścić zamkowych murów. W kontekście zamku mowa też o tajnych przejściach, które łączą zamek z różnymi strategicznymi punktami, w tym ze słynnym klasztorem na Górze Świętej Anny, stanowiącymi kluczowe miejsca dla rycerzy podczas ich krucjat.

Wiele lat zmieniający właścicieli, zamek został ostatecznie przebudowany w stylu barokowym. W XIX wieku trafił w ręce gospodarza, który, pogrążony w gorączkowej obsesji poszukiwań skarbu templariuszy, niemalże rozebrał jego połowę w nadziei na odkrycie ukrytego bogactwa. Rozczarowany niepowodzeniem, podpalił rezydencję ze złości, co doprowadziło do jej niemal całkowitego zniszczenia. W 1863 roku majątek przeszedł na własność rodziny Madelungów, którzy wznieśli obok ruin nowy pałac. Przez kolejne dekady rodzinie Madelungów przynależał dwór, dwukondygnacyjna budowla z wieżyczką, ozdobiona kamiennym portalem i kartuszem herbowym nad jednym z wejść. Do 1945 roku rodzina zarządzała majątkiem, prowadząc gospodarstwo rolne i przyczyniając się do rozwoju przemysłu wapienniczego w okolicy.

Niestety, z biegiem czasu zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli i przebudowywany był w różnych stylach architektonicznych, aż w końcu w XIX wieku znalazł się w rękach osobnika obsesyjnie poszukującego rzekomego skarbu templariuszy. Pogrążony w gorączce poszukiwań, ten ostatni właściciel podjął desperackie działania, rozbierając część zamku w nadziei na znalezienie ukrytego bogactwa. Gdy jego starania nie przyniosły rezultatu, w złości podpalił rezydencję, co doprowadziło do jej niemal całkowitego zniszczenia.

Po tym tragicznym wydarzeniu w 1863 roku, majątek przeszedł w ręce rodziny Madelungów, która postanowiła wznieść obok ruin nowy pałac. Dwór Madelungów, budowla dwukondygnacyjna z wieżyczką i kamiennym portalem zdobionym herbem rodziny, stał się symbolem nowej epoki dla tego miejsca. Przez niecałą dekadę rodzina Madelungów zarządzała majątkiem, przyczyniając się do rozwoju lokalnej gospodarki, w tym do przemysłu wapienniczego, który rozkwitał w tamtym okresie w okolicach Gogolina.

Podczas II wojny światowej obiekt “standardowo” kwaterował żołnierzy niemieckich. Po przegranej Hitlera majątek znacjonalizowano i aż do 1989 roku należał do Skarbu Państwa Polskiego. Od 1996 do  2001 roku pałac powstawał z prochów prawie od nowa, aż nowy właściciel otworzył go na nowo jako kompleks restauracyjno-hotelowy.  W wyniku współczesnej przebudowy, wieżyczka, drugie piętro oraz styl budynku zostały zmienione. Początkowo ta część obiektu, będąca zwykłym budynkiem mieszkalnym bez charakterystycznych cech stylowych, umiejscowiona była dalej w bryle budynku, natomiast sam dwór prezentował się skromniej niż obecnie.

Zakrzów, chociaż doświadczył wielu zmian i przeobrażeń na przestrzeni wieków, wciąż przyciąga tych, którzy pragną odkrywać jego tajemnice i bogatą historię. Odnowiony pałac, wzniesiony obok ruin zniszczonego zamku, stanowi dzisiaj świadectwo nie tylko o przeszłości Zakonu Templariuszy, lecz także o determinacji ludzi, którzy przywrócili jego dawny blask.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

HA 22.07.2024 14:53
Bzdury. W tych rejonach nie było templariuszy.

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama