Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 00:25
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Ukryte toksyny wokół nas

Trujemy się na własnym podwórku?

Powietrze, gleba i woda w powiecie krapkowickim kryją znacznie więcej niebezpieczeństw, niż większość mieszkańców się spodziewa. Niewidoczne toksyny, pozostałości leków, pestycydy i mikroplastik przenikają do środowiska i finalnie – do ludzkich organizmów. Jakie zagrożenia czekają na nas na co dzień i dlaczego wpływ zanieczyszczeń na zdrowie jest dziś tak dramatycznie niedoceniany?
Jak zanieczyszczona gleba, woda i powietrze wpływają na zdrowie mieszkańców powiatu krapkowickiego
zdjęcie poglądowe

Jak zanieczyszczona gleba, woda i powietrze wpływają na zdrowie mieszkańców powiatu krapkowickiego

Zanieczyszczone powietrze to dopiero początek. W powiecie krapkowickim toksyny kryją się także w wodzie, glebie i żywności – a ich wpływ na zdrowie mieszkańców jest znacznie poważniejszy, niż wielu przypuszcza. Eksperci alarmują, rodzice martwią się o dzieci, a rolnicy zauważają skutki w polach. Jakie niebezpieczeństwa naprawdę czają się wokół nas – i czy da się przed nimi uchronić? 

Smog widzimy, ale czy zdajemy sobie sprawę, że to, co jemy i pijemy, też może szkodzić? Zanieczyszczona gleba i woda to nie abstrakcja – to problemy, które dotykają mieszkańców Krapkowic i okolic na co dzień.

Zanieczyszczenia, których nie widać. Co naprawdę trafia do gleby, wody i powietrza? 

Chociaż naukowcy oraz oczyszczalnie ścieków dwoją się i troją, nadal zmagają się z trudnymi zanieczyszczeniami, które bez przeszkód krążą między wodą, glebą i powietrzem. To system naczyń połączonych – potwierdza to fundamentalna zasada ekologii: „Każda rzecz jest powiązana z wszystkimi innymi rzeczami”. W środowisku przyrodniczym pojawiają się ksenobiotyki, czyli substancje obce organizmom: resztki leków, hormony, detergenty, pestycydy, kosmetyki, mikroplastik czy bisfenol A. W wodach wykrywa się ślady żeńskich hormonów i leków przeciwbólowych, które oczyszczalnie nie zawsze potrafią całkowicie usunąć. Detergenty zmieniają właściwości fizyczne wody i mogą kumulować się w tkankach zwierząt, a pestycydy i nawozy przedostają się z pól do rzek i wód podziemnych, powodując eutrofizację. Gleba magazynuje związki azotowe i fosforowe, pochodzące m.in. z intensywnego rolnictwa, a powietrze przenosi takie zanieczyszczenia jak dwutlenek siarki czy dioksyny powstające w przemyśle. Mikroplastik i brokat kosmetyczny trafiają do oceanów, a następnie krążą w globalnym obiegu, przenoszone przez prądy i wiatr.

Jak zanieczyszczenia wpływają na zdrowie mieszkańców? 

Obecność tych substancji w środowisku nie kończy się na samej naturze — wiele z nich przenika do naszych organizmów i oddziałuje na zdrowie. Zanieczyszczone powietrze nasila astmę, alergie i choroby układu oddechowego, szczególnie u dzieci i osób starszych. Związki chemiczne osiadają na polach i trafiają do żywności, a z wody — zwłaszcza tej ze studni — mogą pochodzić problemy żołądkowe, zatrucia czy zaburzenia gospodarki elektrolitowej. Azotany i azotyny są niebezpieczne dla kobiet w ciąży i niemowląt oraz mogą przyczyniać się do rozwoju nowotworów. Substancje endokrynne, takie jak bisfenol A, naśladują działanie hormonów i mogą zaburzać dojrzewanie, płodność czy funkcjonowanie układu metabolicznego. Mikroplastik i związki z kosmetyków również potrafią akumulować się w organizmie, a część z nich wykazuje działanie toksyczne lub alergizujące. Choć skutki krótkoterminowe często wydają się łagodne, to najgroźniejsze są konsekwencje długofalowe — przewlekłe narażenie na mieszaninę zanieczyszczeń zwiększa ryzyko chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworów, zaburzeń hormonalnych i chorób układu krążenia. Właśnie dlatego eksperci podkreślają, że ochrona środowiska to w rzeczywistości ochrona zdrowia publicznego.

Eksperci nie mają wątpliwości 

O komentarz poprosiliśmy ekspertkę Weronikę Michalak z Health & Environment Alliance (HEAL) - organizacji non-profit analizującej wpływ środowiska na zdrowie publiczne, ze szczególnym uwzględnieniem obywateli i obywatelek Unii Europejskiej. Zapytaliśmy ją o najczęstsze dolegliwości związane z długotrwałą ekspozycją na zanieczyszczenia powietrza oraz o grupy najbardziej narażone: 

- Do grup najbardziej narażonych na negatywne konsekwencje zdrowotne zanieczyszczeń środowiska, w tym zanieczyszczeń powietrza, należą dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze oraz osoby przewlekle chore. Szczególnie zagrożone są dzieci - ich organizmy wciąż się rozwijają, układ odpornościowy nie funkcjonuje jeszcze w pełni, a dodatkowo dzieci wdychają więcej powietrza w przeliczeniu na kilogram masy ciała w porównaniu do osób dorosłych. Narażenie na zanieczyszczenie powietrza kobiet ciężarnych skutkuje m.in.  wcześniejszymi porodami, niższą wagą urodzeniową ich dzieci czy niższym obwodem urodzeniowym główki dziecka. Osoby starsze najczęściej cierpią już z powodu jakichś chorób przewlekłych, a dodatkowy czynnik w postaci toksyn przedostających się do ich organizmów ze środowiska powodować może zaostrzenie istniejących stanów zapalnych oraz pojawianie się nowych schorzeń – mówi Weronika Michalak z Health & Environment Alliance (HEAL).

Głos mieszkańców: „Tu się po prostu ciężko oddycha” 

W rozmowach o stanie środowiska głos zabrali mieszkańcy. Pan Marcin, od lat pracuje w Niemczech i odwiedza rodzinę w regionie dwa razy w miesiącu.

- Za każdym razem, gdy wracam z delegacji, uderza mnie jakość powietrza - mówi pan Marcin. - Moi bliscy mieszkają tu na stałe, więc chyba się przyzwyczaili, ale ja czuję, że powietrze jest duszące, gryzie w gardło. Zdarza się, że wręcz śmierdzi palonym plastikiem. W Niemczech takie sytuacje są nie do pomyślenia. Wieczorami, zwłaszcza zimą, naprawdę trudno tu oddychać.

Zapytany, czy widzi pan szansę na poprawę sytuacji, odpowiada:

- Dopóki przepisy nie będą tak rygorystyczne, jak tam, gdzie pracuję, i dopóki ludzie nie zaczną lepiej zarabiać, niewiele się zmieni - ocenia. - Wielu mieszkańców po prostu nie stać na ekologiczne ogrzewanie, więc palą tym, co mają. W efekcie trujemy się nawzajem. Mam też wrażenie, że wciąż brakuje świadomości, jak bardzo to szkodzi.

O zdanie zapytaliśmy także panią Danutę, sprzedawczynię warzyw na cyklicznym bazarku. Chcieliśmy wiedzieć, co dziś najmocniej wpływa na ceny warzyw i owoców?

- Przede wszystkim małe plony - wyjaśnia. - Rolnicy mówią, że gleby są coraz bardziej zanieczyszczone, choćby przez nieszczelne szamba, które potrafią zatruć ziemię na lata. Ludzie dużo piorą, używają detergentów, wybielaczy… To wszystko spływa do gleby. Później my to jemy. Warzywo może wyglądać ładnie, ale czy jest zdrowe? Tego nie wiemy.

Na pytanie, czy klienci pytają o jakość produktów, powiedziała:

- Coraz częściej - przyznaje. - Wielu narzeka na problemy żołądkowe, alergie, zastanawia się, czy to przez chemię w jedzeniu. Sama widzę, że niektóre rośliny rosną gorzej niż kiedyś, choć pogoda im sprzyja. To się nie bierze znikąd.

Do jej stoiska przychodzi właśnie pani Anna, mama dwójki małych dzieci. Słysząc naszą rozmowę dopowiada: 

- Niestety coraz częściej widzimy wpływ zanieczyszczeń na środowisko - mówi. - Moje dzieci często chorują, a młodsza ma alergię wziewną. Lekarka sugerowała, że jakość powietrza na pewno tego nie ułatwia. W sezonie grzewczym wieczorny spacer to jak wejście do zadymionego pomieszczenia. A przecież chcę móc wyjść z dziećmi na świeże powietrze. Kocham tę okolicę, ale chciałabym, żeby moje dzieci oddychały naprawdę czystym powietrzem. Kiedy odwiedzamy rodzinę na Pomorzu, różnica jest ogromna.

Pod lokalnym sklepem rozmawiamy także z panem Józefem, właścicielem niewielkiego gospodarstwa. Opowiada nam o problemach z jakimi zmagają się jego zdaniem rolnicy. 

- Największy kłopot to woda - mówi rolnik. - Studnie, które kiedyś wystarczały całym gospodarstwom, dziś czasem nadają się tylko do podlewania trawnika. Nie wiemy, co trafia do ścieków. Jeśli gleba jest zmęczona chemią, to i plony są słabsze. Człowiek robi, co może, ale nie wszystko da się szybko naprawić.

Dopytujemy, czy rolnicy próbują działać bardziej ekologicznie…

- Coraz więcej osób tak - zapewnia pan Józef. - Wielu z nas zrozumiało, że przesada z nawozami szkodzi i zdrowiu, i portfelowi. Problem w tym, że stare zaniedbania dalej „pracują” w ziemi. Środowisko nie regeneruje się z dnia na dzień.

Czy możemy coś zmienić?

Choć skala problemu może wydawać się przytłaczająca, nie jesteśmy bezsilni, bo na co dzień każdy z nas ma realny wpływ na ograniczanie zanieczyszczeń. Jednym z najważniejszych działań jest wspieranie rolnictwa ekologicznego, które korzysta z naturalnych metod ochrony roślin i ogranicza użycie pestycydów oraz nawozów sztucznych. W praktyce równie istotne jest minimalizowanie odpadów – od świadomych zakupów, wybierania ubrań z naturalnych materiałów, aż po stosowanie zasad gospodarki bezodpadowej, dzięki którym mniej trafia do śmieci i do środowiska. Wiele osób coraz chętniej korzysta z kompostowników, które zmniejszają ilość bioodpadów, a jednocześnie pozwalają wytworzyć wartościowy nawóz. Ważną rolę odgrywa też odpowiedzialność właścicieli zwierząt – regularne sprzątanie po psach i korzystanie ze specjalnych pojemników ogranicza niszczenie miejskich trawników, na które szkodliwie działają substancje azotowe zawarte w psich odchodach. Równie istotne jest świadome korzystanie z toalety i sieci kanalizacyjnej. Pracownicy oczyszczalni podkreślają, że do ścieków trafiają środki higieniczne, które powodują awarie i zwiększają obecność ksenobiotyków w wodach. 

Inwestycje, kontrole i edukacja

Ogromna odpowiedzialność spoczywa też na samorządzie, którego ważnym zadaniem jest dbanie o lokalną przyrodę, przygotowywanie programów ochrony środowiska, planowanie przestrzeni, organizowanie systemów odbioru odpadów i ustalanie cen za wodę oraz wywóz ścieków. To właśnie lokalne władze decydują o inwestycjach w kanalizację, oczyszczalnie, modernizację sieci grzewczych, a także o programach dofinansowań, które mogą zachęcić mieszkańców Powiatu do wymiany pieców i zmniejszyć smog. Regularne kontrole palenisk oraz edukacja ekologiczna to kolejne narzędzia, które realnie ograniczają zanieczyszczenie powietrza. Właściwie prowadzone działania informacyjne potrafią zmienić nawyki całych społeczności, a to przekłada się na mniejszą presję na środowisko i niższe koszty jego ochrony. Wspólne zaangażowanie mieszkańców i samorządu jest więc kluczem do poprawy jakości życia oraz przywrócenia równowagi przyrodzie.

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama