Emocje do ostatnich sekund, siedem goli, zwroty akcji i triumf, który zapisze się złotymi literami w historii klubu. Victoria Żyrowa po dramatycznym meczu pokonała 4-3 faworyzowany MKS Gogolin odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo nad lokalnym rywalem na poziomie klasy okręgowej.
Lider z Gogolina, mający do tej pory na koncie tylko jedną porażkę w 17 spotkaniach, przyjechał do Żyrowej w roli faworyta i po 26 minutach gry potwierdził swoją klasę prowadząc 2-0 po bramkach Michała Orłowskiego i Lukasa Krumptza. Wydawało się, że powiatowe derby będą kolejnym, spokojnym marszem MKS-u po trzy punkty, tymczasem gospodarze pokazali charakter i w dramatycznych okolicznościach wyszarpali zwycięstwo. Zanim do tego doszło kontaktowe trafienie na swoje konto przed przerwą zapisał Oliver Kowolik, a chwilę po przerwie rachunki krzywd wyrównał Łukasz Damrat i „zabawa” zaczęła się od początku. W 59.minucie Kamil Jakubczak posłał w bój z ławki rezerwowych Konrada Titza, a były gracz klubu z Gogolina odpłacił się bramką na 3-2.
To nie była jedyna decyzja, w której „nos” nie zawiódł szkoleniowca miejscowych. Kwadrans przed końcem meczu , tuż po trafieniu na 3-3 dla gości za sprawą Jukuba Mutke, Jakubczak postawił na Artema Filonenkę. Ten z roli dżokera wywiązał się znakomicie pogrążając gości bramką z rzutu karnego w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Chwilę później arbiter po raz ostatni użył gwizdka i Victoria mogła świętować historyczny, bo premierowy sukces w postaci wygranej z MKS-em Gogolin w starciu o ligowe punkty na zapleczu opolskiej BS IV ligi. W poprzednich derbowych pojedynkach dwukrotnie wygrywali Gogolinianie, a raz obydwa zespoły pogodził remis.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze