11 kwietnia na ulicy Damrota w Krapkowicach 8-letnia Eliza wracając ze sklepu z warzywami, zauważyła przewróconą starszą kobietę. Dziewczynka nie przeszła obok niej obojętnie lecz poprosiła przechodzącą nieopodal kobietę o pomoc. Dzięki Elizie na czas wezwano pogotowie. Postawa uczennicy Publicznej Sportowej Szkoły Podstawowej nr 5 w Krapkowicach spotkała się z uznaniem wielu osób.
Do zdarzenia doszło między piekarnią a apteką w godzinach popołudniowych. Eliza wracała od swojego dziadka ze sklepu z warzywami. Nagle jej wzrok przykuła leżąca na chodniku starsza kobieta. W tym momencie Eliza nie postąpiła jak ktoś, kto udawałby, że nic nie widzi, odwrócił wzrok i poszedł dalej. Dziewczynka nie zastanawiała się ani chwili. Wiedziała, że trzeba działać.
W oddali dostrzegła kobietę. Podbiegła do niej i poprosiła o pomoc. Razem wróciły do leżącej seniorki. Przechodząca pani natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. Kiedy wokół zebrała się już grupka gapiów, Eliza uznała, że jej rola dobiegła końca. Spokojnie oddaliła się i wróciła do domu.
– Jak wracałam od dziadka z warzywniaka, to zobaczyłam panią, która leży na chodniku – mówi Eliza. - W oddali zobaczyłam też idącą inną panią. Zawołałam o pomoc i razem z nią podbiegłyśmy do leżącej kobiety. Pani, którą poprosiłam o pomoc, zadzwoniła po karetkę.
Dziewczynka nie miała wątpliwości, skąd wiedziała, jak postąpić w takiej sytuacji. Odwołała się do lekcji wyniesionych ze szkoły.
– Chodzę do szkoły i tam pani nauczycielka mówiła nam, że jeśli znajdziemy się w sytuacji, kiedy ktoś potrzebuje pomocy, powinniśmy zareagować, zawołać kogoś starszego i poprosić o pomoc – mówi Eliza. - Tego uczyli nas w szkole.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze