Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 27 sierpnia 2026 06:05
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Historia fryzjera z Walec

Od Walec bez odpływu do Bonn pełnego gwiazd. Niezwykła historia Richarda Stanika, fryzjera, który uciekł z PRL z nożyczkami i 5,50 marki

W Walcach mył włosy nad kocherem, a woda spływała prosto na ulicę. W PRL talent był problemem, a nie przewagą, więc Richard Stanik pracował pod presją kontroli, donosów i systemu, który nie lubił ludzi z inicjatywą. Nocą uciekł z kraju, mając przy sobie tylko nożyczki i 5,50 marki. W Bonn stał się „Monsieur Richard”, mistrzem fryzjerstwa, do którego ustawiały się kolejki dyplomatów, artystów i arystokracji. Dziś wraca do Krapkowic z popiersiem Beethovena i historiami, które brzmią jak gotowy scenariusz filmowy.
Richard Stanik prezentujący popiersie Beethovena i zdjęcia swoich fryzur podczas wizyty w redakcji Tygodnika Krapkowickiego

W Walcach woda po myciu włosów spływała prosto na ulicę. Nie było odpływu. Nie było zaplecza. Było lustro, krzesło i ręce, które potrafiły więcej, niż pozwalał na to system.
Kolejka zaczynała się przed drzwiami i wychodziła na chodnik. Ludzie przychodzili z gazetą, z butelką piwa, z czasem, który chcieli tu zostawić.
W PRL talent nie był przewagą. Był problemem.
Kilkaset kilometrów dalej, w Bonn, ludzie będą pytać go, jak mają wyglądać na zdjęciach, które zostaną na lata.
Ale między Walcami a Bonn nie ma drogi.
Jest szybka decyzja, nocna ucieczka przez granice, których nie wolno było przekraczać. I moment, w którym wszystko, co masz, mieści się w kieszeni.
Nożyczki. I kilka marek.
– Ja wiedziałem, co potrafię. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, dokąd mnie to zaprowadzi – mówi Richard Stanik. 
Wtedy podjął decyzję, która zmieniła jego życie - i życie wielu ludzi, którzy później siadali na jego fotelu.

Tysiąc kilometrów do Heimatu 
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to gęste, jasne włosy i szeroki, pewny uśmiech rosłego mężczyzny. 
Na stół stawia popiersie Beethovena. Ciężkie, gipsowe, białe. 
– Związany z Głogówkiem – mówi Richard Stanik i przesuwa rzeźbę bliżej okna. Poprawia mu włosy.
– Tu zawsze coś odstaje – mówi i palcami wygładza gipsową czuprynę z taką samą uwagą, jakby to nie była rzeźba. Tylko ktoś.
Popiersie stoi na stole konferencyjnym w redakcji  „Tygodnika Krapkowickiego” w Krapkowicach, między filiżanką kawy a stertą lokalnych gazet. Wygląda, jakby ktoś je tu zostawił przez pomyłkę.
Ale nie.
Przyjechało z nim z Bonn.
Obok kładzie kopertę. Wysypują się zdjęcia: księżniczki, śpiewacy, kobiety w wieczorowych fryzurach, twarze ustawione do światła.
Na każdym – jego ręce.
– To wszystko moje – mówi.
I dodaje: – Każde zdjęcie ma historię.
Siada powoli. Laskę opiera o stół. Na końcu pojawiają się nożyczki.
Nie wyciąga ich teatralnie. Raczej odruchowo – jak ktoś, kto przez całe życie nosi narzędzie w kieszeni i nawet nie zauważa, że właśnie je położył na stole.
Kiedy je odkłada, metal uderza o blat.
Cicho.
Ale wystarczająco, żeby na chwilę przerwać rozmowę.
Jak znak, że wszystko, o czym mówi, i tak sprowadza się do tego jednego dźwięku.
Nie zaczyna od siebie. Zaczyna od gazet.
– Jak tylko dostaję waszą, od razu czytam – mówi. – Teraz szybciej już czytam po polsku niż po niemiecku.
Uśmiecha się.
Ale to nie jest uśmiech zadowolenia. To jest uśmiech człowieka, który sprawdza, czy wrócił do języka, czy tylko do miejsca. 
Nawet tutaj, w Krapkowicach, mówi po niemiecku, jakby nadal był między Bonn a kolejnym klientem.

Każda klientka przynosiła butelkę jasnego piwa
Przełom lat 60. i 70. w Walcach liczących wtedy około 1870 mieszkańców nie było niczego, co mogłoby przypominać salon fryzjerski. Dwa lustra. Zwykłe krzesła. Bez foteli, bez wygód, bez zaplecza. Woda gotowana na kocherze. Nie było też odpływu.  Woda po myciu włosów spływała na ulicę.
– To była bieda, ale uczciwa – odpowiada po chwili. 
Uczciwość nie była jednak walutą w PRL. Jednak on próbował.
- Ale to nie miało znaczenia. Kolejka zaczynała się na ulicy. Ktoś trzymał piwo, ktoś gazetę, ktoś tylko patrzył w drzwi.
Tam zaczęła się jego praktyka innowacji, choć wtedy nikt tak tego nie nazywał.
W Walcach klientki przychodziły z własnym piwem.

Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie] 
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia Autor komentarza: Chudini Treść komentarza: A milicja ile w tym momencie miała 🫣 kmh😱 Data dodania komentarza: 17.08.2026, 18:19 Źródło komentarza: 201 km/h na DK 45. BMW pędziło o 131 km/h za szybko. Kierowca stracił prawo jazdy Autor komentarza: TakiJeden Treść komentarza: Jak widzę stojących na poboczu z radarem to mam ochotę zapytać ile było zdarzeń drogowych w tym miejscu. W ok 80% stoją w miejscu wygodnym, gdzie nie zobaczysz pieszego. Niech staną np w Gogolinie na głównej drodze ale na dwa auta w jakieś odległości to będzie to miało jakiś sens. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 10:23 Źródło komentarza: Piratów drogowych przybywa. W powiecie krapkowickim policja zatrzymała ich o 40 proc. więcej Autor komentarza: Lechu Treść komentarza: "odpowiednio potraktować" poproszę o doprecyzowanie myśli? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 07:50 Źródło komentarza: Paliła w piecu płytami meblowymi. Straż miejska interweniowała
Reklama
Reklama
Reklama