Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 21:00
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama
Reklama https://opolskielll.pl/

Protestancka historia Gogolina

Historia kościoła ewangelickiego w Gogolinie nie jest powszechnie znana. Nawet wielu mieszkańców miasta nie zdaje sobie sprawy z jej bogactwa. Jest ona głęboko spleciona z gogolińskim białym złotem - wapnem.
Protestancka historia Gogolina

Źródło: gogolin.pl, (ap)

W drugiej połowie XIX wieku wielu protestantów osiedliło się w Gogolinie, przybywając tutaj głównie z powodu pracy w zakładach wapienniczych. Przedsiębiorcy budujący piece do wypalania wapna i eksploatujący kamień nie byli Ślązakami, lecz przybyli z różnych części Niemiec. Wśród przybyszów znajdowali się urzędnicy, nauczyciele, oficerowie, górnicy, inżynierowie i różni specjaliści, a większość z nich była wyznania ewangelickiego. Stanowili mniej więcej 10% mieszkańców miejscowości.

Przez pół wieku wierni nie mieli własnej świątyni i wynajmowali pomieszczenia modlitewne na nabożeństwa. Większe uroczystości odbywały się w kościele ewangelickim w Krapkowicach. Trzy znane wówczas rodziny z Gogolina zaangażowały się w powstanie kościoła ewangelickiego w Gogolinie. Były to rodziny Carla Sobireya – dyrektora gogolińskich wapienników, Viktora Madelunga – radcy ekonomicznego z Zakrzowa oraz Gustava Schneidera – dyrektora wapienników Madelung. W latach 1908-1909 firma budowlana Kügler z Opola wybudowała kościół ewangelicki w Gogolinie, który 4 maja 1909 roku został poświęcony przez generalnego superintendenta D. Theodora Nottebohma z Wrocławia. Na początku nabożeństwa w kościele odbywały się co dwa tygodnie, a pastorzy przyjeżdżali z Krapkowic. Pierwszym pastorem w Gogolinie był pan Geitke, a następnie funkcję tę pełnił pan Hilgenfeld.

Niepozorna perła architektoniczna
Kościół ewangelicki w Gogolinie jest położony w centrum miasta, obok katolickiego kościoła parafialnego. Zbudowany z kamienia wapiennego, stanowił architektoniczną perełkę gogolińskich protestantów. Jego piękno polega na skromności, z której protestanckie świątynie są znane, oraz na harmonijnym połączeniu kamienia wapiennego i kolorowych okien, które wprowadzają do wnętrza grę światła i cienia. Światło dzienne wpada do wnętrza przez trzy większe i trzy mniejsze kolorowe okna, które ozdabiają małą apsydę z ołtarzem. Okna te przetrwały wojnę i zachowały się do dziś w nienaruszonym stanie. Wnętrze kościoła jest jasne, choć proste. Wzdłuż nawy ustawiono dziesięć rzędów ławek po obu stronach. Ambona jest tylko nieznacznie podwyższona, co nadaje kazaniom ciepły, rodzinny charakter. Kościół wyposażony jest w niewielkie organy, których dźwięk jest zarówno piękny, jak i szlachetny. W wieży kościelnej znajdują się dzwony, które dawniej konfirmanci uruchamiali, ciągnąc za liny.

Życie religijne i społeczne
Kierownicy wapienników odgrywali istotną rolę w życiu parafii, aktywnie uczestnicząc w radzie kościelnej oraz wspierając szkołę ewangelicką. Nowe budynki szkolne, oddane do użytku 7 listopada, stały się miejscem edukacji dla dzieci z rodzin ewangelickich i żydowskich. Robert Weber, pierwszy dyrektor szkoły, pełnił również funkcje organisty i kierownika chóru kościelnego. Szkoła była 8-klasowa, lecz dysponowała jedynie jednym pomieszczeniem do nauki. Ostatnim nauczycielem przed 1945 rokiem był Oskar Dressier, który prowadził także chór kościelny, organizację „Ewangelicka pomoc dla kobiet” oraz związek kobiet „Luisenbund”. Na przyszkolnym podwórzu, gdzie Dressier hodował króliki i kury, znajdował się również ogród warzywny. Pomimo skromnych warunków, uczniowie po czterech latach nauki w tej szkole byli na tyle dobrze przygotowani, że z łatwością zdawali egzaminy do gimnazjów i innych szkół.

Współczesność
W Gogolinie nie żyją już protestanci, jednak pamięć o nich jest wciąż żywa. Kościół ewangelicki należy do parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Opolu na czele z pastorem Wojciechem Prackim. Obecnie w kościele ewangelickim w Gogolinie nabożeństwa odbywają się raz w miesiącu w drugą niedzielę miesiąca. Choć są one ściśle ewangelickie, uczestniczą w nich obok protestantów z okolicznych gmin również katolicy, tworząc ekumeniczną wspólnotę. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomasz 01.08.2024 08:26
Protestanci są i żyją w Gogolinie.

Tomasz 01.08.2024 08:25
Protestanci są i żyją w Gogolinie.

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama