Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
środa, 21 października 2026 22:38
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Ostatnia wola naszych przodków

Dzięki nieocenionej pracy Romana Sękowskiego mamy dziś do dyspozycji przede wszystkim wiadomości dotyczące dziejów śląskiej szlachty. Ten zasłużony historyk zajmował się jednak nie tylko genealogią, pozostawiając po sobie szereg opracowań źródłowych. Jedno z nich pozwala nam na wgląd w to, jak dawni mieszkańcy naszych okolic rozporządzali swoim doczesnym majątkiem.
Ostatnia wola naszych przodków

Testamenty z XVII stulecia pozostawiane były przede wszystkim przez szlachtę. Czytając źródła zebrane przez Sękowskiego mamy przegląd różnych przedstawicieli tego stanu społecznego – od rodów baronowskich po „gołych” szlachciców, których „dobytkiem” były niemal wyłącznie.. długi. Dokumenty były sporządzone przede wszystkim w języku czeskim, który od drugiej połowy XVI wieku był językiem urzędowym w księstwie opolsko-raciborskim, zastąpiwszy wówczas łacinę. Warto przy tym zaznaczyć, że w formie pisanej był bardzo podobny do ówczesnego języka staropolskiego. Dzisiaj staroczeski i staropolski rozróżniane są przez ich znawców, nasi przodkowie nie mieli jednak problemów z ich rozpoznawaniem. W okresie o którym mowa coraz częściej jako język urzędowy pojawiał się niemiecki, zdobywający silną pozycję w królestwie Czech (a zarazem na Śląsku) po 1620 roku. Jego pełne rozpowszechnienie miało jednak zająć kolejne kilkadziesiąt lat.

Testamenty siedemnastowiecznej szlachty przynoszą nam nie tylko formalne informacje o „suchym” rozdziale majątku. Nieraz napisane zostały żywym językiem, bardzo jaskrawo uwidaczniając emocje swoich autorów. Dowiadujemy się z nich o rodowych wróżdach, nieporozumieniach, sympatiach i antypatiach. Z pozoru marginalne listy świadków również okazują się przy tym bardzo ciekawe. Z jednej strony dają nam pewne wyobrażenie o powiązaniach społecznych na naszych terenach 400 lat temu. Z drugiej strony dają cenne strzępki informacje dla miłośników lokalnej historii. Za ich pomocą nieraz jesteśmy w stanie określić, kto był właścicielem naszych miejscowych majątków w dniu wystawienia tych dokumentów.

Rzućmy więc okiem na dwa testamenty sporządzone niemal cztery wieki temu na terenie dzisiejszego powiatu krapkowickiego.

Ostatnia wola Walczanki
Ewa Budzowska była szlachcianką z rodu Wilkowskich z Wilkowic koło Bytomia. Jej ojcem był właściciel Wilkowic Jan Wilkowski Junior, a mężem Daniel Budzowski z Budzowa koło Olesna. Biorąc pod uwagę pochodzenie woli autorki testamentu oraz jej męża, trudno wskazać dlaczego w pierwszej połowie XVII wieku mieszkała akurat w Walcach.

Budzowska na początek wskazała, że o miejscu pochówku zdecyduje jej mąż. Być może wynikało to z faktu, że sama była wyznania ewangelickiego, z czego wynikały problemy z pogrzebem. Taka wskazówka świadczyła również o tym, że męża aktualnie mogło nie być w domu. Ponieważ mamy do czynienia z 1637 rokiem, w którym zaawansowane były działania w ramach Wojny Trzydziestoletniej, możemy wnioskować że był na wojnie lub więziony.

Mężowi zapisała przede wszystkim szereg spadków, po braciach Melchiorze i Jerzym Wilkowskim. Z dokumentu wynika również, że w owym czasie mógł mieć miejsce konflikt pomiędzy rodami Wilkowskich i Kołkowskich. Widać to w kolejnych zapisach, gdyż mąż Ewy miał otrzymać czynsz (najprawdopodobniej dzierżawny) z Kamieńca koło Gliwic, który ma płacić Jerzy Kolkowski. Z tego wynika, że Kolkowski dotychczas uchylał się od opłat. Dodatkowo Daniel Budzowski miał otrzymać odsetki od nieprzekazanego przez Kolkowskiego spadku po bracie Jerzym i siostrze Katarzynie. Wilkowska w swoim testamencie wprost pisze, że przez te działania Kolkowski doprowadził Witkowskich do „wielkiej nędzy”.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 22 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę” Autor komentarza: XYZ Treść komentarza: Stop Grażynokracji Data dodania komentarza: 23.09.2026, 15:35 Źródło komentarza: Co napędza lokalną społeczność? W Gogolinie rozmawiali o pomysłach, współpracy i sile mieszkańców
Reklama
Reklama
Reklama