Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 marca 2026 14:35
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Tu wapno pisało historię

W sercu dzisiejszego Gogolina, między ulicami Strzelecką, Kościelną i Kolejową, przez ponad 120 lat rozciągały się potężne zabudowania przemysłowe – zakłady wapiennicze, które zadecydowały o obliczu i rozwoju tej górnośląskiej miejscowości. Choć dziś zaledwie fragment ich dawnej potęgi przetrwał próbę czasu, to właśnie tutaj rozgrywała się jedna z najważniejszych kart historii przemysłu wapienniczego w regionie.
Tu wapno pisało historię

Od kamienia do potęgi przemysłowej
Rozwój przemysłu wapienniczego w Gogolinie sięga drugiej połowy XIX wieku. W 1874 roku Wilhelm Dombrovsky wzniósł trzy piece szybowe, które zapoczątkowały długą historię produkcji wapna w tym miejscu. Były to monumentalne konstrukcje wykonane z łamanego kamienia wapiennego, wewnątrz wyłożone cegłą ogniotrwałą, spięte stalowymi obejmami – znak rozpoznawczy tamtych czasów i inżynierskiej precyzji.

Z czasem zakłady rozrosły się do potężnego kompleksu przemysłowego, obejmującego aż siedem pieców szybowych, sześć pieców kręgowych, młynownię wapna nawozowego, dział produkcji wapna hydratyzowanego, warsztaty, bocznicę kolejową, własną elektrownię i budynek administracyjny. Gogolin stał się jednym z głównych ośrodków produkcji wapna na Górnym Śląsku, a miejscowe zakłady były częścią Śląskich Zakładów Wapienniczych S.A. z siedzibą właśnie tutaj.

Przemysł, który zmienił miasto
Na przełomie XIX i XX wieku działalność wapiennicza determinowała rozwój przestrzenny i społeczny Gogolina. Setki mieszkańców znalazły zatrudnienie w zakładach, które wpływały nie tylko na lokalną gospodarkę, ale również na codzienne życie miasta – zarówno jego infrastrukturę, jak i tożsamość kulturową. Wapno z Gogolina zasilało nie tylko rolnictwo, ale także budownictwo i przemysł chemiczny w całej Europie Środkowej.

Dzięki własnej bocznicy kolejowej i elektrowni, zakłady funkcjonowały niemal jako niezależna jednostka przemysłowa. Piece pracowały nieprzerwanie, a wokół nich toczyło się życie – pełne ciężkiej pracy, rytuałów przemysłowego świata i nieustannego postępu technologicznego.

Zmierzch potęgi i nowe otwarcie
Z końcem lat 80. XX wieku przemysł wapienniczy w Gogolinie zaczął stopniowo wygasać. Ostatnie wapno wypalono w 1987 roku, a w 1992 r. definitywnie zakończono działalność zakładów. Tereny, niegdyś tętniące życiem, opustoszały. W 1995 roku rozebrano silos młynowni wapna nawozowego, a w 1999 roku gmina Gogolin przejęła teren po zakładach, otwierając nowy rozdział w historii miasta.

Z czasem coraz wyraźniej zaczęto dostrzegać wartość historyczną pozostałości przemysłowych. W 2003 roku zburzono część pieców, jednak trzy z nich – tzw. Piece Dombrovsky’ego – zostały zachowane jako pomnik lokalnego dziedzictwa.

Rewitalizacja i powrót do korzeni
W 2012 roku rozpoczęto renowację pieców, która stała się częścią większego projektu „Rewitalizacja centrum miasta Gogolina”, współfinansowanego przez Unię Europejską. Piece zostały odgruzowane, a konserwacja prowadzona była z użyciem tradycyjnych materiałów – zaprawy wapienno-cementowej, cegły i wapienia – z szacunkiem dla ich pierwotnej formy i bez ingerencji w konstrukcję.

Dziś zachowane piece, z ich trzema charakterystycznymi otworami wydobywczymi i wnękami sklepionymi pełnym łukiem, nie są już miejscem pracy, ale milczącym świadkiem historii. Oświetlone wieczorami, otoczone zielenią i tablicami informacyjnymi, pełnią funkcję edukacyjną i symboliczną – przypominają o przemysłowym dziedzictwie, które ukształtowało Gogolin.

Pamięć w kamieniu zaklęta
W erze industrializacji i nowoczesności Gogolin był ważnym punktem na przemysłowej mapie regionu. Choć dziś huczące piece i stuk młynowni należą do przeszłości, to właśnie dzięki zachowanym fragmentom tej historii możemy zrozumieć, jak wiele zawdzięczamy pracy dawnych pokoleń.

Piece Dombrovsky’ego to nie tylko zabytek techniki – to fragment tożsamości miasta. Ich obecność w centrum Gogolina przypomina, że przemysł nie musi być zapomnianym rozdziałem, lecz inspiracją do budowania nowoczesnej przestrzeni opartej na szacunku dla przeszłości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jeszcze nie emerTreść komentarza: Jeden z najlepszych Komendantów jakiego miały Krapkowice w ostatnich kilkunastu latachData dodania komentarza: 6.03.2026, 12:13Źródło komentarza: Służył w Krapkowicach, odchodzi na emeryturęAutor komentarza: Pozdrawiam GogolinTreść komentarza: Oh teraz będą wypłacać sobie delegacje, dojazd i pracę w trudnych waru***ach? OMG dobreData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:29Źródło komentarza: Gogolin doceniony w całej Polsce. Ten pomysł burmistrza przyniósł prestiżową nagrodęAutor komentarza: janTreść komentarza: uległ całkowitemu spaleniu czy uległ poważnym zniszczeniomData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:28Źródło komentarza: Nocny pożar garażu w Zdzieszowicach. Spłonął samochód, mieszkańców obudził dymAutor komentarza: RomeoTreść komentarza: BRAWO dla służb...Data dodania komentarza: 26.02.2026, 14:37Źródło komentarza: 17-latek zatrzymany po podwójnym zabójstwie w Kadłubie. Policja ujęła go 34 km od miejsca zbrodni w powiecie krapkowickimAutor komentarza: RomanTreść komentarza: Ja to jeszcze wprowadziłbym odci***owe na chodnikach, ścieżkach rowerowych i schodach ruchomych. Karać plebs wszędzie gdzie się da a szczególnie babcie z balkonikami nagminnie prędkość przekraczają. Ciekawe kiedy ci ludzie się obudzą...Data dodania komentarza: 25.02.2026, 09:27Źródło komentarza: Wystartował! Nowy odcinkowy pomiar prędkości już działa na A4Autor komentarza: XrdTreść komentarza: Nie ma czegoś takiego że samochód na obcych rejestracjach. Państwo samo zezwoliło zostawiać nr rejestracyjny przy kupnie.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 07:32Źródło komentarza: Zamaskowane osoby nocą w Steblowie. Tajemniczy samochód zniknął przed przyjazdem policji
Reklama
Reklama