O niezwykłej pasji Beaty Matuszek-Bomby pisaliśmy wiosną na łamach „Tygodnika Krapkowickiego”. Przypomnijmy, że kilka lat temu mieszkanka Gogolina stała się aktywnym członkiem facebookowej społeczności, wymieniając doświadczenia i zdjęcia z kolekcjonerami z całej Europy. Nawiązała przyjaźnie z osobami z Niemiec, Anglii, Holandii czy Francji. Codziennie dzielą się zdjęciami, rozmawiają o nowych nabytkach i przesyłają sobie kartki.
Zasoby Beaty są tak duże, że z powodzeniem mogłaby używać innej zastawy każdego dnia. Filiżanek jest około 600 sztuk. Wśród eksponatów są prawdziwe unikaty. Każdy ma swoją historię – jedne pochodzą z podróży, inne odziedziczone, a jeszcze inne znalezione w sieci. Do najcenniejszych należą patera z lat 1830-39, patery z okresu I wojny światowej czy renomowana zastawa z Miśni. W kolekcji znajduje się też serwis z wiedeńskiego hotelu Sacher, czy zastawa z napisem „Windsor” z pałacu Buckingham. Osobny zbiór to setki filiżanek z motywami kwiatowymi.
Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 22 grudnia - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze