Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu w powiecie krapkowickim przerodziła się w jeden z najpoważniejszych sporów samorządu z organem nadzoru w ostatnich latach. Po raz pierwszy w 25-letniej historii powiatu starosta Maciej Sonik i skarbnik odmówili podpisania protokołu pokontrolnego RIO, zarzucając kontrolerom pomijanie wyjaśnień, publicystyczne interpretacje prawa i brak spójnych standardów.
Iskrą zapalną stał się m.in. zakup 11 butelek „Gogolińskiej Ziemniaczanej” za 835,89 zł, które – według RIO – nie mieściły się w zadaniach powiatu. Starosta odpiera zarzuty, wskazując, że w protokole nie wskazano żadnego naruszonego przepisu, a podobne praktyki od lat funkcjonują w samorządach w całej Polsce.
Znacznie poważniejsze są jednak zarzuty dotyczące wynagrodzeń, dodatków specjalnych i diet radnych, które – zdaniem RIO – nie zostały dostosowane do zmian demograficznych. W grę wchodzą setki tysięcy złotych wypłaconych dodatków dla wicestarosty, członka zarządu i skarbnika oraz spór o to, czy wieloletnia praktyka samorządowa nagle stała się „nieprawidłowością”.
Do tego dochodzi sprawa podwójnego wynagrodzenia za 2 maja 2024 roku, gdzie – jak podkreśla starosta – to samo RIO w tym samym roku w różnych powiatach wyciągało sprzeczne wnioski: w powiecie krapkowickim nakazując zwrot pieniędzy, w sąsiednim głubczyckim - ich dopłatę.
Spór nie dotyczy wyłącznie Krapkowic. W podobnym czasie podpisu pod protokołami RIO odmówili także marszałek województwa opolskiego Szymon Ogłaza oraz prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, co – zdaniem samorządowców – pokazuje systemowy problem interpretacji prawa i brak realnej drogi odwoławczej od treści protokołów.
➡️ Pełny przebieg burzliwej sesji, konkretne kwoty, nazwiska, dokumenty i kulisy konfliktu – w jutrzejszym wydaniu naszej gazety.


Napisz komentarz
Komentarze