Nie udał się półfinałowy turniej barażowy o wejście do II ligi siatkarzom SPS-u Walce. Nasi gracze przegrali wszystkie spotkania i bardziej ambitne marzenia muszą odłożyć przynajmniej do przyszłego sezonu.
Wicemistrz III ligi opolskiej przystąpił do najważniejszej imprezy w tym roku mocno osłabiony. W finałowym spotkaniu o mistrzostwo województwa ze Startem Namysłów poważnej kontuzji stawu skokowego doznał podstawowy rozgrywający SPS-u. To nie był koniec fatalnych wieści dla siatkarzy z Walec, bo na przedostatnim sparingu przed barażowymi zawodami kostkę skręcił jeden ze środkowych, z kolei drugi środkowy już w trakcie turnieju wypadł z gry nadrywając mięsień bicepsa.
- Po kontuzji naszego rozgrywającego chcieliśmy przeprowadzić tzw. transfer medyczny, ale dostaliśmy negatywną odpowiedź z Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Mogliśmy pozyskać jedynie kogoś z III ligi lub ligi amatorskiej. Nie miało to większego sensu, dlatego na swoje barki wziął to nasz trener i nominalny atakujący, Rafał Jamrozowicz. Na tym poziomie ma to ogromne znaczenie, to jakby w piłce nożnej na bramkę postawić napastnika. Oczywiście w dobie takich nieszczęść w drużynie, mogliśmy odpuścić i nie jechać na turniej, ale chłopcy zapracowali sobie w sezonie na to by powalczyć z najlepszymi, stąd zdecydowaliśmy się wziąć udział w półfinale. Wracamy z niego rozżaleni i smutni, bo liczyliśmy na więcej. W optymalnym składzie na pewno stać nas było na więcej, choć przyznam że nasi rywale pokazali bardzo fajny poziom – podsumował Mateusz Bonczek.
Półfinałowy turniej z udziałem Walczan odbył się w Częstochowie, a rywalami naszych siatkarzy były drużyny Tygrysów Strzelin, Norwida Częstochowa i AS-a Słubice. Do finału baraży awans wywalczyły dwie ostatnie z wymienionych ekip.
👉 Kup świąteczne poszerzone wydanie papierowe z 31 marca lub online.


Napisz komentarz
Komentarze