Dwa tygodnie temu na naszych łamach opisywaliśmy niepokojące zdarzenie, do którego doszło podczas majówki na terenie śluzy w Rogowie Opolskim. Funkcjonariusze Krapkowickiej Straży Rybackiej wraz z policją zatrzymali tam mężczyznę, który łowił ryby bez wymaganych uprawnień, a dodatkowo rzucał spinningiem w odległości mniejszej niż 100 metrów od jazu. Szybko okazało się jednak, że incydent ten jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej - a główny problem leży gdzie indziej.
Po publikacji artykułu nasi czytelnicy masowo zwrócili uwagę na inny, kluczowy aspekt sprawy. Na śluzie w Rogowie Opolskim - podobnie zresztą jak na wielu innych podobnych obiektach w regionie - brakuje widocznych tablic zakazu wstępu. Mieszkańcy pytają: skoro wstęp jest zabroniony, dlaczego nie ma odpowiedniego oznakowania? I czy w ogóle można karać kogoś za wejście na teren, który nie został w żaden sposób oznaczony jako zastrzeżony?
W związku z tym zwróciliśmy się do Wód Polskich o stanowisko w tej sprawie. Zapytaliśmy najpierw o to, które konkretnie obiekty hydrotechniczne na terenie powiatu krapkowickiego - śluzy, jazy, stopnie wodne - zostały formalnie uznane za elementy infrastruktury krytycznej. Następnie zapytaliśmy o kwestię oznakowania. Nasi czytelnicy zgłaszają w komentarzach, że na śluzie w Rogowie Opolskim nie ma widocznych tablic zakazu wstępu ani ostrzeżeń o zakazie wchodzenia na infrastrukturę krytyczną. Chcieliśmy wiedzieć, czy zgodnie z przepisami obiekty te muszą posiadać takie oznakowanie, a jeśli tak - to jak ono powinno wyglądać. Trzecie pytanie dotyczyło działań prewencyjnych: jakie działania podejmują Wody Polskie, aby uniemożliwić mieszkańcom i turystom wchodzenie na tego rodzaju obiekty strategiczne?
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze