Najpierw dzieci walczące o medale i własne rekordy. Kilka godzin później zawodnicy mierzący się z Odrą, rowerową trasą i biegiem. W niedzielę 14 czerwca Krapkowice ponownie stały się stolicą sportów wytrzymałościowych. OdraTriathlon i OdraDuathlon przyciągnęły całe rodziny, a emocji nie brakowało od pierwszego do ostatniego startu.
To było jedno z tych wydarzeń, które trudno opisać samymi wynikami. Owszem, liczył się czas, miejsca na podium i sportowa rywalizacja. Jednak dla wielu uczestników najważniejsze było coś zupełnie innego – pokonanie własnych słabości i dotarcie do mety.
Jako pierwsi na trasę ruszyli najmłodsi uczestnicy OdraDuathlonu. Dzieci i młodzież rywalizowały na dystansach dostosowanych do wieku, a na trasie nie brakowało sportowej walki, uśmiechów i ogromnych emocji. Rodzice głośno dopingowali swoje pociechy, by kilka godzin później sami stanąć na starcie głównego wydarzenia.
Punktualnie o godzinie 11.00 rozpoczęła się rywalizacja na dystansie 1/8 Ironman. Zawodnicy mieli do pokonania 475 metrów pływania w Odrze, następnie 22,5 kilometra jazdy na rowerze oraz 5,5 kilometra biegu. Dla jednych był to kolejny start w karierze. Dla innych debiut, który zapamiętają na długo. Już podczas etapu pływackiego można było zobaczyć, że łatwo nie będzie. Potem przyszła walka na rowerze i ostatni, często najtrudniejszy etap – bieg, kiedy organizm wysyła sygnały zmęczenia, a do głosu dochodzi charakter zawodnika.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze