Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem psa doszło w czwartek, 11 czerwca, na drodze wojewódzkiej nr 409 w Gogolinie. Zwierzę wyskoczyło z samochodu tuż po ruszeniu pojazdu. Smycz została przytrzaśnięta przez klapę bagażnika, a pies został pociągnięty za autem. Na szczęście pomoc nadeszła szybko.
Według wstępnych ustaleń zdarzenie miało miejsce około godziny 17.40. Kierowca samochodu marki Dodge umieścił psa w przestrzeni bagażowej pojazdu. Zwierzę miało założoną smycz. Mężczyzna wsiadł za kierownicę i ruszył, nie zauważając, że pies wyskoczył z auta, a jego smycz została przytrzaśnięta przez drzwi bagażnika.
Pies trafił pod opiekę weterynarza
Na miejsce zdarzenia została wezwana policja. Ranne zwierzę zostało przewiezione do lecznicy weterynaryjnej. Jak wynika z informacji przekazanych przez służby, pies doznał obrażeń, jednak jego stan oceniono jako dobry i nie zagraża on jego życiu.
Kierowca tłumaczył funkcjonariuszom, że całe zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem. Mężczyzna miał wyrazić troskę o stan zwierzęcia i zadeklarować dalszą opiekę nad nim.
Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia
Funkcjonariusze prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i ustalić wszystkie okoliczności tego incydentu.
Sprawa z Gogolina pokazuje, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie zwierząt podczas transportu. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do groźnej sytuacji i cierpienia czworonoga.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze