Coraz więcej mieszkańców Gogolina i Krapkowic skarży się na piratów drogowych... na hulajnogach. Zbyt duże prędkości, brak kasków i ignorowanie zasad bezpieczeństwa – tak wygląda codzienność na chodnikach. Czy musi dojść do tragedii, by ktoś zareagował?