Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 17:35
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://opolskielll.pl/

Z Polski do Papui-Nowej Gwinei (cz. II)

Tydzień temu opublikowaliśmy pierwszą część relacji z podróży członków zespołu Solidaris Brass do Papui-Nowej Gwinei. W tym numerze „TK” opowiemy o tym, co spotkało muzyków w kolejnych dniach egzotycznej eskapady.
Z Polski do Papui-Nowej Gwinei (cz. II)

Źródło: Marek Sobotta

Przypomnijmy, że pobyt zespołu w Papui-Nowej Gwinei trwał tydzień. Podróż rozpoczęła się w niedzielę 26 marca. Głównym celem wyprawy było otwarcie Centrum Muzyki „Manui”, które działa przy parafiach misyjnych prowadzonych przez pochodzącego ze Zdzieszowic księdza Marka Sobottę. 
Zawalił się most

Poniedziałek 27 marca zaczął się bardzo wcześnie. O 6.00 była pobudka, później śniadanie i podróż z Wewak do miejscowości, w której posługuje ksiądz Marek Sobotta, czyli Dagui. Podróż do łatwych nie należała.

- Trzeba pamiętać, że Papua-Nowa Gwinea nie ma jednego systemu drogowego – mówi członek zespołu Łukasz Mandola. - Drogi są tylko dookoła miast i ewentualnie do pobliskich miejscowości. Komunikacja między większymi miejscowościami odbywa się praktycznie tylko drogą powietrzną. Trzeba jednak pamiętać, że bilety lotnicze są drogie, przez co Papuasi najczęściej całe życie pozostają w miejscu swojego urodzenia.

Co ciekawe, życie w Papui-Nowej Gwinei wcale do tanich nie należy. Np. litr benzyny kosztuje tam średnio 15 zł. Na miejscu (poza stolicą) zasadniczo nie spotyka się samochodów osobowych. Po prowizorycznych drogach jeżdżą wyłącznie pickupy i inne pojazdy terenowe. Z kolei członkowie zespołu Solidaris Brass podróżowali bardzo „specyficznym” samochodem.

- Myśmy mówili na to auto „świniobus” – żartuje Łukasz Mandola. – Była to toyota typu busik, którą wcześniej przewożono upolowane świnie. Samochód zasadniczo przeznaczony był dla 9 osób, a nas jechało 15, w tym 3 miejscowych Papuasów. Na szczęście nie musieliśmy brać ze sobą instrumentów dętych, bo zrobił to dzień wcześniej ksiądz Marek.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 18 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama