Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 marca 2026 20:14
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Z Polski do Papui-Nowej Gwinei (cz. II)

Tydzień temu opublikowaliśmy pierwszą część relacji z podróży członków zespołu Solidaris Brass do Papui-Nowej Gwinei. W tym numerze „TK” opowiemy o tym, co spotkało muzyków w kolejnych dniach egzotycznej eskapady.
Z Polski do Papui-Nowej Gwinei (cz. II)

Źródło: Marek Sobotta

Przypomnijmy, że pobyt zespołu w Papui-Nowej Gwinei trwał tydzień. Podróż rozpoczęła się w niedzielę 26 marca. Głównym celem wyprawy było otwarcie Centrum Muzyki „Manui”, które działa przy parafiach misyjnych prowadzonych przez pochodzącego ze Zdzieszowic księdza Marka Sobottę. 
Zawalił się most

Poniedziałek 27 marca zaczął się bardzo wcześnie. O 6.00 była pobudka, później śniadanie i podróż z Wewak do miejscowości, w której posługuje ksiądz Marek Sobotta, czyli Dagui. Podróż do łatwych nie należała.

- Trzeba pamiętać, że Papua-Nowa Gwinea nie ma jednego systemu drogowego – mówi członek zespołu Łukasz Mandola. - Drogi są tylko dookoła miast i ewentualnie do pobliskich miejscowości. Komunikacja między większymi miejscowościami odbywa się praktycznie tylko drogą powietrzną. Trzeba jednak pamiętać, że bilety lotnicze są drogie, przez co Papuasi najczęściej całe życie pozostają w miejscu swojego urodzenia.

Co ciekawe, życie w Papui-Nowej Gwinei wcale do tanich nie należy. Np. litr benzyny kosztuje tam średnio 15 zł. Na miejscu (poza stolicą) zasadniczo nie spotyka się samochodów osobowych. Po prowizorycznych drogach jeżdżą wyłącznie pickupy i inne pojazdy terenowe. Z kolei członkowie zespołu Solidaris Brass podróżowali bardzo „specyficznym” samochodem.

- Myśmy mówili na to auto „świniobus” – żartuje Łukasz Mandola. – Była to toyota typu busik, którą wcześniej przewożono upolowane świnie. Samochód zasadniczo przeznaczony był dla 9 osób, a nas jechało 15, w tym 3 miejscowych Papuasów. Na szczęście nie musieliśmy brać ze sobą instrumentów dętych, bo zrobił to dzień wcześniej ksiądz Marek.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 18 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jeszcze nie emerTreść komentarza: Jeden z najlepszych Komendantów jakiego miały Krapkowice w ostatnich kilkunastu latachData dodania komentarza: 6.03.2026, 12:13Źródło komentarza: Służył w Krapkowicach, odchodzi na emeryturęAutor komentarza: Pozdrawiam GogolinTreść komentarza: Oh teraz będą wypłacać sobie delegacje, dojazd i pracę w trudnych waru***ach? OMG dobreData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:29Źródło komentarza: Gogolin doceniony w całej Polsce. Ten pomysł burmistrza przyniósł prestiżową nagrodęAutor komentarza: janTreść komentarza: uległ całkowitemu spaleniu czy uległ poważnym zniszczeniomData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:28Źródło komentarza: Nocny pożar garażu w Zdzieszowicach. Spłonął samochód, mieszkańców obudził dymAutor komentarza: RomeoTreść komentarza: BRAWO dla służb...Data dodania komentarza: 26.02.2026, 14:37Źródło komentarza: 17-latek zatrzymany po podwójnym zabójstwie w Kadłubie. Policja ujęła go 34 km od miejsca zbrodni w powiecie krapkowickimAutor komentarza: RomanTreść komentarza: Ja to jeszcze wprowadziłbym odci***owe na chodnikach, ścieżkach rowerowych i schodach ruchomych. Karać plebs wszędzie gdzie się da a szczególnie babcie z balkonikami nagminnie prędkość przekraczają. Ciekawe kiedy ci ludzie się obudzą...Data dodania komentarza: 25.02.2026, 09:27Źródło komentarza: Wystartował! Nowy odcinkowy pomiar prędkości już działa na A4Autor komentarza: XrdTreść komentarza: Nie ma czegoś takiego że samochód na obcych rejestracjach. Państwo samo zezwoliło zostawiać nr rejestracyjny przy kupnie.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 07:32Źródło komentarza: Zamaskowane osoby nocą w Steblowie. Tajemniczy samochód zniknął przed przyjazdem policji
Reklama
Reklama