Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 13:47
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

O naszych rycerzach, co z Krzyżakami wojowali - część II

W 1414 roku miała miejsce tak zwana wojna głodowa – stosunkowo mało znany konflikt pomiędzy Polską a zakonem krzyżackim. Dla nas jest on jednak wyjątkowo ciekawy, gdyż znamy aż jedenastu jego uczestników, którzy pochodzili z naszego terenu.
O naszych rycerzach, co z Krzyżakami wojowali - część II

Na wojennej ścieżce
Dokładny przebieg wyprawy do Prus znamy przede wszystkim dzięki relacji Jana Długosza. Połączone siły polskie i śląskie przekroczyły Wisłę pod Zakroczymiem, gdzie dołączyły do nich oddziały mazowieckie, a także litewskie, ruskie oraz tatarskie, przyprowadzone przez księcia Witolda. Pod koniec lipca siły Jagiełły wkroczyły na teren państwa zakonnego. Tutaj doszło do spotkania z posłami krzyżackimi, którzy zaproponowali rozwiązanie konfliktu przez sąd polubowny sprawowany przez Wilhelma, margrabiego Miśni. W polskim obozie podejrzewano jednak, że przeciwnikom chodzi jedynie o zyskanie czasu i zerwano negocjacje. 

Krzyżaków nie było stać na wystawienie armii, która zmierzy się z armią króla Polski na polu bitwy. Planowali bronić się w poszczególnych zamkach i liczyć na wyczerpanie wroga. Jako pierwsza oblężona została leżąca nad granicą Nidzica. Zamek bronił się przez siedem dni, poddając się 6 sierpnia 1414 roku.

Następnie wojsko ruszyło pod Olsztynek, który poddał się bez walki. Kolejnym celem stał się Olsztyn, który także został zdobyty. Tutaj armii Jagiełły udało się uzupełnić zapasy, jednak zarazem Krzyżacy pokazali taktykę, jaką zamierzali zastosować na tej wojnie – na spodziewanej trasie przemarszu wroga niszczyli młyny, pola oraz zapasy. Stąd cały konflikt przeszedł do historii jako wojna głodowa. W tym samym czasie Dobre Miasto zostało złupione i spalone przez straż przednią armii polskiego króla. 

Dalej wojenny szlak prowadził wzdłuż rzeki Łyny do Lidzbarka Warmińskiego. Oblężenie rozpoczęło się 15 sierpnia i od początku spotykało się z problemami. Już pierwszego dnia część towarzyszącej rycerstwu piechoty chłopskiej samodzielnie wzięła się za plądrowanie miasta. Czeladź była jednak niezorganizowana i pozbawiona wsparcia, co nie umknęło uwagi obrońców zamku. Krzyżacy zorganizowali wypad z jego murów i wymordowali dużą część zajętego rabunkiem chłopstwa. Następnie pojawiły się pogłoski o liczącym 500 koni oddziale zaciężnych Czechów, który w nocy miał napaść na obóz królewski. Przeciw najemnikom wysłano trzy chorągwie, które oddaliły niebezpieczeństwo. Biskup Warmiński Jan Vogelsang ostatecznie wyprosił u króla Władysława odstąpienie od oblężenia.

Głównym celem wyprawy miał być Królewiec, nie udało się jednak dotrzeć pod jego mury. W obozie rozpoczęły się spory dotyczące dalszego postępowania. Książę Witold proponował przeniesienie działań na pogranicze prusko-litewskie, rozważał także wycofanie swoich wojsk. Ostatecznie trasa pochodu została ograniczona przez dostępność dróg i coraz większe problemy z zaopatrzeniem. Armia skręciła na zachód i po zdobyciu kilku mniejszych zamków rozłożyła się pod Pasłękiem, zwanym wówczas Holądem Pruskim.

 Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 5 września - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama