Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 13:19
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Reklama https://opolskielll.pl/

Do lasu po zdrowie

Katarzyna Sowa kierująca leśnym przedszkolem Bajkowy Las w Łubnianach nie wyobraża sobie swojego życia bez bliskości natury. Nic więc dziwnego, że do idei leśnych kąpieli leczniczych nie trzeba jej było długo przekonywać. Jest certyfikowanym przewodnikiem, który pokazuje, jak można obcować z lasem i korzystać z jego dobrodziejstwa.
Do lasu po zdrowie

Źródło: gmina Łubniany

Pod nazwą kąpiele leśne kryje się prozdrowotna praktyka kontaktu z naturą. Taka forma odpoczynku powstała w Japonii. Polega na relaksacyjnych spacerach i odbiorze naturalnego otoczenia wszystkimi zmysłami. Może być wykorzystywana jako technika profilaktyczna, rehabilitacyjna, terapeutyczna lub wspomagająca leczenie farmakologiczne. Głównym założeniem jest intensyfikacja ekspozycji na środowisko leśne. Jest ono bogate w różnego rodzaju czynniki wspomagające organizm w procesie relaksacji, regeneracji po stresie oraz normalizacji parametrów życiowych. Celem tej inicjatywy jest podkreślenie, że z lasem wiąże nas bardzo wiele. Chodzi o przypomnienie sobie naturalnej więzi, która jest pomiędzy ludźmi a przyrodą. To powrót do naszych ewolucyjnych korzeni.

- W praktyce kąpiel leśna to powolny spacer po parku lub lesie – opowiada Katarzyna Sowa. – Najlepiej na ten czas wyłączyć lub wyciszyć telefon. Staramy się iść w miarę zwartą grupą. Kąpiele leśne składają się z etapów, czyli kręgów. Na pierwszym wykonuje się ćwiczenia, których celem jest otwarcie zmysłów na to, co się dzieje w lesie. Etap ten jest niezwykle ważny i nie można go pominąć. Potem przy kolejnych kręgach pracuje się z konkretnymi zmysłami takimi jak wzrok, dotyk, smak, słuch czy węch. Ćwiczenia, które są wykonywane, zależą od inwencji przewodników kąpieli. Ostatni krąg stanowi zamknięcie kąpieli leśnej. Szuka się miejsca, które może być symbolicznymi wrotami lasu. Ważny jest także rytuał proponowany uczestnikom kąpieli na jej zakończenie. Chodzi o rodzaj podsumowania. Każdy z uczestników kąpieli otrzymuje tyle czasu, ile potrzebuje go na przejście kolejnych kręgów. Mamy także umówiony wspólny sygnał, który jest informacją, że trzeba się zebrać przy przewodniku.

Jeśli chodzi o grupę uczestników, to ich liczba nie powinna przekraczać 20 osób. W Japonii kąpiele leśne są przeznaczone tylko dla osób dorosłych, jednak w Polsce wielu instruktorów organizuje je dla całych rodzin. W powiecie opolskim kąpiele leśne odbywają się na terenie gminy Łubniany. 

- Mamy tutaj bardzo dobre warunki – wyjaśnia Katarzyna Sowa. – Chodzi przede wszystkim o przestrzeń przeprowadzania tego rodzaju zajęć. Mamy tutaj dużo terenów leśnych, a poza tym ze względu na to, że prowadzę Bajkowy Las, to bardzo dobrze je znam. 

Wiele osób zastanawia się, co trzeba zrobić, aby zwykły spacer nabrał leczniczego charakteru. Jak się okazuje, nie musi odbywać się w lesie. Ważne, aby było tam dużo drzew. Liczy się wolne tempo spaceru. Powinien on trwać 2-2,5 godziny. Nie powinno się go traktować jak wyścigu, gdzie liczy się czas dotarcia do mety. 

- Trzeba skupiać się na doznaniach z nim związanych – mówi Katarzyna Sowa. - Zwracać uwagę na otoczenie i pozwolić zmysłom, aby się wyostrzyły. Ważne jest też kierowanie się potrzebami swojego ciała i psychiki. Można pospacerować boso po ścieżce, usiąść przy drzewie i chłonąć jego energię czy dotknąć mchu, aby poczuć jego strukturę palcami oraz skórą dłoni. Szukać miejsc, gdzie jest nam po prostu dobrze. Uwolnić się od tych wszystkich spraw, którymi żyjemy na co dzień. A myśli niech sobie po prostu płyną. Trzeba być tu i teraz.

W przypadku Katarzyny Sowy przyswojenie umiejętności kąpieli leczniczych jeszcze bardziej pogłębiło więź z naturą. Jak przyznaje, zwiększyło się jej poczucie wolności. 

- W lesie nikt cię nie ocenia i nie mówi, jak masz się zachowywać – mówi na zakończenie rozmowy. - Zupełnie inaczej przeżywam emocje z gatunku trudnych i bardziej problemowych. Zauważyłam, że na przestrzeni ostatnich kilku lat wyostrzyły mi się zmysły, kiedy przebywam w lesie, a tym samym coraz bardziej go poznaję. Czuję się w nim jeszcze bardziej bezpieczna.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama