Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 09:40
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

O krapkowickiej krwi przelanej w Szlezwiku Część II

W 1864 roku wybuchła krótka, acz gwałtowna wojna pomiędzy Cesarstwem Austrii i Królestwem Prus z jednej, a Królestwem Danii z drugiej strony. Wśród ofiar z szeregów armii pruskiej znalazła się także trójka mieszkańców naszych terenów.
O krapkowickiej krwi przelanej  w Szlezwiku Część II

Szybki marsz na północ
Krótkie starcie nad rzeką Eider okazało się zaledwie wstępem do działań wojennych. Duńczycy podjęli tam jedynie symboliczny opór, nie próbując na poważnie opóźnić marszu Austriaków i Prusaków. Właściwa linia obrony znajdowała się około 20 kilometrów dalej. Armia duńska zamierzała się bronić na linii rzek Schlei i Treene. Pomiędzy nimi znajdował się Danewerk – długi na 20 kilometrów pas umocnień ziemnych, które pamiętały jeszcze średniowiecze. W połowie XIX wieku zostały odświeżone, a głównodowodzący armią duńską Christian Julius de Meza oparł na tej linii swój plan obrony kraju. Walka miała rozstrzygnąć się na bardzo wąskim froncie, co było korzystne dla obrońców. Meza liczył, że w ten sposób przewaga liczebna wroga straci na znaczeniu.

Kiedy główne siły koalicjantów zmierzały ku Danewerk, część oddziałów pruskich szybko posunęła się nad rzekę Schlei. Książę pruski Fryderyk Karol planował zaskoczyć wroga błyskawicznym marszem i już 2 lutego znalazł się nad rzeką w miejscowości Missunde. 10 000 Prusaków gwałtownie starło się z 2100 Duńczykami. Po sześciu godzinach na placu boju pozostało 71 zabitych, a 340 żołnierzy odniosło rany. Wśród nich nie było nikogo z naszych okolic. Po południu Fryderyk Karol wydał rozkaz odwrotu. Obrońcy odnieśli zwycięstwo, wydawało się że duńska strategia w pełni zadziałała. W tym samym czasie główne siły duńskie bez większych problemów powstrzymywały gwałtowne ataki Austriaków na Danewerk.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 16 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama