Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 marca 2026 21:35
Przeczytaj:
Reklama
Reklama

O krapkowickiej krwi przelanej w Szlezwiku Część II

W 1864 roku wybuchła krótka, acz gwałtowna wojna pomiędzy Cesarstwem Austrii i Królestwem Prus z jednej, a Królestwem Danii z drugiej strony. Wśród ofiar z szeregów armii pruskiej znalazła się także trójka mieszkańców naszych terenów.
O krapkowickiej krwi przelanej  w Szlezwiku Część II

Szybki marsz na północ
Krótkie starcie nad rzeką Eider okazało się zaledwie wstępem do działań wojennych. Duńczycy podjęli tam jedynie symboliczny opór, nie próbując na poważnie opóźnić marszu Austriaków i Prusaków. Właściwa linia obrony znajdowała się około 20 kilometrów dalej. Armia duńska zamierzała się bronić na linii rzek Schlei i Treene. Pomiędzy nimi znajdował się Danewerk – długi na 20 kilometrów pas umocnień ziemnych, które pamiętały jeszcze średniowiecze. W połowie XIX wieku zostały odświeżone, a głównodowodzący armią duńską Christian Julius de Meza oparł na tej linii swój plan obrony kraju. Walka miała rozstrzygnąć się na bardzo wąskim froncie, co było korzystne dla obrońców. Meza liczył, że w ten sposób przewaga liczebna wroga straci na znaczeniu.

Kiedy główne siły koalicjantów zmierzały ku Danewerk, część oddziałów pruskich szybko posunęła się nad rzekę Schlei. Książę pruski Fryderyk Karol planował zaskoczyć wroga błyskawicznym marszem i już 2 lutego znalazł się nad rzeką w miejscowości Missunde. 10 000 Prusaków gwałtownie starło się z 2100 Duńczykami. Po sześciu godzinach na placu boju pozostało 71 zabitych, a 340 żołnierzy odniosło rany. Wśród nich nie było nikogo z naszych okolic. Po południu Fryderyk Karol wydał rozkaz odwrotu. Obrońcy odnieśli zwycięstwo, wydawało się że duńska strategia w pełni zadziałała. W tym samym czasie główne siły duńskie bez większych problemów powstrzymywały gwałtowne ataki Austriaków na Danewerk.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 16 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jeszcze nie emerTreść komentarza: Jeden z najlepszych Komendantów jakiego miały Krapkowice w ostatnich kilkunastu latachData dodania komentarza: 6.03.2026, 12:13Źródło komentarza: Służył w Krapkowicach, odchodzi na emeryturęAutor komentarza: Pozdrawiam GogolinTreść komentarza: Oh teraz będą wypłacać sobie delegacje, dojazd i pracę w trudnych waru***ach? OMG dobreData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:29Źródło komentarza: Gogolin doceniony w całej Polsce. Ten pomysł burmistrza przyniósł prestiżową nagrodęAutor komentarza: janTreść komentarza: uległ całkowitemu spaleniu czy uległ poważnym zniszczeniomData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:28Źródło komentarza: Nocny pożar garażu w Zdzieszowicach. Spłonął samochód, mieszkańców obudził dymAutor komentarza: RomeoTreść komentarza: BRAWO dla służb...Data dodania komentarza: 26.02.2026, 14:37Źródło komentarza: 17-latek zatrzymany po podwójnym zabójstwie w Kadłubie. Policja ujęła go 34 km od miejsca zbrodni w powiecie krapkowickimAutor komentarza: RomanTreść komentarza: Ja to jeszcze wprowadziłbym odci***owe na chodnikach, ścieżkach rowerowych i schodach ruchomych. Karać plebs wszędzie gdzie się da a szczególnie babcie z balkonikami nagminnie prędkość przekraczają. Ciekawe kiedy ci ludzie się obudzą...Data dodania komentarza: 25.02.2026, 09:27Źródło komentarza: Wystartował! Nowy odcinkowy pomiar prędkości już działa na A4Autor komentarza: XrdTreść komentarza: Nie ma czegoś takiego że samochód na obcych rejestracjach. Państwo samo zezwoliło zostawiać nr rejestracyjny przy kupnie.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 07:32Źródło komentarza: Zamaskowane osoby nocą w Steblowie. Tajemniczy samochód zniknął przed przyjazdem policji
Reklama
Reklama