Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 02:46
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Cudze chwalicie swego nie znacie. O tradycji polskich ogrodów.

Wraz z początkami działalności rolniczej człowieka rozpoczęła się również era ogrodnictwa. Ogrody spełniały funkcje dekoracyjne, ale przede wszystkim użytkowe i praktyczne. Czego uczy nas historia ogrodnictwa w naszej części Europy? Co to jest i czym zajmuje się etnobotanika?
Cudze chwalicie swego nie znacie. O tradycji polskich ogrodów.

Źródło: albamar.pl, sklep.cebulekwiatowe.pl, encrypted-tbn0.gstatic.com

Etnobotanika i etnoekologia
Historia zatacza koło i warto przypomnieć sobie jak kształtowała się sztuka ogrodnicza na przestrzeni wieków i co z tego możemy sami wykorzystać. Właśnie tymi zagadnieniami zajmują się etnobotanika i etnoekologia. Etnobotanika to nauka zajmująca się badaniem kultur i ludności w kontekście wykorzystywanych  roślin. Rośliny we wszystkich kulturach na świecie mają dla nich bardzo duże znaczenie - są związane z przetrwaniem społeczności, wykorzystywane do obrzędów religijnych, bądź pełnią samoistnie ważny symbol, a niekiedy nawet bóstwo. Z kolei etnoekologia skupia się na sposobach udomawiania krajobrazu, zarządzania nim i wykorzystywania przestrzeni przez społeczności lokalne. To z kolei przekłada się na zwiększenie u człowieka świadomości znaczenia przyrody oraz umacnia więź w relacji człowiek – natura. 

Ogród francuski czy angielski?
W Europie najbardziej docenianymi typami ogrodów są ogrody francuskie i angielskie. Te dwa typy ogrodów od wieków ścierają się, aby zawalczyć o uwagę odbiorców na całym świecie i by móc odpowiedzieć na pytanie: który z nich jest piękniejszy i ma większe znaczenie w sztuce ogrodniczej oraz bardziej wywiera wpływ na ogrodnicze trendy. Ogród francuski, zwany inaczej barokowym bądź formalnym, jako styl sztuki zarządzania krajobrazem narodził się we Francji w XVII wieku, i co nie jest oczywiste, wywodzi się z włoskich ogrodów renesansowych. Najczęściej kojarzonymi z tym stylem cechami charakterystyczni ogrodu francuskiego są m.in. regularność kompozycji, symetria, formowane drzewa i krzewy, obecność fontann oraz rzeźb. Ogrody francuskie wyróżnią się również wysokimi kosztami utrzymania, mającymi odzwierciedlać panowanie człowieka nad przyrodą. Drugim typem ogrodów znanych większości jest ogród angielski. Ogród ten odznacza się wyjątkową nastrojowością i sentymentalnością. Ważnymi i charakterystycznymi elementami takiego ogrodu jest duży, solidnie wypielęgnowany trawnik oraz rabaty kwiatowe. Pomiędzy rabatami często znajdują się romantyczne elementy architektoniczne, takie jak kute ławeczki, rzeźby oraz kamienne murki - najczęściej wykonane z cegły. 

Ekologia to tradycja i pragmatyzm
Pomimo dominujących dwóch nurtów ogrodniczych w Europie, wcale nie musimy wybierać tylko spośród nich, czyli ogrodów angielskich i francuskich. Na uwagę zasługują również inne typy klasycznych ogrodów (sztuk ogrodniczych) na naszym kontynencie. Chociaż wciąż mało mówi się na ten temat, a polska sztuka ogrodnicza wciąż nie jest doceniania, to Polska w tym zakresie ma również czym się pochwalić. Na przestrzeni wieków w naszym kraju wyewoluowały równocześnie dwie sztuki ogrodnicze: polski ogród wiejski oraz ogrody dworskie.

Polskie ogrody wiejskie
Wiejskie ogrody chociaż tworzone z potrzeby (pragmatyzmu), a nie z próżności jak to bywało i bywa na dworach, są uzasadnione w badaniach etnobotaników. Ogródki wiejskie w naszym kraju były najczęściej rozmieszczone wokół chat i gospodarstw. Powierzchnia orna staropolskiej wsi była podzielona na pola, te z kolei były podzielone na zagony, zwane pasmami lub płosami. Obszar zabudowany wraz z podwórkami i ogródkami przydomowymi stanowiło siedlisko. Na wsi wydzielona była również przestrzeń wspólna, określona jako nawsie, najczęściej w kształcie drogi lub placu, na której często znajdował się kościół wraz z otaczającym go cmentarzem. Nawsie pełniło niekiedy również funkcję łąki, pastwiska czy targowiska, co można porównać do rynków miejskich. Co ciekawe, dawne wsie cechowała niezwykła regularność i powtarzalność zajmowanej przestrzeni, było to bardzo często dostrzegalne szczególnie na śląskich wsiach. Staropolski przydomowy ogród wiejski pełnił najczęściej rolę magazynu (spiżarni) świeżych ziół, warzyw i owoców. Ogródek ten miał być źródłem lekarstw, zdrowia oraz smaku. Ogródek spełniał również rolę aromaterapeutyczną (poprawiającą stan psychiczny poprzez zapach), co było ciekawą i potrzebną częścią trudnego codziennego życia. Historyczne źródła o ogrodach w Polsce opierają się głównie na ogrodach dworskich i przyklasztornych. Ogrody wiejskie nie zawierały trwałych elementów, a wiedza o nich była najczęściej przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. Jedyne informacje o ogrodach chłopskich możemy znaleźć w źródłach historycznych dotyczących gospodarstw wiejskich i historii wsi. 

Rośliny ogrodów wiejskich
Historia ogrodów przydomowych w Polsce sięga XIII wieku, kiedy to w sąsiedztwie domostw sadzono rośliny użytkowe, takie jak proso, kapusta, rzepa, len i zboża, a także chmiel, który często oddawany był jako dziesięcina kościelna. W XVI wieku lista roślin używanych w ogrodnictwie chłopskim się zwiększała, a inspiracją do przydomowych ogródków były ogrody przyklasztorne. W ogródkach wiejskich spotkać można było wtedy urozmaicające dietę zioła m.in. lubczyk, szałwię, miętę. Z czasem ogrody wiejskie rozwijały się o kolejne rośliny i coraz bardziej widoczne były wpływy ogrodnictwa włoskiego (podobnie jak w przypadku ogrodów francuskich) oraz dworskiego. Wiejskie ogródki obfitowały wtedy w nowe, coraz ciekawsze gatunki roślin ozdobnych. Do celów dekoracyjnych służyły kwiaty, takie jak rezedy, aksamitki, maki czy groszek. Z biegiem czasu pojawiły się także malwy, astry, floksy, rudbekie, dalie. W ogródkach wiejskich nie mogło zabraknąć również kwitnących krzewów, takich jak bez lilak, jaśminowiec i bez czarny. Ważnym elementem ogrodów były także drzewa np. lipa, jesion oraz dąb. Drzewa przy domu dawały cień, chroniły przed wiatrami, a nawet przed rozprzestrzeniającym się ogniem. Rośliny te obecnie najbardziej kojarzą nam się z ogródkami chłopskimi i są również nieodłącznym elementem współczesnych ogródków wiejskich. Co odróżniało staropolskie ogrody od współczesnych? Z pewnością był to brak drzew iglastych, które obecnie są niezwykle popularne w przydomowych ogrodach. W dawnych czasach iglaki kojarzone były wyłącznie z lasem, a niekiedy miały nawet symbol śmierci i były wykorzystywane we florystyce pogrzebowej. Charakterystycznym elementem przestrzeni blisko domostw były również sady, sadziki i gaiki. Sady były ważnym elementem, w którym najważniejsze były drzewka owocowe, takie jak  śliwy, grusze, jabłonie, wiśnie i czereśnie, a także krzewy owocowe np. porzeczki, truskawki oraz pomidory. Bardzo często w sadach znajdowała się pasieka, która dostarczała miodu, który niestety najczęściej, wraz z innymi rarytasami,  trafiał na pański – dworski stół. Gaikiem z kolei nazywano niewielkie skupisko drzew – brzóz, klonów, jesionów, olch i innych. 

Wiejskie ogrody na Śląsku
Pojawiające się w ogrodzie rośliny często miały bogatą symbolikę, a nawet oznaczały etap życia człowieka, jak na przykład maciejka symbolizująca obecność w domu młodej dziewczyny starającej się o zamążpójście. Ważnym elementem w śląskim ogrodzie był jałowiec (wachold) służący odczynianiu uroków. Czosnek na Śląsku miał również znaczenie niemalże magiczne. W dniu Wigilii Bożego Narodzenia dawano psu, kogutowi, gąsiorowi i kaczorowi chleba z czosnkiem, aby każdy z nich był zły i dobrze pilnował gospodarstwa. Kurom podawano wówczas groch, aby przez cały rok znosiły jaja. Podczas wieczerzy wigilijnej ważnymi roślinami obrzędowymi spożywanymi na Śląsku były suszona na jesień marchew i gruszka, a także konopia w postaci zupy tzw. siemieniatki. Ważnym w tym regionie świętem jest Dzień Świętej Barbary, podczas którego wystawiało się gałązkę wiśni w oknie. Jej zakwitnięcie  zwiastowało szybie zamążpójście, z kolei oset był wspominany w pieśniach weselnych. Rośliny na śląsku oprócz walorów dekoracyjnych i religijnych miały znaczenie lecznicze. Na Śląsku na przykład odwarem z kwiatu bzowego leczyło się tzw. suchoty.  Ważną w ogrodnictwie rośliną była mięta, która była stosowana leczniczo. Wśród roślin pokarmowych duże znaczenie miały ziemniaki, czyli kartofle, których urodzaj miał być zależny od pogody w Wigilię Bożego Narodzenia. Z kolei kapustę zbierało się po święcie Świętego Wita, gdyż wcześniej nie dawała obfitego plonu. Ważnymi roślinami na Śląsku były również proso, którego sianie było również uregulowane świętami. Ważnym drzewem na Śląsku była lipa, której ścięcie, mogło przynieść do gospodarstwa nieszczęście. Bez lilak zwany fliderem miał znaczenie dekoracyjne, a dereń (fiba) służył do dyscyplinowania najmłodszych członków rodziny. W karejkach (grządkach) rosły jadwiżki (aster nowobelgijski) służące za roślinę nagrobną. W zegrodkach, czyli na rabatach kwiatowych można było spotkać, różnie na Śląsku nazywane: bratki, stokrotki, smagliczki, aksamitki, nagietek lekarski, groszek pachnący, mak ozdobny, nasturcję, wilec, żeniszka, tytoń ozdobny, maciejkę, kosmos, lwie paszcze. Spośród bylin ważne były lilie, złocienie, narcyze, mieczyki, irysy, kosaćce i wiele innych. W warzywniku, czyli na grincojgu rosły  zioła tzw. zielina np. bylica piołun oraz grządki truskawek, a także warzywa oraz zboża i inne rośliny użytkowe. 

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama