Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 04:29
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Reklama https://opolskielll.pl/

Śladami przeszłości: Kaplica w Żużeli

W otoczeniu naszych codziennych obowiązków często zapominamy, jak wiele skarbów dziedzictwa kulturowego kryje się w bliskim sąsiedztwie. Zabytki, które mogłyby zachwycać swoją historią i architekturą, niekiedy pozostają niezauważone, skryte w cieniu bardziej znanych miejsc turystycznych. Tymczasem, właśnie na naszej ziemi, w niewielkich wioskach i miasteczkach, możemy odnaleźć prawdziwe perełki przeszłości, które łączą w sobie bogactwo dziejów i piękno architektury. Jednym z takich miejsc jest niewielka wieś Żużela, której historia sięga średniowiecza, a jej zabytkowa kaplica stanowi żywe świadectwo burzliwych losów jej dawnych mieszkańców.
Śladami przeszłości: Kaplica w Żużeli

Autor: Aleksander Gawlica

Żużela to wieś o długiej i fascynującej historii. Spośród wszystkich miejscowości należących niegdyś do kasztelanii opolskiej, to właśnie ona została najwcześniej wymieniona w dokumentach historycznych. Już w latach 1195-1201 wzmiankowana jest jako własność nadana cystersom przez biskupa wrocławskiego Jarosława. To unikatowe świadectwo historyczne pokazuje, jak głęboko sięgają korzenie tej niewielkiej miejscowości.

W samym sercu Żużeli znajduje się piękny park, którego urok dodatkowo podkreśla płynąca obok rzeczka, tworząc idylliczny krajobraz. To idealne miejsce na spokojny spacer, który pozwala przenieść się w czasie i odkryć niezwykłe obiekty ukryte wśród drzew. Jednym z nich jest gotycka kaplica, która stanowi prawdziwy klejnot tej wsi. To miejsce wyjątkowe nie tylko ze względu na swoją architekturę, ale również z powodu historii, którą w sobie kryje.

Kaplica została wzniesiona przez Hermanna Juliusa Otto Goedecke i jego pierwszą żonę, Sophie Eugenię, którzy przybyli do Żużeli z terenów dzisiejszych Niemiec. Byli oni wyznania ewangelickiego, co dodaje miejscu dodatkowego wymiaru, ukazując różnorodność kulturową regionu. We wnętrzu kaplicy znajdują się groby członków rodziny Goedecke, w tym samego fundatora, który po opuszczeniu Żużeli osiadł w miejscowości Neukoswig niedaleko Drezna.

Tragiczne losy tej rodziny odcisnęły swoje piętno na kaplicy. Sophie, pierwsza żona Hermanna, zmarła w wieku niespełna 32 lat, cierpiąc na schizofrenię, i została pochowana w kaplicy. Hermann poślubił następnie Marie Sophię, z którą miał trójkę dzieci. Niestety, ich pierworodna córka zmarła w wieku zaledwie 4 lat i również spoczęła w tym miejscu. W kaplicy pochowano także dzieci dzierżawcy majątku ziemskiego, Waltera i Maxa Leopoldów, którzy zmarli jako niemowlęta.

Wnętrze kaplicy jest proste, ale zarazem pełne symboliki. Na centralnym miejscu znajduje się krzyż, który jest pomnikiem grobu rodziny w tym samego Hermanna. Pomimo upływu lat, miejsce to wciąż emanuje spokojem i powagą. Mimo upływu wieków, zachowała swoje piękno i symbolikę. 

W 2006 roku została odrestaurowana, zyskując drugie życie. Dzięki tym pracom stała się nie tylko miejscem pamięci, ale również ważnym elementem dziedzictwa kulturowego, który przyciąga uwagę tych, którzy pragną odkrywać zapomniane historie naszego regionu. Tablica umieszczona we wnętrzu upamiętnia to wydarzenie, które przywróciło jej dawną świetność. Cytat na tablicy, „Aby człowiek wiedział, dokąd idzie, musi wiedzieć, skąd przychodzi”, przypomina o znaczeniu pamięci o przeszłości i naszych korzeniach.

Żużela, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłą wsią, skrywa w sobie bogactwo historii i piękno architektury, które czekają na tych, którzy zechcą je odkryć. Kaplica Goedecke, będąca świadkiem zarówno radosnych, jak i tragicznych wydarzeń, przypomina o przemijaniu czasu i znaczeniu pielęgnowania naszego dziedzictwa. Czy nie warto czasem oderwać się od codziennych obowiązków i zastanowić, jakie inne „ukryte” miejsca mogą czekać na odkrycie w naszym najbliższym otoczeniu? To miejsca, które warto odwiedzić, by poczuć ducha przeszłości i docenić to, co kryje się w cieniu wielkich zabytków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama