Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 02:33
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Hügelkultur – nowa alternatywa dla kompostownika?

W internetowym świecie ogrodników, na różnego rodzaju forach i grupach na portalach społecznościowych spotkać możemy poradnik dotyczący grządek kompostnikowych, jednak wciąż niewiele jest informacji na ich temat, ani nie wiadomo nawet czy taki sposób prowadzenia hodowli jest skuteczny.
Hügelkultur – nowa alternatywa dla kompostownika?

Źródło: cdn.permaculturenews.org, permies.com

Co to jest permakultura?
Permakultura to szerokie pojęcie obejmujące sposób myślenia, model życia ludzi oraz szukanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych naśladujących wszystko co naturalne. Termin ten dotyczy całokształtu działalności związanej z prowadzeniem hodowli roślinnej, projektowaniem środowiska i ekologicznym zarządzaniem nim. Permakulturę wykorzystuje się w ogrodnictwie, rolnictwie, architekturze, inżynierii środowiska i w wielu  innych miejscach i dziedzinach, gdzie ważnym zagadnieniem jest docenianie natury i bycie w kontakcie z nią. Permakultura opiera się na kilku zasadach dotyczących m.in. zachowania dbałości o bioróżnorodność, ograniczaniu odpadów w ogrodzie i środowisku, bacznym obserwowaniu zmian zachodzących w naszej hodowli roślinnej i reagowaniu na nie, zwracaniu uwagi na zasoby odnawialne i nieodnawialne. Hügelkultur to jedna z technik wykorzystywanych w permakulturze. 

Czym jest Hügelkultur?
Jest to metoda prowadzenia hodowli roślinnej opracowana przez austriackiego mistrza permakultury Seppa Holzera znajdująca zwolenników w Europie od ponad dekady. W Polsce metoda ta jest mało znana i praktycznie trudno szukać informacji na ten temat w języku polskim. Oprócz jednego podręcznika na jej temat wydanego w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia oraz kilku artykułów naukowych czy wzmianek na jej temat w różnych źródłach, trudno jest mówić szeroko i szczegółowo o tym zagadnieniu. Mimo wzrastającej popularności (niemalże wiralowej, czyli masowej) Hügelkultur  w Internecie mało jest danych naukowych na temat tej metody uprawy. Przyjrzyjmy się, zgodnie z dostępnymi informacjami, czym jest i kiedy warto zastosować tę metodę  w swoim ogrodzie. Hügelkultur to pochodząca z Niemiec metoda prowadzenia uprawy roślinnej i oznacza „kultura kopcowa” albo „hodowla pagórkowata”. Polega ona na umieszczeniu warstw złożonych z materii organicznej składającej się z warstw zakopanego drewna, gleby i materii organicznej. Chociaż niektóre źródła wspominają o wykorzystywaniu świeżo ściętych drzew, to jednak wycinanie ich specjalnie, aby zastosować je w hodowli nie ma większego sensu z ekologicznego punktu widzenia. Ten patent może się sprawdzić kiedy wycinka jest niezbędna, (np. drzewo złamane po huraganie, albo oczyszczanie terenu z gatunków inwazyjnych). Do konstrukcji można wykorzystywać również patyki, gnijące kłody lub skrawki drewna przykryte ziemią. Mimo niewielkiej ilości badań naukowych na temat tej metody uprawy oraz informacji, warto zastanowić się czy nie warto wypróbować kulturę kopcową we własnym ogrodzie. Jeżeli eksperyment wykonany na małej powierzchni się powiedzie, można spróbować z większą powierzchnią w roku kolejnym. 

Mniej bioodpadów
Hügelkultur to dobry sposób na zminimalizowanie ilości odpadów biologicznych w naszym ogrodzie. Warto się zastanowić czy ciekawym wykorzystaniem tych bioodpadów nie mogłaby być uprawa kopcowa, w której wnętrzu znajdowałyby się bioodpady. Do uprawy kopcowej możemy wykorzystać opadłe liście, skoszoną trawę, gałęzie i odpady z przycinania drzew. Odpady te, zamiast trafić na wysypisko śmieci, mogą przyczynić się do poprawy jakości gleby w naszym ogrodzie. Z pewnością metoda ta będzie dla nas opłacalna i zminimalizuje koszty związane z utylizowaniem bioodpadów. O ile w małym ogrodzie bioodpadów jest niewiele to ogrody miejskie generują znaczące ich ilości, dlatego też szukanie rozwiązań zmniejszania biomasy jest po prostu opłacalne w dłuższej perspektywie czasowej. 

Rośliny na start
Na początek naszej przygody z Hügelkultur warto wybrać rośliny najmniej wymagające i przynoszące najlepsze efekty. Według dostępnych informacji najlepiej do tego rodzaju uprawy sprawdza się fasola (różne odmiany) oraz rośliny z rodziny kapustowatych np. jarmuż. Gatunki te zostały przebadane pod kątem niedoborów składników odżywczych. Wstępne badania są obiecujące – w wyniku hodowli pagórkowatej nie doszło do niedoborów składników odżywczych, a zwłaszcza ważnych z punktu widzenia prowadzenia hodowli roślinnej pierwiastków takich jak azot, potas i fosfor. Naszą listę możemy z powodzeniem rozszerzać do innych warzyw i owoców, a także roślin ozdobnych czy paszowych. W tej uprawie sprawdzą się wszelkie rośliny strączkowe np. fasola szparagowa, groch np. odmiana ozima oraz paszowa wyka. Oprócz wyki do roślin uprawianych przy hodowli zwierząt można jeszcze dołączyć koniczynę, która również jest znakomitą rośliną miododajną oraz ozdobną. Z warzyw łatwą do wyhodowania rośliną w uprawie kopczykowej będzie dynia, ale można spróbować hodowli bardziej wymagających roślin, czyli pomidorów i papryki. Polecanymi gatunkami roślin w uprawie pagórkowatej są również zioła takie jak szałwia, a także inne rośliny użytkowe np.  jeżyna i gryka oraz gatunki ozdobnych traw.

Sposób na suszę?
Ekscytacja  techniką Hügelkultur jaką możemy dostrzec na forach internetowych wynika w dużej mierze z potencjału zapobiegania nadmiernemu wysychaniu gleby w naszym ogrodzie. Ważnym argumentem wykorzystywanym w dyskusji nad słusznością tego rodzaju uprawy jest wykorzystywanie w produkcji roślinnej martwego drewna, które w naturze pochłania wodę jak gąbka, a następnie uwalnia ją podczas rozkładu, zmniejszając przy tym potrzebę podlewania. Tak się dzieje w naturze. Umieszczanie martwego drewna wewnątrz kopca jest naśladowaniem natury zgodnie z zasadami stosowanymi w permakulturze. Drzewo, które ulega złamaniu lub zawaleniu np. w lesie pozostawione same sobie staje się martwym drewnem stanowiącym rezerwuar wody na czas suszy. Martwe drewno przechwytuje wodę, na przykład pochodzącą z opadów atmosferycznych i powoli oddaje ją do otoczenia. Butwiejące drewno może wchłonąć aż sześciokrotną ilość wody niż wynosi jego masa. Oprócz tego ważną cechą martwego drewna jest dostarczanie w czasie rozkładu do gleby składników mineralnych. Z tych właściwości martwego drewna korzystają ekosystemy leśne, ale możliwe jest wykorzystanie tej cechy drewna w prowadzeniu własnej hodowli roślinnej.

Brak wad?
Aby ostudzić emocje należy zastanowić się czy faktycznie ta metoda uprawy jest dla każdego. Technika ta nie jest jeszcze zbyt dobrze znana, zwłaszcza w Polsce. Badania związane z tą metodą uprawy były prowadzone w innych częściach świata, w tym w Ameryce Północnej, gdzie panuje zupełnie inny klimat niż w naszej szerokości geograficznej. Część badań było przeprowadzanych w warunkach górskich, więc trudno powiedzieć czy metoda ta sprawdzi się  na terenach nizinnych. Trudnością, przynajmniej na początku, może być również zapobieganie osuwaniu się wzgórza i zapobieganie erozji gleby. Zbyt szybkie przygotowanie kopca i zbyt wczesne umieszczenie w nim roślin może powodować osunięcie się grządki. Warto się zastanowić, czy nie lepiej jest przygotować taką grządkę wcześniej, tak aby zdążyła się ustabilizować i odpowiednio ułożyć. Trudnością może być również odpowiedni dobór roślin do strony kopca. Jedne rośliny będą preferowały stronę bardziej zacienioną (sałata) a inne stronę nasłonecznioną (dynia). Należy pamiętać, że kopiec skierowany na południe może bardziej wysychać niż kopce ustawione w stronę północną. Kiedy rozwiążemy ten problem możemy dzięki tej metodzie przedłużyć sezon wegetacyjny na naszej grządce ze względu na odbywające się wewnątrz kopca egzotermiczne reakcje biochemiczne, co zresztą wynika z obserwacji i częściowo z badań, które wydają się być obiecującymi w tym zakresie.

Zalety
Zwolennicy tej uprawy przedstawiają szereg zalet związanych z Hügelkultur. Do jednych z największych plusów takiej uprawy zaliczają oszczędzanie wody. To ważna cecha zwłaszcza podczas światowego kryzysu wodnego i rosnących kosztów wody. Niektórzy szerzyciele tej techniki łączą Hügelkultur z ogrodami deszczowymi – to innowacyjny i warty wykorzystania pomysł na oszczędzanie wody w ogrodzie. Nadmiar wody, której używamy do podlewania grządek spływa do kopca i jest magazynowana w martwym drewnie. Jest to więc prawie obieg zamknięty wody i minimalizowanie marnotrawienia tak cennego zasobu. Ważnym aspektem w tym zakresie są również minimalne nakłady pracy np. podczas odchwaszczania. Umieszczone wyżej grządki są łatwiejsze w obsłudze, a więc wysiłek na uzyskanie tych samych efektów jest mniejszy. Wielbiciele permakultury w naśladowaniu natury doszukują się również korzyści finansowych. Hügelkultur jest tania w obsłudze i obejmuje spore oszczędności wynikające z ograniczania stosowania nawozów sztucznych, środków owadobójczych oraz herbicydów. Również koszty wywozu i utylizacji bioodpadów przestają być problemem, ponieważ do tej metody można wykorzystać większość dostępnych w ogrodzie odpadów biologicznych. Warto również wspomnieć o aspektach ekologicznych takiej hodowli. Martwe drewno oraz sama grządka może być również źródłem pożywienia dla pożytecznych mikrobów i siedliskiem dla cennych gatunków owadów. Również kompostowanie grządkowe może wpływać na zmniejszenie procesu wyjaławiania gleby i wpływać na poprawę jej jakości i odbudowę. Oczywistą korzyścią ogrodu pagórkowatego jest własna produkcja roślin jadalnych, co również jest opłacalne finansowo. W dodatku mamy pewność, że  do tej pracy można włączać nawet najmłodszych członków rodziny, co z pewnością będzie - nomen omen - owocowało w przyszłości.  

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama