Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 02:34
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Moda na ekościemę, czyli ckliwe hasła a skrajne ubóstwo

Przemysł modowy to jeden z głównych emiterów gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń środowiskowych. Badania wskazują, że młodzi ludzie są w stanie zapłacić więcej za produkt, który wydaje się być produktem ekologicznym. Co jednak oznacza to hasło? Czy jest to pusty frazes czy jednak autentyczna troska o środowisko producentów ubrań?
Moda na ekościemę, czyli ckliwe hasła a skrajne ubóstwo

Co oznacza eko?
Ekologia nie oznacza tego samego co ochrona przyrody. Ekologia to nauka badająca powiązania pomiędzy organizmami, w tym powiązania człowieka ze środowiskiem. Ekologia bada również powiązania pomiędzy środowiskiem a organizmami, ich zapotrzebowanie na poszczególne zasoby, takie jak dostęp do wody, do światła, do składników mineralnych czy zasoby pokarmowe. Ochrona środowiska z kolei zajmuje się szukaniem rozwiązań na ochronę środowiska, krajobrazu oraz miejsc bytowania dla różnych organizmów, w tym organizmów zagrożonych, bądź rzadkich. Ochrona przyrody bada zapotrzebowanie i opracowuje projekty oraz strategie ochrony obszarowej czy gatunkowej. Wśród form ochrony można wymienić formy ochrony obszarowej np. rezerwaty, parki krajobrazowe czy narodowe, a także formy ochrony przyrody indywidualnej np. pomniki przyrody. Ekologia jest więc nauką zajmującą się zjawiskami występującymi w przyrodzie. Często pojęcie to jest błędnie stosowane jako tożsame z pojęciami „segregacja odpadów”, „wymiana pieców”, „ekoterroryzm” czy „ekoaktywizm”. Jednak to co „ekologiczne” to po prostu zgodne z poszanowaniem współistnienia innych organizmów na naszej planecie i zachęcające do racjonalnego zużywania, najczęściej ograniczonych, zasobów środowiskowych. 

Czym jest greenwashing? 
Greenwashing jest pojęciem coraz popularniejszym w przestrzeni publicznej i tłumaczone jest w Polsce jako „ekościema”. Jest to sposób działalności firmy oraz prowadzenie kampanii marketingowych tak, aby odbiorcom (klientom) wydawało się, że produkt został wykonany z dbałością o środowisko przyrodnicze, z poszanowaniem praw pracowników i praw człowieka oraz został wykonany z surowców pochodzących z odnawialnych lub ekologicznych źródeł. Greenwashing ma za zadanie wprowadzić w błąd konsumenta i wywołać odczucie, że dany produkt lub usługa opierają się na rozwoju zrównoważonym, wytworzone są w sposób ekologiczny z porównywalnymi na rynku innymi towarami. Ważnym aspektem wykorzystywanym w technikach greenwashingu jest ludzka percepcja. Opakowania zielone, z umieszczonymi hasłami bio czy eko, a także symbolami drzew, liści czy innych obiektów kojarzących się jednoznacznie z przyrodą wpływają na wzrost sprzedaży. Według badań z 2015 roku ponad 70% osób z pokolenia milenijnego jest w stanie zapłacić więcej, gdy produkt spełnia definicję produktu ekologicznego. Jednocześnie analizy produktów i sprzętów codziennego użytku przeprowadzone w 2021 roku przez Komisję Europejską wykazały, że 42% deklaracji producentów zawierała fałszywe informacje spełniające definicję greenwashingu, z kolei aż 59% sprzedawców nie dostarczało dowodów na poparcie użytych proekologicznych sformułowań.

Rzeczywisty koszt produkcji
Rocznie produkuje się 62 miliony ton ubrań, czyli 150 miliardów sztuk odzieży. To czterokrotnie więcej ubrań niż 20 lat temu. Zastanawiające jest, czy nasze potrzeby się zmieniły i czy faktycznie potrzebujemy więcej ubrań niż kiedyś? Dane te są zatrważające. Do tego należy wspomnieć również, że 60% z tych ubrań trafia na wysypiska śmieci zaledwie w ciągu 12 miesięcy od dnia zakupu. Z wyrzucanych ubrań tylko 2% trafia do przetworzenia, czyli do recyklingu. O wpływie wyrobów tekstylnych (czyli ubrań, wyrobów skórzanych i skóropodobnych, dodatków domowych, tapicerskich i wielu innych produktów) na środowisko przyrodnicze oraz na ludzi produkujących nasze tekstylia zaczęto intensywnie dyskutować tak naprawdę dopiero po katastrofie budowlanej w Bangladeszu, czyli w państwie, w którym odbywa się produkcja większości produktów tekstylnych na świecie. Katastrofa ta miała miejsce w 2013 roku w kompleksie Rana Plaza w Szabharze. Podczas katastrofy zawalił się budynek, który był przeciążony ilością pracowników i maszyn służących do produkcji odzieży znajdujących się na małej powierzchni. W wyniku przeciążenia stropów zginęło 1127 osób (głównie kobiet szwaczek), a 2500 osób zostało rannych.  Należy więc jasno powiedzieć, że nasze ubrania i inne tekstylia produkowane są najczęściej z pominięciem i niedostosowaniem się do praw człowieka, w tym praw pracowniczych. Na świecie aż 430 milionów osób pracuje w branży modowej i tekstylnej. Jednak osoby pracujące w sektorze odzieżowym to pracownicy najczęściej najmniej opłacani, często zmagający się ze skrajnym ubóstwem. Średnia miesięczna pensja pracownika w sektorze tekstylnym w Bangladeszu lub Indiach wynosi 95 dolarów. Osoby niedowierzające myślą, że koszty życia w tych państwach są niższe i dlatego zarobki również są niższe. Nie jest to jednak prawda. Pensja ta nie jest wystarczająca na utrzymanie się w tych krajach. Aby utrzymać rodzinę w Indiach lub Bangladeszu potrzebna jest pensja od 2 do 5 razy wyższa niż pensja, którą pracownicy tekstylni otrzymują od pracodawcy w fabrykach odzieżowych. Częstym argumentem podejmowanym przez właścicieli fabryk w tych krajach jest również pensja w wysokości tzw. wynagrodzenia minimalnego oraz wymogi bezpieczeństwa zgodne z prawem lokalnym. Zarówno pensja minimalna jak i lokalne wymogi bezpieczeństwa są na dużo niższym (niewystarczającym) poziomie i nie sięgają standardów europejskich czy amerykańskich. 

Poliester i akryl to niekończące się źródło zanieczyszczeń
Problem jest niezwykle złożony i wielopłaszczyznowy. Oprócz naruszanych w przemyśle tekstylnym praw pracowniczych drugim spędzającym sen z powiek naukowcom jest zanieczyszczanie środowiska. Przemysł tekstylny jest drugim (po przemyśle naftowym) najbardziej zanieczyszczającym środowisko naturalne sektorem. Przewiduje się, że branża modowa będzie wykorzystywać do 2050 roku aż 25% globalnego śladu węglowego. Gazy cieplarniane produkowane przez branżę odzieżową wynoszą 1,2 miliarda ton rocznie, czyli więcej niż loty i żegluga morska razem wzięte. Niekończącym się problemem, który spowodowany jest przez  niewłaściwe praktyki, a nagminnie stosowane przez branżę tekstylną, jest również zanieczyszczanie wód i środowiska przyrodniczego mikroplastikiem. Chociaż coraz częściej się mówi o zagrożeniach dla naszych wód, w tym zagrożeniach dla wody pitnej zanieczyszczanej przez drobiny tworzyw sztucznych, to wciąż jest niewiele rozwiązań tego problemu.  Mikroplastik to cząstki tworzyw sztucznych, poniżej 5 milimetrów. Mikroplastik przybiera różnorodne kształty i postacie, jest to spowodowane na przykład innym składem surowcowym tworzywa sztucznego. Niestety, głównym źródłem mikroplastiku w morzach i oceanach są wody pochodzące z rzek, które zostały zanieczyszczone na lądzie. Szacuje się, że aż 75-90% źródeł mikroplastiku w oceanach pochodzi z lądu. Tak więc źródłem mikroplastiku w wodzie są gospodarstwa domowe, w których pierze się ubrania wykonane z tworzyw sztucznych i który ściera się podczas prania dostając się w ten sposób do ścieków, a następnie do ujęć wody pitnej. Nie tylko sam mikroplastik jest niebezpieczny. Również ważnym zagadnieniem jest zużywanie wody pitnej. Przemysł modowy zużywa 215 trylionów litrów wody. Do produkcji jednego T-shirtu potrzebne jest 2700 litrów wody pitnej, czyli jest to ilość wody wystraczającej dla jednej osoby przez 2,5 roku. Dodatkowo, miejsca w których produkowana jest odzież to miejsca o klimacie gorącym z ograniczonym dostępem do wody pitnej. Przemysł odzieżowy powoduje odebranie wody pitnej ludziom żyjącym w najtrudniejszych warunkach klimatycznych. Budzącym wątpliwość jest również palenie nadwyżki wyprodukowanych ubrań. Bardzo często nieopłacalne dla producentów i sprzedawców jest magazynowanie ubrań, zwłaszcza w tak szybko zmieniającej się modzie. Częstą praktyką sklepów jest palenie odzieży. Palenie odzieży jest wyrachowaniem na najwyższym poziomie. W dodatku palenie odzieży odbywa się w krajach, które są stawiane za wzór innym narodom na temat ekologicznego podejścia do przemysłu, gospodarowania zasobami, odpadami i innymi aspektami związanymi z dbaniem o środowisko. Przytoczona wcześniej firma poddaje recyklingowi tyle samo odzieży ile utylizuje spalając niesprzedane nadwyżki towaru. 

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama