Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 22:54
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Poczet władców Krapkowic - Maksymilian II Habsburg Część 3

XVI wiek to okres, w którym Krapkowice pozostawały w bezpośrednim władaniu najznakomitszych europejskich rodów - królów Polski, Czech i Węgier. Często jednak zaangażowanie w wydarzenia kluczowe dla historii kontynentu nie szło w parze z dbałością o sprawy lokalne. Panowanie Maksymiliana II Habsburga wyróżnia się pod tym względem, gdyż mimo krótkiego trwania, dostarcza nam nieco informacji dotyczących historii Krapkowic.
Poczet władców Krapkowic  - Maksymilian II Habsburg Część 3

Pan Krapkowic
Powiedzieć, że sytuacja prawna w Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego była skomplikowana, to jak nic nie powiedzieć. Z naszego punktu widzenia możemy tutaj mówić o czterech poziomach. Na pierwszym byli lokalni możnowładcy (rycerz, czy później szlachcic) którzy najczęściej podlegali księciu opolskiemu, choć na terenie dzisiejszego powiatu krapkowickiego panowali również książęta niemodlińscy, głogóweccy i strzeleccy. O dokładnych liniach podziału pisaliśmy w tym kontekście przybliżając na łamach „Tygodnika Krapkowickiego” losy piastowskich książąt śląskich. Książęta opolscy od końca XIII wieku na jakiś czas, a od początku XIV wieku już trwale byli lennikami królów Czech. Królowie Czech z kolei byli lennikami cesarzy. Taki stan rzeczy z pozoru bazuje na jasnych zasadach, ale diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Jeśli chodzi o same Krapkowice, to przez ponad dwa i pół wieku właścicielami samego miasta byli książęta opolscy. Poziom pierwszy i drugi były więc tożsame. W połowie XVI wieku, po przejściu naszych terenów w ręce Habsburgów, sytuacja stała się za to jeszcze bardziej ciekawa. Były bowiem już krótkie momenty, w których Ferdynand Habsburg był jednocześnie: cesarzem, królem Czech, księciem opolskim i właścicielem Krapkowic. Prostą drogą do zajęcia tych czterech ról zmierzał również Maksymilian Habsburg. 20 września 1562 roku, jeszcze za życia ojca, został władcą Czech i jednocześnie księciem opolskim. Dwa lata później był już cesarzem. Panem zastawnym Krapkowic był wówczas od siedmiu lat Joachim Buchta z Otmętu. Sytuacja ta trwała do 1568 roku. W tym momencie miasto wykupiło zastaw od Buchty. Co ciekawe pieniądze na spłacenie tej transakcji zostały pożyczone dopiero rok później od burmistrza Andreasa Clementa z Brzegu. Mowa tutaj o kwocie rzędu 500 talarów. Miasto zobowiązało się do spłaty tego zobowiązania wraz z siedmioprocentowymi odsetkami oraz korcem kaszy w przeciągu trzech lat. Poręczycielami kredytu zostali krapkowiccy mieszczanie, odpowiadający za jego spłacenie swoim majątkiem.

Na kilka lat mieliśmy więc do czynienia z zupełnie nową sytuacją. Po raz pierwszy od uzyskania praw miejskich zyski z krapkowickiego majątku nie szły do kieszeni żadnego prywatnego właściciela. Nie możemy jednak tutaj wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Głowa rodu Habsburgów dalej była prawowitym właścicielem krapkowickich dóbr i zamku, jedynie czasowo oddając miejscowe zyski. Nie możemy mówić o jakimś uniezależnieniu się Krapkowic, czy wręcz zbliżeniu się do statusu wolnego miasta cesarskiego. Taki status dotyczył jedynie najsilniejszych organizmów miejskich w ówczesnej Rzeszy Niemieckiej, był obwarowany ścisłymi zasadami i wiązał się między innymi z uzyskaniem reprezentacji na Reichstagu. W przypadku Krapkowic o tym nie może być mowy, nieważne jak bardzo taka wizja rozgrzewa serca lokalnych patriotów. Bardzo podobnie sytuacja miała się zresztą w przypadku szeregu innych miejscowości na Śląsku. Co więcej, Maksymilian ewidentnie był właścicielem miasta nie jako cesarz czy król, ale jako książę opolski. Jako taki rozpoczął też przygotowania do trwałej sprzedaży Krapkowic. Wielka europejska polityka była kosztownym hobby, o czym przekonali się już poprzedni właściciele stolicy naszego powiatu – Hohenzollernowie czy Zapolyowie. Nie inaczej miała się sprawa również w przypadku rodu austriackiego. Krapkowice oddawane były w zastaw niemal nieprzerwanie od 1557 roku, zapewniając stały przychód do kiesy Habsburgów. Na początku lat siedemdziesiątych sprawy poszły jednak w kierunku trwalszego rozwiązania tej sytuacji.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 4 marca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama