Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 19:05
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

O młynie Przerwa

Ernst Mücke to miłośnik lokalnej historii sprzed wieku. Na łamach „Tygodnika Krapkowickiego” dwukrotnie gościliśmy już tłumaczenia jego tekstów, dotyczących spaceru po okolicach Gogolina i historii Otmętu w czasie Wojny Trzydziestoletniej. Tym razem Mücke zabierze nas w podróż do pierwszej połowy XIX wieku.
O młynie Przerwa

O rodzie młynarzy
„Odrzański krajobraz sprzed 100 lat! Pomiędzy krzewami i kwietnymi łąkami leżały owocowe sady, pełne błogosławionych plonów. Nurt ciemnej odnogi Odry, nazywanej Przerwą, odbija promienie zachodzącego słońca. Korony tysiącletnich dębów ukrywają brzegi w cieniu. Za krzewami, przy starej polnej drodze, leży młyn. Znajduje się tam całkowicie schowany w zieleni.

Około 1800 roku pracował w niej „stary Przerwok”, Mikołaj Koziołek, ostatni wolny młynarz w otmęckim młynie. Z charakteru twardy i szorstki, tak jak dęby Przerwy, z wiernością i dumą zachowywał dziedzictwo swoich przodków. Był ojcem „Róży z Przerwy”, pięknej córki młynarza, która jako bohaterka powieści o tym właśnie tytule rozsławiła Górny Śląsk. Młyn znajdował się w posiadaniu rodziny Koziołek od ponad 200 lat. Ta jeszcze w czasach poddaństwa cieszyła się wyjątkowymi przywilejami, które zostały ustanowione i wyraźnie sformułowane w starych dokumentach. Właściciele dóbr otmęckich od tego czasu okazywali swoim młynarzom z przerwy wyjątkową łaskę. A jeśli pojawiał się któryś, co zamierzał tych praw dotknąć lub je uszczuplić, wtedy „Przerwok” bronił swoich udokumentowanych praw i przywilejów wykazując wielką wytrzymałość i silną, nieugiętą wolę.

Kiedy pewnego razu majątek w Otmęcie zmienił właścicieli, pojawiła się różnica zdań co do prawnej sytuacji młyna na Przerwie. Młynarz Johann Koziołek, przodek Mikołaja, doprowadził do tego, że nowa pani na Otmęcie, baronowa Magdalena Engelburg von Larisch, potwierdziła jego dziedziczną własność młyna dokumentem z 25 września 1747 roku. Zobowiązania i prawa młynarza, zawarte w tej starej umowie, rzucają interesujące światło na warunki tamtych czasów. 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 24 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama