Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 12:03
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Rośliny bobowate mają supermoce

Rośliny strączkowe to prawdziwi bohaterowie na naszych talerzach – ekologiczne, odżywcze i niezwykle wszechstronne. Choć od lat goszczą w polskiej kuchni, wciąż traktujemy je po macoszemu, widząc w nich jedynie tani zamiennik mięsa. Czas spojrzeć na strączki z nowej perspektywy i odkryć ich pełen potencjał!
Rośliny bobowate mają supermoce

Jakie strączki znasz?
Jestem pewna, że nie uda Ci się wymienić wszystkich dostępnych na polskim rynku warzyw strączkowych! Wśród jadalnych przedstawicieli rodziny Fabaceae, czyli bobowatych (inaczej zwanych motylkowatymi) znajdziemy prawdziwe bogactwo gatunków, które od wieków goszczą na naszych stołach. Rodzina roślin bobowatych obejmuje gatunki zarówno zielne, krzewiaste, a nawet drzewa. Ich różnorodność naprawdę potrafi zaskoczyć – od dobrze znanych odmian fasoli przez coraz popularniejszą soczewicę i ciecierzycę, powszechny w okresie wczesnego lata bób, aż po mniej oczywiste propozycje, takie jak fasola mung czy adzuki. Strączki od wieków zajmują ważne miejsce w polskiej kuchni, a ich różnorodność i wartości odżywcze sprawiają, że coraz chętniej sięgamy po nie w codziennej diecie. 

Fasola, groch, soja i inne warzywa strączkowe
Najpopularniejsza jest fasola, występująca w wielu odmianach – od tradycyjnego Pięknego Jasia po mniej znane, ale równie wartościowe fasole: czerwoną, czarną, mung czy pinto. Latem króluje fasolka szparagowa, której zielone strąki są nie tylko smaczne, ale i bogate w witaminy. Suche nasiona fasoli to prawdziwa skarbnica białka, potasu, fosforu i żelaza, a kiełki fasoli mung dostarczają witamin C, E, z grupy B oraz antyoksydantów. Nie sposób nie wspomnieć o soi – jednej z najcenniejszych roślin uprawnych świata. To rekordzistka wśród strączków pod względem zawartości białka, a jej aminokwasowy skład sprawia, że jest doskonałym zamiennikiem mięsa. Soja dostarcza także zdrowych tłuszczów, izoflawonów i polifenoli, które mogą chronić przed chorobami serca, nowotworami czy utratą masy kostnej. Produkty sojowe, takie jak tofu czy napoje roślinne, coraz częściej goszczą na naszych stołach, a fermentowane przetwory (tempeh, miso) są lepiej przyswajalne i delikatniejsze dla układu trawiennego. Wśród polskich klasyków nie może zabraknąć grochu – uprawianego od tysięcy lat, bogatego w białko, błonnik i witaminy z grupy B. Groch łuskowy i cukrowy to nie tylko tradycja, ale i wartościowy składnik nowoczesnej diety. Coraz większą popularność zdobywa także soczewica niegdyś stanowiąca podstawę diety. Znana jest z wysokiej zawartości białka i korzystnego wpływu na metabolizm. Zielona soczewica wyróżnia się wysoką zawartością związków fenolowych i niskim indeksem glikemicznym, co czyni ją idealnym wyborem dla osób dbających o zdrowie. Ciecierzyca, czyli cieciorka, to kolejny strączek, który podbija polskie kuchnie. Jej delikatny smak i wszechstronność sprawiają, że świetnie sprawdza się w hummusie czy sałatkach. Bogata w białko i związki fenolowe, a jednocześnie o niskim indeksie glikemicznym, ciecierzyca pomaga regulować poziom glukozy i daje długotrwałe uczucie sytości. Latem chętnie sięgamy po bób – ulubione warzywo sezonowe, cenione za wyjątkowy smak i wartości odżywcze. Choć zawiera nieco mniej białka niż inne strączki, jest doskonałym i szybkim posiłkiem, kiedy nie chce nam się gotować podczas upałów.

Nieoczywiste bobowate
Warto pamiętać, że nawet orzech ziemny, choć rzadko kojarzony ze strączkami, należy do tej samej rodziny. To prawdziwa bomba energetyczna – zawiera aż 50% tłuszczu i ponad 25% białka, a dominują w nim zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe. Badania nad wpływem orzechów arachidowych na zdrowie są niejednoznaczne, ale jedno jest pewne – w umiarkowanych ilościach mogą być wartościowym elementem diety.
Prawdziwą rewolucją (i rewelacją jednocześnie) w świecie strączków jest jednak łust głąbigroszek, nazywany nie bez powodu „gatunkiem supermarketem”. Ta niezwykła roślina, pochodząca z Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, w pełni zasługuje na miano superfood. Cała roślina jest jadalna – od liści, przez kwiaty, aż po korzenie i strąki. Strąki można jeść na surowo, zwłaszcza gdy są młode i niedojrzałe, a nasiona po ugotowaniu. Nawet korzenie nadają się do spożycia po odpowiedniej obróbce termicznej. Co ciekawe, suszone i zmielone nasiona głąbigroszku mogą stanowić zamiennik kawy!

Strączki – zamiennik mięsa?
Strączki to prawdziwe skarby natury, jeśli chodzi o roślinne źródła białka. W suchych nasionach tych roślin zawartość białka może sięgać nawet 45%, w zależności od gatunku i warunków uprawy. Co ciekawe, białko strączków ma wyższą wartość biologiczną niż białko zbóż i pod wieloma względami dorównuje temu obecnemu w mięsie – choć jest nieco uboższe w tryptofan i aminokwasy siarkowe. Strączki są natomiast bogate w lizynę, dlatego dietetycy polecają łączyć je z produktami zbożowymi i orzechami, by zapewnić organizmowi pełen zestaw niezbędnych aminokwasów.

Skąd to białko?
Skąd jednak bierze się tak duża ilość białka w tych niepozornych nasionach? Odpowiedź kryje się w niezwykłej współpracy roślin strączkowych z bakteriami brodawkowymi z rodzaju Rhizobium. Te pożyteczne mikroorganizmy żyją w brodawkach na korzeniach strączków i mają wyjątkową zdolność wiązania wolnego azotu z powietrza. Dzięki tej mutualistycznej relacji rośliny otrzymują łatwo przyswajalny azot, który wykorzystują do budowy białek, a bakterie zyskują schronienie i pożywienie. To właśnie ta naturalna symbioza sprawia, że strączki są tak cennym składnikiem diety – zarówno dla ludzi, jak i dla całego ekosystemu!


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama