Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 01:29
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Miejska dżungla

Miasto to nie tylko beton, szkło i asfalt. To także złożony ekosystem, w którym – obok ludzi – żyją setki gatunków zwierząt, roślin, grzybów i mikroorganizmów. Często niewidzialne, obecne w zakamarkach budynków, w śmietnikach, na drzewach i w glebie, są nieodłączną częścią miejskiej rzeczywistości. Czasami są pożyteczni, czasami nieproszeni, ale zawsze istotni. Tak wygląda miejska dżungla.
Miejska dżungla

Cechy charakterystyczne
Choć zabudowane tereny zajmują mniej niż 3% powierzchni Ziemi, mieszka w nich prawie 60% ludzi. To sprawia, że miasta funkcjonują zupełnie inaczej niż naturalne środowiska. Są zależne od zewnętrznych dostaw jedzenia, wody, energii czy surowców, a przy tym produkują ogromne ilości odpadów. Ich zdolność do samoregulacji jest niewielka, więc łatwo o zakłócenia.

W miastach nie brakuje zieleni, ale jej działanie ekologiczne jest ograniczone – rośliny są mniej aktywne niż na łonie natury. Przestrzeń miejska przypomina patchwork – pełen jest różnych, często przekształconych przez człowieka miejsc. Do tego dochodzi specyficzny mikroklimat. Średnia temperatura w centrum miasta może być wyższa nawet o kilka stopni, a powietrze bywa bardziej wilgotne, choć mniej przewiewne. Częściej padają też intensywne deszcze.

Co ciekawe, wiele gatunków zwierząt świetnie odnajduje się w miejskim zgiełku. Przyciąga je łatwy dostęp do pożywienia, brak naturalnych wrogów, cieplejsze powietrze i dłuższy dzień. Mrówki, trzmiele, ptaki czy małe ssaki nauczyły się żyć wśród ludzi. Coraz więcej mówi się też o zielonej i błękitnej infrastrukturze – jak zielone dachy, ogrody deszczowe czy parki zwiększające różnorodność biologiczną i łagodzące skutki nieprzemyślanej urbanizacji.

Ptaki z mlekiem i anielskimi skrzydłami?
W ekosystemie miejskim nie brakuje także większych zwierząt – stałych mieszkańców miast. Gołębie to jedni z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców miejskich placów, dachów i parków. Mało kto jednak wie, że karmią swoje pisklęta tzw. ptasim mlekiem – specjalną wydzieliną z wola, produkowaną zarówno przez samce, jak i samice. W parkach oraz w pobliżu zbiorników wodnych i rzek można spotkać liczne gatunki ptaków wodnych. Do najczęściej obserwowanych należą mewy, łyski, kokoszki zwyczajne, nurogęsi, a także najpopularniejsze kaczki krzyżówki oraz łabędzie nieme.

U tych ostatnich może czasem wystąpić tzw. zespół anielskiego skrzydła – deformacja końcowego odcinka skrzydła uniemożliwiająca ptakom latanie. Przyczyną tej dolegliwości jest nieprawidłowa dieta, najczęściej wynikająca z dokarmiania ich pieczywem, które nie dostarcza odpowiednich składników odżywczych. 

Ważnymi, choć coraz rzadszymi przedstawicielami miejskiej awifauny, są wróblowate – przede wszystkim wróble i mazurki. Ich liczebność drastycznie spada z kilku powodów. Po pierwsze, ocieplanie budynków i uszczelnianie elewacji prowadzi do zaniku naturalnych miejsc lęgowych – szczelin i otworów w murach. Po drugie, zmiany w rolnictwie, utrata terenów zielonych oraz powszechne stosowanie pestycydów ograniczają dostęp do pożywienia. Wreszcie, zagrożenie ze strony drapieżników – w tym miejskich krogulców, pustułek czy jastrzębi – dodatkowo wpływa na zmniejszenie populacji tych ptaków.

W miejskim środowisku ważną rolę odgrywają także inne ptaki. Jerzyki to cisi sojusznicy w walce z komarami – jeden osobnik potrafi w ciągu dnia zjeść nawet kilka tysięcy owadów. Z kolei krukowate - wrony, gawrony, kawki oraz coraz rzadziej spotykane kruki, to prawdziwi geniusze miejskiej fauny. Wykazują niezwykłą inteligencję i umiejętność adaptacji – potrafią m.in. rozłupywać orzechy, rzucając je pod koła samochodów. Ich spryt i zdolność obserwacji od wieków budziły podziw i fascynację, dlatego nieprzypadkowo pojawiają się w mitologii i ludowych opowieściach jako towarzysze czarownic i symbol mądrości.

Gryzonie w miejskich zaułkach
Miasta są idealnym miejscem dla szczurów i innych gryzoni. Dostępność pożywienia, małe narażenie na drapieżniki i ciepłe schronienia sprzyjają ich rozmnażaniu. Problemem są nie tylko śmieci pozostawiane poza pojemnikami, ale też marnotrawstwo jedzenia. Nowy Jork i inne metropolie wprowadzają szczelne kontenery na odpady – worki są łatwe do rozdarcia, a pożywienie dostępne dla szczurów i gołębi. W Polsce także obserwuje się wzrost liczby gryzoni w miastach. Szczury nie tylko niszczą infrastrukturę, ale też mogą być nosicielami chorób. Tymczasem myszy, choć również traktowane jako szkodniki, były jednym z powodów udomowienia kota. Koty nie tylko towarzyszyły człowiekowi, ale też skutecznie chroniły spichlerze, a miasto stanowi dla nich idealne miejsce do życia.  Wraz z ekspansją kota domowego, żbik europejski został niemal całkowicie wyparty z wielu regionów. W dodatku kot domowy, choć udomowiony, pozostaje skutecznym drapieżnikiem – każdego roku w Polsce odpowiada za śmierć setek milionów ssaków i ptaków, w tym także gatunków rzadkich i zagrożonych. Szczególne zagrożenie stanowią koty wychodzące i zdziczałe polujące nie tylko dla pożywienia, ale także z instynktu zabawy.

Miejskie drapieżniki
Choć miasta wydają się domeną betonu i asfaltu, są jednocześnie złożonymi ekosystemami, przypominającymi środowiska naturalne i rządzące się prawami przyrody. Na pierwszy rzut oka może brzmieć to nieco absurdalnie, ale z punktu widzenia złożoności tego ekosystemu miasto rzeczywiście może przypominać nieco dżunglę. Jak w każdej dżungli, również tutaj nie brakuje relacji międzygatunkowych, w tym tych o charakterze drapieżnym. Choć drapieżnictwo nie dominuje w miejskiej sieci troficznej, odgrywa istotną rolę w utrzymaniu równowagi biologicznej. Wśród miejskich drapieżników szczególne miejsce zajmują ptaki drapieżne: krogulec, niewielki, ale błyskawiczny myśliwy polujący na małe ptaki w parkach i ogrodach, jastrząb - atakujący większe ofiary, takie jak gołębie czy kawki; wypatrujące gryzoni z dachów budynków sokół wędrowny i pustułka – ptaki zadomowione na miejskich wieżowcach, a także uszatka - coraz częściej obserwowana nocą wśród miejskich drzew. Nie tylko jednak klasyczne ptaki drapieżne odgrywają rolę miejskich myśliwych — również sroki i kawki, należące do rodziny krukowatych, wykorzystują źródła białka zwierzęcego, polując na owady i drobne kręgowce. Wśród ssaków na uwagę zasługuje kuna domowa, naturalny wróg szczurów oraz lis skutecznie redukujący populacje gryzoni. Niepozorne nietoperze, aktywne nocą, zjadają komary, muchówki i inne uciążliwe owady, podobnie jak jeż europejski, który dodatkowo ogranicza liczebność ślimaków i larw owadów. Chociaż nie jest to oczywiste, do regulatorów liczebności zwierząt zaliczyć możemy także wiewiórkę pospolitą — oprócz nasion, zjada również jaja i pisklęta ptaków, wpływając na liczebność m.in. gołębi i szpaków. Miejska przyroda zaskakuje swoją złożonością — nawet wśród drzew i blokowisk toczy się codzienna walka o przetrwanie.

Miejska równowaga i odpowiedzialność
Miasta muszą dbać o równowagę ekologiczną, traktując przestrzeń nie tylko jako miejsce dla ludzi, lecz jako miejsce życia wielu gatunków organizmów, w którym każda forma życia odgrywa istotną rolę. Kluczowe jest chronienie i tworzenie terenów zielonych – parków, ogrodów, zielonych dachów – łagodzących skutki zmian klimatu, oczyszczają powietrze i dają schronienie zwierzętom. Ważne są również: zrównoważony rozwój przestrzenny, renaturyzacja cieków wodnych, ograniczanie zanieczyszczeń oraz monitoring przyrody. Działania edukacyjne i zaangażowanie mieszkańców sprzyjają budowaniu świadomości i odpowiedzialności ekologicznej. Zamiast walczyć z obecnością dzikich zwierząt w miastach, warto zrozumieć przyczyny tego zjawiska – nadmiar pożywienia, niewłaściwa gospodarka odpadami czy niewystarczająca liczebność drapieżników. Ograniczenie marnowania jedzenia, stosowanie zamykanych pojemników i dbałość o czystość mogą zmniejszyć liczbę niepożądanych gości. Od mikroorganizmów i owadów, po ptaki i ssaki – każdy z mieszkańców miejskiej dżungli pełni określoną funkcję. Troska, wiedza i codzienne, świadome decyzje sprawią, że miasto stanie się bardziej harmonijnym domem – zarówno dla nas, jak i dla innych gatunków.

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama