Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 03:48
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Corotop Gwardia Opole: kuźnia talentów i klub z ambicjami

Z Pawłem Dołhańczukiem, prezesem zarządu spółki KPR GO S.A., rozmawia Dawid Laskowski
Corotop Gwardia Opole:  kuźnia talentów i klub z ambicjami

Jak zaczęła się Pana przygoda z Gwardią?
– Piłka ręczna zawsze była mi bliska, bo pochodzę z Otmętu, gdzie ta dyscyplina ma już swoją wieloletnią tradycję. Kibicem Gwardii Opole zostałem w sezonie 2017/2018 – to wtedy zacząłem regularnie pojawiać się na meczach, śledzić wyniki i coraz mocniej angażować się emocjonalnie w życie drużyny. Po kilku latach moje kibicowanie przerodziło się w pracę zawodową. W połowie 2022 roku dołączyłem do klubu – najpierw jako dyrektor ds. marketingu, później jako dyrektor ds. rozwoju biznesu. W czerwcu 2024 roku otrzymałem propozycję objęcia funkcji prezesa. Zdecydowałem się, bo zawsze miałem ambicjonalne, biznesowe podejście i lubiłem wyzwania. Od 1 sierpnia 2024 roku pełnię tę funkcję i mogę powiedzieć, że to była jedna z najważniejszych decyzji w moim życiu zawodowym.

Jak opisałby Pan swój pierwszy rok prezesury?
– Jednym słowem: wyzwanie. To był bardzo intensywny czas, w którym udało się wprowadzić wiele zmian na plus. Klub działa dziś stabilnie finansowo, marketing i współpraca z biznesem funkcjonują coraz lepiej, a proces profesjonalizacji jest widoczny w wielu obszarach. To oczywiście efekt pracy zespołowej – nie tylko mojej. Cieszy mnie szczególnie to, że udało się to robić krok po kroku, konsekwentnie, bez rewolucji, a mimo to skutecznie.

Łatwiej działa Pan jako menedżer czy jako pasjonat sportu?
– Myślę, że w sporcie trudno byłoby pracować osobie, która nie ma w sobie pasji. To praca wymagająca, ale jednocześnie inna niż wszystkie – pełna emocji. Ja dobrze czuję się także w roli menedżera. Nie lubię stać z boku – wolę mieć realny wpływ na to, co się dzieje. Ta sprawczość jest dla mnie bardzo ważna. Dlatego chyba łączę obie te role – pasja daje energię, a podejście menedżerskie pozwala działać skutecznie.

Jakie są największe wyzwania organizacyjne w prowadzeniu klubu na poziomie Orlen Superligi?
– Podstawą są finanse. Bez stabilnego budżetu nie da się rozwijać i profesjonalizować klubu. Jeszcze kilka lat temu Gwardia miała jeden z najniższych budżetów w lidze, a dziś jesteśmy w czołówce. To efekt rozmów i współpracy z biznesem, samorządem miasta Opola oraz spółkami miejskimi. Ale pieniądze to nie wszystko – samo zorganizowanie meczu to ogromne przedsięwzięcie. Przygotowania zaczynamy już trzy tygodnie wcześniej, a lista rzeczy do wykonania liczy około 150 punktów. Zależy nam, by mecz nie był tylko wydarzeniem sportowym, ale także rodzinnym widowiskiem – ze strefami dla dzieci, konkursami czy dobrze przygotowaną strefą VIP.

Jakie działania pozasportowe prowadzi Gwardia, aby angażować lokalny biznes, społeczność i budować wizerunek klubu?
– Tych działań jest coraz więcej. Rozwijamy sferę biznesową, łącząc przedsiębiorców – przykładem jest Opolski Wieczór Przedsiębiorczości, którego odbyło się już sześć edycji. Organizujemy też mniejsze wydarzenia, jak podwieczorki biznesowe czy treningi dla sponsorów. Firmy coraz chętniej inwestują w sport, ale oczekują też wymiernych korzyści, dlatego dbamy o to, by ich współpraca z nami była naprawdę wartościowa. Ważne są także inicjatywy dla kibiców – np. rajd rowerowy, podczas którego można było spędzić czas z zawodnikami w luźnej atmosferze. Staramy się, by kontakt kibiców z drużyną był jak najbardziej naturalny. Po każdym meczu każdy może podejść, porozmawiać, zrobić zdjęcie czy zdobyć autograf. To element naszej tożsamości – nie odgradzamy zawodników od fanów.

Ilu zawodników trenuje obecnie w klubie? Od jakiego wieku można rozpocząć przygodę z piłką ręczną w Opolu?

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z  7 października - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama