Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 13:53
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Kulinarna kariera dyni

Kojarząca się z jesienią dynia jest silnie związana z tradycją. W poprzednich odcinkach wspominaliśmy o jej udziale w legendach i sztuce, a dziś pokazujemy, jak za sprawą wielkiego głodu dania z dyni zyskały popularność.
Kulinarna kariera dyni
zdj. poglądowe

Dynie uprawiano i jedzono od dawien dawna, ponieważ nie wymagały wyrafinowanej pielęgnacji i obróbki. Trzysta lat temu znany był proces siekania i suszenia dyni w celu uzyskania substytutu kawy. Rozpuszczony z kawą susz, według Pannwitza z Kowar, mógł być wykorzystywany do zwiększenia objętości napoju, nie psując przy tym smaku, choć na początku XIX w. nie zalecano uprawy dyni do tego celu ze względów ekonomicznych. Najpopularniejszym kulinarnym zastosowaniem była – i jest po dziś dzień – zupa dyniowa. Pierwotnie popularna w najbiedniejszych gospodarstwach, na początku XX w. zagościła na stołach dworskich i mieszczańskich, gdzie dotąd była ledwie znana jako marynata. 

Prawdziwym rozkwitem dyni na stołach był czas kryzysu I wojny światowej. Dynię promowano na Śląsku Opolskim w 1915 r. jako „tanią, pożywną i łatwą do przygotowania”, taki ‘must-have’ każdej prostej kuchni domowej. Katalog zastosowań obejmował przygotowanie jej jako warzywa (bez przecierania), suszu na zimę i naturalnie zupy, do której kroi się miąższ na kawałki, gotuje do miękkości i przeciera przez sito, dodaje wodę z solą, skórkę z cytryny i kawałek masła lub chudego mleka, a następnie doprawia się solą, cynamonem i cukrem.

U schyłku I wojny głód – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – zaglądał ludziom do garnka. Początek 1917 r. zwany był wręcz „zimą brukwiową”. Zastanawiano się, czy uprawa dyni może być zalecana w warunkach kryzysu. Łatwość uprawy, możliwość wykorzystania w tym celu pryzm kompostu czy miejsc rzadko wykorzystywanych do innych upraw, predysponowała do tego celu bardziej drobne gospodarstwa, niż duże przedsiębiorstwa rolne, stąd i większa lokalna dostępność. 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z  18 listopada - E-WYDANIE dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama